Dwufaza na złoty medal | płyn do demakijażu Garnier Essentials dla skóry wrażliwej

Kosmetyczno – olimpijski 😉 tytuł zdradza, że w dzisiejszym wpisie pokażę Wam produkt, którego używam namiętnie od dwóch miesięcy i wciąż nie mam dość. Dwufazówka Garniera Essentials dla skóry wrażliwej pobiła wszystkie poprzednie, w końcu nie muszę się martwić: czym zmyję ten uporczywy tusz do rzęs?! O płynie, który wreszcie spełnia wszystkie obietnice producenta w dzisiejszym poście pochwalnym. Zapraszam.:)

Pisałam Wam wielokrotnie, że używam głównie maskar wodoodpornych,
a nawet jeśli tradycyjnych, to warstwa tuszu jest dość gruba. Do tej
pory poznałam tylko jedną dwufazę, która jako tako dawała sobie radę z
wodoopornym tuszem. Mówię o Awokado od Bielendy [recenzja]. Niestety
ideałem nie była, dlatego nie zaprzestałam poszukiwań. I dobrze, bo w końcu trafiłam
właśnie na Garnier Essentials. Polecałyście mi ją w komentarzach, stąd
ten zakup. Dziękuję 🙂 Dzięki Wam odkryłam rewelacyjny kosmetyk.
W plastikowej butelce z dość ciężko chodzącą klapką kryją się dwa bezzapachowe płyny: niebieski, lekko tłusty i przezroczystysty, przypominający micel – typowa dwufaza. Po wymieszaniu tworzą zgrany duet w postaci zwartej i w miarę jednolitej emulsji. Mocne, kilkukrotne potrząśnięcie i warstwy są ze sobą dokładnie połączone. Zwróćcie uwagę, że jest to butelka o pojemności 200 ml. Wiem, że Garnier ma też inny płyn dwufazowy, tyle, że w małej butelce, który podobno jest beznadziejny.
Dwufazę kupuję w Naturze za 16,99 zł (w Carrefourze widziałam ją za 12,99 zł! ale półka była niestety wymieciona).
Płyn wystarcza mi na ponad miesiąc codziennego zmywania oczu.

Idealna dwufaza musi przede wszystkim być delikatna i skuteczna – nie podrażniać moich wrażliwych oczu, nie zostawiać tłustej, lepiącej warstwy [tu przykład takiej dwufazy], rozpuszczać tusz już po przyłożeniu wacika do oka, bez konieczności tarcia i naciągania skóry. Garnier spełnia moje wszystkie wymagania.
– delikatność – noszę soczewki, przez co moje oczy są bardzo wrażliwe. Dwufaza nie powoduje u mnie pieczenia, łzawienia ani innych niepożądanych skutków używania płynów do demakijażu, płyn nie wysusza też mojej skóry wokół oczu,
– brak tłustości – zdaję sobie sprawę, że warstwa rozpuszczająca tusz (zwłaszcza wodoodporny) musi być tłusta. W przypadku Garniera ta tłustość nie jest typowym chemicznie olejowym filmem, jaki miałam np. po kiepskiej Delii. Nie klei się, nie szczypie w oczy, nie powoduje zamglenia. Nawet, gdy nie przetrę oka drugą stroną wacika (gdzie osadził się płyn nietłusty), nie odczuwam dyskomfortu z powodu niebieskiej warstwy,
– skuteczność – do zmycia dwóch warstw wodoodpornej maskary, bardzo uporczywej (mam na myśli False Lash Effect Max Factor) wystarczają mi dwa waciki! Nasączone odrobiną płynu przykładam na minutę do oka a następnie delikatnie ścieram rozpuszczone resztki. Wynik jest imponujący, zwłaszcza biorąc pod uwagę wszelkie mleczka i inne tego typu produkty, które mają w try miga zmyć tusz, przy których zużywałam tonę wacików. Do zmycia grubej (naprawdę grubej ;)) warstwy tuszu Garnier potrzebuje dwóch wacików na oko.

