Pielęgnacja twarzy

Jak dbam o cerę jesienią i zimą? Kosmetyki i zasady pielęgnacji

Pielęgnacja cery jesienią i zimą

Jesienią i zimą szczególnie mocno odczuwam wpływ pogody na moją skórę. Wydaje się być z roku na rok coraz bardziej wrażliwa. Łatwiej wysusza się, zaczerwienia i podrażnia od mrozu czy zimnego wiatru. Z tego powodu jeszcze większą niż przez resztę roku wagę przykładam do odpowiedniej pielęgnacji. Jak w takim razie ona obecnie wygląda? Jakie kosmetyki chronią moją skórę w chłodne dni i sprawiają, że cera jest w dobrej kondycji?

Mniej, ale skuteczniej

Moja kosmetyczka pielęgnacyjna skurczyła się do minimum i w tej chwili składa się z pięciu kosmetyków: kremu na dzień i noc, kremu pod oczy, płynu micelarnego, peelingu i maseczki. Kosmetyki, których używam są na tyle skuteczne, że nie potrzebuję dodatkowych, na przykład, serum czy olejku. Na tę chwilę to wzajemnie dopełniająca się piątka. Po kolei:

krem na dzień i noc – początkiem jesieni w tej roli świetnie sprawdza się krem ze śluzem ślimaka od Orientany (marka, której ufam i którą dawno temu polubiłam za świetne roślinne maseczki ♥). Jego konsystencja jest jedwabista i lekko mokra, ale po nałożeniu czuć delikatne natłuszczenie. Jesienią i zimą lubię, gdy krem pozostawia delikatny film (aczkolwiek typowym tłuściochem być nie może). Mam wtedy pewność, że skóra jest lepiej chroniona przed negatywnym wpływem czynników atmosferycznych. Podoba mi się też jego zapach, przypomina ekskluzywne perfumy. Wraz z przymrozkami w mojej pielęgnacji pojawia się krem bardziej treściwy i bogaty, ale o nim wspomnę w osobnym wpisie.

krem pod oczy – lubię duety, dlatego do kremu Orientany dobrałam… krem Orientany. 🙂 Jest lekki, nie obciążą powiek i skóry pod oczami, ale też pozostawia bardzo przyjemną warstewkę. Skóra jest wyraźnie bardziej elastyczna i wypoczęta, nawet po całym dniu spędzonym przed komputerem.

płyn micelarny – w tej kategorii od paru miesięcy wiedzie prym jeden płyn :), mianowicie Mixa do cery suchej i bardzo suchej. Wspaniale radzi sobie niemal z każdym makijażem (zmywam nim również tusz do rzęs), a do tego nawilża. Zdarzyło mi się po demakijażu zapomnieć o kremie, ale nawet przez chwilę tego nie odczułam.

peeling – po świetnych peelingach Sylveco i Bielendy postanowiłam spróbować czegoś nowego, czegoś delikatniejszego. Postawiłam na eko peeling ze śliwką marki AA. Kosmetyk posiada gęstą, kremową formułę i niewielkie drobinki. To ostatnie to jednak plus, ponieważ w okresie jesienno – zimowym nie zależy mi na złuszczaniu mechanicznym skóry, wystawianej codziennie na mróz.

maseczka – najmłodszy z ulubieńców i też chyba najskuteczniejszy w pielęgnacji skóry wrażliwej – maseczka rewitalizująca dr Hauschka. Kremowa, otulająca, niesamowicie nawilżająca, cudowna. Mogłabym w niej spać, bo cera po jej zmyciu wygląda na promienną i zdrową. Rewelacyjny kosmetyk!

Zasady pielęgnacji cery w okresie jesienno – zimowym:

  • odstawiam mycie twarzy wodą kranową (szczególnie razem z preparatami z SLS i SLES, które w tym czasie najczęściej podrażniają i wysuszają moją skórę na wiór) na rzecz płynu micelarnego lub ewentualnie mleczka o dobrym składzie,
  • nigdy nie rezygnuję z kremu pod makijaż, nawet, gdy nakładam minerały, które bywają na bardziej treściwym kremie kapryśne. Wolę zrobić jedną poprawkę więcej niż później ratować skórę pokrytą siateczką naczynek popękanych od zimna,
  • gdy planuję dłuższy pobyt na świeżym powietrzu, szczególnie gdy spadnie śnieg, zamiast codziennego kremu stosuję wysoki filtr przeciwsłoneczny,
  • na czas zimy odeszłam od bezkremowych nocy – zasady, która świetnie sprawdzała się w ciepłe pory roku, a teraz okazała się nieodpowiednia z powodu niskiej temperatury; krem na noc w niewielkiej ilości, ale zawsze;
  • nie stosuję gruboziarnistych i ostrych peelingów, które mogą podrażniać,
  • pamiętam o maseczce raz – dwa razy w tygodniu, choćby na 10 minut przed wieczornym prysznicem,
  • czasem maseczkę drogeryjną (apteczną) zastępuję domową, np. zblendowanym awokado z odrobiną miodu lub zblendowanym bananem z łyżeczką płatków owsianych – obie bardzo dobrze nawilżają i łagodzą skórę,
  • w razie silnego podrażnienia lub przesuszenia stosuję jeden ze sprawdzonych „opatrunków” w tubce:

Jak wygląda obecnie Wasza pielęgnacja cery? Które kosmetyki i sposoby dbania o skórę poleciłybyście właśnie na ten okres? A może znacie któryś z produktów z mojej listy? Dajcie znać! 🙂

Pielęgnacja cery jesienią i zimą

 

Wpisy, które mogą Ci się podobać

17 komentarzy

  • Odpowiedz 5 najlepszych polskich naturalnych marek kosmetycznych • IdaliaStyle.pl 13 marca 2017 o 16:50

    […] Jak dbam o cerę jesienią i zimą? Kosmetyki i sposoby pielęgnacji […]

  • Odpowiedz Bogaty krem odżywczy z olejkiem Mixa - mój ulubieniec na zimę • IdaliaStyle.pl 5 stycznia 2017 o 17:32

    […] Jak dbam o cerę jesienią i zimą? Kosmetyki i zasady pielęgnacji […]

  • Odpowiedz Basia 25 listopada 2016 o 05:15

    