Co tu dużo mówić, trafiłam na ideał i nie mam zamiaru szukać niczego innego. Płyn jest świetny i na pewno zostanie ze mną na dłuuugo.:)
Dziewczyny, poznałyście może już tą dwufazówkę? Napiszcie, czym zmywacie makijaż oka 🙂

Wpisy, które mogą Ci się podobać

110 komentarzy

  • Odpowiedz Agata 4 kwietnia 2013 o 18:09

    Teraz w Rossmannie płyn jest przeceniony na 10zł z groszami, a normalnie można go kupić za 13,49zł 😉

  • Odpowiedz JuicyBeige 11 września 2012 o 13:31

    A u mnie niestety się nie sprawdził i to w ogóle:-(

  • Odpowiedz eveline beauty blog 28 sierpnia 2012 o 13:23

    używałam wielu produktów do demakijażu tych drogich i tych tańszych ale ten płyn dwufazowy jest nie do pobicia! zapraszam do mnie na recenzję róży z MUA! buźka

  • Odpowiedz Alena 9 sierpnia 2012 o 21:31

    Nawet nie zauważyłam jeszcze istnienia tego olejku.

    Ja teraz mam z yr z bławatkiem- fajny, ale na mega odporne tusze jak z lancome czasami działa zbyt słabo-trzeba długo trzymać, albo przyłożyć więcej razy.

  • Odpowiedz Naila 7 sierpnia 2012 o 11:58

    Dobrze wiedzieć, że jest coś idealnego 🙂 Gdy przestaną mi wystarczać micele, sięgnę po niego!

  • Odpowiedz Maugo 6 sierpnia 2012 o 20:55

    Zapowiada się ciekawie 🙂

  • Odpowiedz careaboutmyself 5 sierpnia 2012 o 14:09

    muszę koniecznie poszukać:)

  • Odpowiedz Tim Mcgraw 5 sierpnia 2012 o 13:59

    love the blog x

    Hit The Road Jack

  • Odpowiedz Bella 5 sierpnia 2012 o 10:01

    Skuszę się na zakup jak wykończę moje zapasy 🙂

  • Odpowiedz dezemka 5 sierpnia 2012 o 09:53

    Kiedyś była w innym opakowaniu, zniknęła na chwilę nad czym ubolewałam, potem trąbiłam że wróciła i również uważam że jest świetna 🙂

  • Odpowiedz moher_ 4 sierpnia 2012 o 19:32

    Może się skuszę:)

  • Odpowiedz iwona ja 4 sierpnia 2012 o 16:21

    wszyscy kupili teraz w Biedronce Bielende łącznie ze mną, ciekawe jak się sprawdzi:) Garnier, masz rację jest bardzo dobry 🙂

  • Odpowiedz Kasia 4 sierpnia 2012 o 14:14

    Niedługo się skończy mój obecny, Marion, więc rozejrzę się za tym 😉

  • Odpowiedz Magdalena 4 sierpnia 2012 o 12:12

    I ten post przydal mi sie bardzo 🙂
    Dziekuje
    Rozejrze sie czy u mnie na Cyprze go znajde i kupie!
    Jezeli jest tak dobry, jak o nim piszesz to chwala, przestane wygladac jak panda 🙂

    Buzka. Pozdrawiam

  • Odpowiedz narvika 4 sierpnia 2012 o 12:05

    jaki ładny skład, nie wiedziałam, że Garnier tak potrafi;)
    używam micela z Bourjous albo micela z wodą termalną Avene z Glossy Box'a. Ostatnio rzadko maluję oczy, więc mało się dzieje w kwestii zmywania czegokolwiek:)

  • Odpowiedz .ƒяαιѕє. 4 sierpnia 2012 o 10:55

    Nie używałam jeszcze, ale skusiłaś mnie na nią 🙂

  • Odpowiedz Blog Kate 4 sierpnia 2012 o 10:31

    Szczerze to chyba jeszcze nigdzie nie rzucił mi się w oczy. Może dlatego, że przyzwyczaiłam się do jego zielonego brata w postaci mleczka 🙂 Dodatkowo używam dwufazówki z Ziaji i muszę powiedzieć, że też jestem z niej zadowolona. Pozdrawiam.

  • Odpowiedz PureMorning 4 sierpnia 2012 o 10:05

    Nie używałam go jeszcze.

  • Odpowiedz Katia 4 sierpnia 2012 o 08:51

    A ja mam dwufazowke Delii kupiona za 7 zł i zmywam nia bardzo dobrze wodoodpornego MF 2000 calorie. Polecam sprobowac.

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 4 sierpnia 2012 o 11:13

      Katia, tak jak napisałam w poście – znam Delię i nie lubię. Pozostawia chemiczną tłustość, czego przy Garnierze czy Bielendzie nie ma.
      W każdym razie ciesze się, że Tobie pasuje.:)

  • Odpowiedz imprevisivel 4 sierpnia 2012 o 08:50

    Ja zmywam płynem dwufazowym bielenda bawełna ;]

  • Odpowiedz madzia 4 sierpnia 2012 o 08:09

    muszę kiedyś przetestować tę dwufazówkę. Miałam mleczka garnierowskie, w zielonej i różowej buteleczce i byłam baaaaaaaaardzo zadowolona.

  • Odpowiedz Ania 3 sierpnia 2012 o 23:07

    ja zmywam olejkiem babydream 😉

  • Odpowiedz Karolina 3 sierpnia 2012 o 22:38

    O, a ja mam tonik z tej serii i też bardzo sobie go chwalę 🙂

  • Odpowiedz Karotka 3 sierpnia 2012 o 21:31

    No proszę! Zapowiada się świetnie! Ja generalnie nie jestem fanką dwufazówek i wolę płyny micelarne – Biodermę albo Bourjois, ale niedawno dostałam płyn dwufazowy od Lirene a sama kupiłam Awokado od Bielendy i przyznam, że obie dwufazy radzą sobie całkiem dobrze, nawet z wodoodpornym Maybelline 🙂 Specjalnie robiłam dzisiaj test przed wyjazdem 😉

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 4 sierpnia 2012 o 11:11

      Znam burżuja i lubię, chociaż trochę ściąga mi skórę.
      A co do Bielendy – jest fajna i faktycznie domyje wodoodporny makijaż, jednak musiałam przy niej używać o wiele więcej wacików niż na Garniera.

  • Odpowiedz Karola 3 sierpnia 2012 o 21:03

    Nigdzie go nie widziałam ;p.

  • Odpowiedz antiii 3 sierpnia 2012 o 20:31

    Zazwyczaj zmywam mleczkiem, obecnie używam AA płynu micelarnego. Jeszcze nie natrafiłam na prawdziwego ulubieńca…

  • Odpowiedz lacquer-maniacs 3 sierpnia 2012 o 20:01

    Wow,to chyba jakaś nowość? Bo ja tego płynu nie widziałam…

  • Odpowiedz One_LoVe 3 sierpnia 2012 o 19:39

    nie używałam, ale nie lubię garnierowskiej pielęgnacji twarzy, to nie dla mnie.

  • Odpowiedz 9thPrincess 3 sierpnia 2012 o 19:38

    Miałam ten płyn, miło wspominam ale od jakiegoś czasu jestem wierna Bielendzie.

  • Odpowiedz Extension beauty 3 sierpnia 2012 o 19:14

    zmywam nim makijaż od dawien, dawna. wraz z mleczkiem rozanym tworza u mnie niezastapiony duet. martwie sie troche, bo od tygodnia go szukam i znalezc nie moge. dzis bylam w naturze, sp, tesco i sladu po nim nie ma 🙁 najgorsze jest to, ze nie znam lepszego, takze mam nadzieje, ze to tylko chwilowe braki dostawy…

  • Odpowiedz diggerowa 3 sierpnia 2012 o 18:52

    ja jestem na etapie wykańczana sephorowej dwufazówki & jest przyjemna. do Ziaji też zastrzeżeń nie miałam. chyba skorzystam teraz z Garniera 😉

  • Odpowiedz loveyouamy 3 sierpnia 2012 o 18:52

    u mnie póki co dobrze sprawuje sie ziaja 😉

  • Odpowiedz *Natalia* 3 sierpnia 2012 o 18:11

    Wypróbuję go :). Delię obecnie używam i sprawdza się u mnie 🙂

  • Odpowiedz farfaraway 3 sierpnia 2012 o 18:10

    Gdy jeszcze używałam dwufazówek, ta była moją ulubioną 🙂

  • Odpowiedz Independent Woman 3 sierpnia 2012 o 17:59

    No proszę. Myślę, że kiedyś się na niego skuszę. 🙂

  • Odpowiedz Chwila 3 sierpnia 2012 o 17:47

    Kusisz recenzją! Chociaż ostatnio zrezygnowałam z płynów dwufazowych, a przestawiłam się na micelarne, to chyba wypróbuję tego Garniera, może to będzie mój ideał;-)

  • Odpowiedz Avka 3 sierpnia 2012 o 17:46

    Podobnie jak ktoś wyżej mówił – nie lubię Garniera. Ale nie ze względu na wady/zalety produktów (choć i tak dla mnie polskie wybrane marki i półprodukty, są o niebo lepsze), ale ze względu na to że L'oreal jest zakłamany. Nie dość że testuje na zwierzętach, to jeszcze się tym niemalże chwali :// Podobnie jak Body Shop, który kiedyś był eko, naturalny i wolny od okrucieństwa, odkąd jest w rękach L'oreala sprawa się zmieniła. 🙁

    Tak poza tym bardzo lubię twoją stronę i od jakiegoś czasu czytam ją regularnie. :)) Nie zrażam się tym, że niektóre produkty które tu recenzujesz są dla mnie niedostępne z tego powodu co L'oreal. 😉

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 4 sierpnia 2012 o 11:04

      Avko, rozumiem Twój punkt widzenia i dziękuję za głos.
      A co masz na myśli przez "chwalenie się L'orela, że testuje"?

      Dziękuję i zapraszam częściej 🙂

    • Odpowiedz Avka 4 sierpnia 2012 o 20:04

      L'oreal otwarcie przyznał się do robienia testów na zwierzętach (w tym do okrucieństwa, czyli znęcania się nad zwierzakami, a w konsekwencji te zwierzaki nie pozostawały przy życiu..), nie ukrywał niczego po prostu. Ale o tym można by pisać i pisać. Dodam tylko, że od kiedy się w to wdrążyłam, zauważyłam, że trzeba uważać nie tylko na firmy kosmetyczne, ale też zupełnie z innej bajki, np. na Lipton.

  • Odpowiedz Renia MJ 3 sierpnia 2012 o 17:43

    powiem Ci spróbuj bławatka z YR 🙂

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 4 sierpnia 2012 o 11:02

      Wypróbuję 🙂

    • Odpowiedz Hexx ana 4 sierpnia 2012 o 21:39

      Bławatek także dobry ale jedynie w promo 2 w 1 bo inaczej się nie opłaca.

    • Odpowiedz Renia MJ 5 sierpnia 2012 o 07:45

      lub – 50% 🙂

    • Odpowiedz Hexx ana 5 sierpnia 2012 o 10:05

      Masz rację 🙂 ale robię zazwyczaj zapasy i od razu kupuję na 2 w 1 chociaż znowu w UK oferty są dużo bardziej ciekawsze niż w PL :/

  • Odpowiedz Wena 3 sierpnia 2012 o 17:22

    Ooooo! Nie słyszałam, ale niedługo zagości w mojej łazience 🙂

  • Odpowiedz Atqa Beauty 3 sierpnia 2012 o 17:15

    Bardzo lubię ten płyn 😉 Wcześniej kupowałam L'oreala i byłam z niego bardzo zadowolona. Prawdę mówiąc, nie widzę różnicy między jednym i drugim, oprócz cenowej, rzecz jasna 🙂

  • Odpowiedz Hexx ana 3 sierpnia 2012 o 17:15

    Już od dawna głoszę hymny pochwalne, że dwufazówka Garniera jest rewelacyjna:) Na całe szczęście powróciła do sprzedaży w odnowionej wersji:)
    Wiele osób "krzywo" patrzy na ofertę Ganiera bo firma należy do koncernu testującego na zwierzętach, tyle w tym temacie. Dla mnie ogromne znaczenie ma fakt, że płyn jest delikatny i świetnie sobie radzi z każdym kosemtykiem!

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 4 sierpnia 2012 o 11:02

      Hexx, i dobrze, należą się pochwały dla tego produktu.:)

      Zdaję sobie sprawę, że wiele osób nie kupi nic od Garniera, bo testują. Ja bardzo chętnie wymienię go na coś nietestowanego, jeśli jakaś firma wypuści na rynek dobry kosmetyk w dobrej cenie.

    • Odpowiedz Hexx ana 4 sierpnia 2012 o 21:43

      Dla mnie dwufazy to priorytet więc stawiam na idealne produkty:) Mam trzy typy, których się trzymam ale Garnier odpowiada mi za zapach 🙂 pojemność oraz dostępność. Pozostałe dwa wymagają nieco zabiegów;)

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 4 sierpnia 2012 o 21:45

      Hexx, dla mnie to też produkty priorytetowe. Albo będę miała świetną dwufazę, albo przestanę malować rzęsy i robić wodoodporne kreski. Niestety, coś za coś.

    • Odpowiedz Hexx ana 5 sierpnia 2012 o 10:08

      Właśnie:) Jeszcze żaden micel nie rozpuścił mi kosmetyków wodoodpornych a o linerach Gosha mogłabym zapomnieć. Nie ma mowy;)

      Ostatnio Candy pisała ciekawą recenzję dwufazy z Iwostinu ale nie miałam z nią przyjemności więc nie porównam, ale gdyby wpadła Ci w ręce choćby miniatura to może być warta uwagi?

  • Odpowiedz Słodki miód 3 sierpnia 2012 o 17:11

    chciałam właśnie kupić tę Bielendę o której pisałaś, bo jest akurat w Biedronce, ale teraz bardziej kusi mnie ten 😉 chociaż muszę przyznać, że najłatwiej zmywa mi się tusz przy ocm, gdy nałożę grubą warstwę oleju na zamknięte oczy 😉

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 4 sierpnia 2012 o 10:57

      Słodki miód, Bielenda jest warta uwagi, zwłaszcza jeśli używasz niewodoodpornego tuszu. Olejowe zmywanie makijażu również lubię, ale nie sprawdza się przy maskarze wodoodpornej, pięknie usuwa za to makijaż twarzy.:)

  • Odpowiedz make-up freak 3 sierpnia 2012 o 17:11

    Ja na razie nie rozstaję się z moją dwufazówką z Ziaji:)
    Może w przyszłości spróbuję:)

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 4 sierpnia 2012 o 10:54

      Make up freak, dwufazówkę Ziaji omijam szerokim łukiem. Niestety mocno podrażnia mi oczy + jest kompletnie nieskuteczna.

    • Odpowiedz make-up freak 9 grudnia 2012 o 11:49

      Hej, no i namówiłaś mnie na ta dwufazówkę i dzięki Ci za to! Łapnęłam ją przy okazji zakupów w Kauflandzie. Jest fantastyczna!!!

  • Odpowiedz NERUDA 3 sierpnia 2012 o 16:46

    Tytuł na czasie:D Szczególnie dziś, kiedy to Polska zdobywa medal:D Garniera nie używałam, ale skoro tak polecasz to na pewno kiedyś wpadnie do koszyka. Chwilowo żel babydream służy mi jako "coś" do demakijażu.

  • Odpowiedz ThisJuss 3 sierpnia 2012 o 16:44

    Ja ostatnio robię podchody do Garniera 😛 Póki co mam żel do mycia twarzy, a jak się sprawdzi, to wtedy wypróbuję dużo więcej 🙂

  • Odpowiedz Panna-Kokosowa 3 sierpnia 2012 o 16:23

    Próbowałam jej czasami u siostry (co prawda wodoodpornych kosmetyków nie używam), ale dawała radę:) Miła w używaniu i też chciałabym ją kiedyś kupić.

  • Odpowiedz BogusiaM 3 sierpnia 2012 o 16:21

    brzmi ciekawie;)

  • Odpowiedz Angel MakeUp World 3 sierpnia 2012 o 16:20

    Nie kupię, bo to Garnier… ech, szkoda 🙂 no ale u mnie pięknie sprawdza się Bielenda właśnie 🙂 Zmywa cokolwiek zmaluję na twarzy 🙂

    • Odpowiedz Beauty Wizaż 3 sierpnia 2012 o 19:14

      u mnie też Bielenda daje radę ale może się skuszę na ten Garnier jak dorwę 🙂

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 4 sierpnia 2012 o 10:53

      Bielenda jest ok, ale nie idealna, muszę zużyć wiele wacików, żeby domyć oko.

  • Odpowiedz CoconutLime 3 sierpnia 2012 o 16:20

    Miałam go, ale nie za bardzo mi przypasował:)

    http://coconutlimee.blogspot.com/

  • Odpowiedz KasiaPL 3 sierpnia 2012 o 16:17

    Ja mam Lirene, jest całkiem w porządku, ale i tak wolę mleczko 😉

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 4 sierpnia 2012 o 10:52

      Lirene dwufazówkę? Jeszcze nie próbowałam. Mleczek używałam parę lat temu, kiedy nie byłam świadoma co do nich pakują.

  • Odpowiedz Olalaa 3 sierpnia 2012 o 16:15

    uwielbiam ten płyn!:)

  • Odpowiedz cammie 3 sierpnia 2012 o 16:13

    Znam i bardzo lubię 🙂 Cieszę się, że wrócił do sprzedaży.

  • Odpowiedz Motylica 3 sierpnia 2012 o 16:12

    I co, kupię. Przez Ciebie. 😀

  • Odpowiedz Oczuchmurność (Czarna Orchidea) 3 sierpnia 2012 o 16:12

    miałam go x lat temu i faktycznie, był genialny 😀 muszę do niego wrócić 😀

  • Odpowiedz Jedwabna. 3 sierpnia 2012 o 15:51

    Skoro się tak zachwycacie to może i ja się skuszę na zakup 😀 A miałam już nic nie kupować ;/

  • Odpowiedz Carolina 3 sierpnia 2012 o 15:42

    ja się boję takich produktów używać bo większość mi podrażnia oczka:D zmywam makijaż babydreamem i jest git 😀

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 4 sierpnia 2012 o 10:43

      Carolino, mnie Garnier wyjątkowo nie podrażnia, może i Tobie podpasuje. Co do zmywania olejami – to super metoda (którą co drugi dzień stosuję do twarzy), ale nie sprawdza się przy zmywaniu wodoodpornego makijażu.

  • Odpowiedz szybkoilatwo.blogspot.com 3 sierpnia 2012 o 15:41

    Bardzo się ciesze z tego posta ponieważ moje płyny, ktore mialam do tej pory nei radziły sobie z moim wodoodpornym tuszem!:)
    Pozdrawiam

  • Odpowiedz Pastereczka 3 sierpnia 2012 o 15:32

    Chyba skopiuję Twoj post i umieszczę na swoim blogu;) 😛 bo mam te same odczucia co do niego:D Super płyn

  • Odpowiedz Kasia P. 3 sierpnia 2012 o 15:32

    Mi również on jeszcze nie wpadł w ręce, ale zapewne niebawem wpadnie. Mam wrażliwą okolicę oczu, ale jak widzę, że ta dwufazówka cieszy się dobrą recenzją, to na pewno zakupię ten produkt. W tej chwili używam płynu uniwersalnego do demakijażu oczy firmy Ziaji, lecz niestety on mi za bardzo nie pasuje. O tym niedługo będzie recenzja na moim blogu. Pozdrawiam ciepło

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 3 sierpnia 2012 o 15:35

      Ojjj, ja Ziaję omijam szerokim łukiem – tłuścioch, podrażniacz i do tego kompletnie nieskuteczny. U mnie nie zmywał nawet zwykłego tuszu za 10 zł. Nie ma porównania do Garniera.
      Z tych tańszych i skutecznych do tuszu niewodoodpornego polecam Ci Awokado Bielendy, teraz w Biedronce w promocji.:)

  • Odpowiedz Kosmetyczna Kraina 3 sierpnia 2012 o 15:28

    Wiesz, jakoś mam mało zaufania do kosmetyków Garnier (do twarzy, oczywiście!) Ciężko mi się do nich przekonać.

  • Odpowiedz WalkingOnAir 3 sierpnia 2012 o 15:23

    Nie miałam jeszcze dwufazówki z Gariniera, chyba będę musiała się za nią rozejrzeć 😉

  • Odpowiedz Atina 3 sierpnia 2012 o 15:23

    muszę go wypróbować:)

  • Odpowiedz boczusiowa kosmetykomania 3 sierpnia 2012 o 15:21

    Ja uważam ten płyn za masakre … miałam tak podrażnione oczy ze 2 tyg wyleczyc nie mogłam powiek wyglądałam jakby się ostro przepiła. ja uzywam teraz Alterry chusteczek aloesowych te sobie radzą ze wszystkim albo miceralnego płynu Vichy

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 3 sierpnia 2012 o 15:22

      Boczusiowa, :oo a na pewno używałaś tego powyżej? Bo Garnier ma też mniejszy płyn, który ponoć robi masakrę.

  • Odpowiedz Losia 3 sierpnia 2012 o 15:18

    Niestety nie przepadam za produktami Garniera.

    + Zapraszam

  • Odpowiedz zoila 3 sierpnia 2012 o 15:17

    W Kauflandzie często widuję ten produkt za 9,99 :). Tera mam Awokado właśnie, ale jak mi się skończy to niezwłocznie kupię ten 🙂

  • Odpowiedz jamapi 3 sierpnia 2012 o 15:16

    Dobra dwufazówka to skarb!! Ja wykończę moje trzy to rozejrzę się za Garnierkiem 🙂

  • Dodaj komentarz

    %d bloggers like this: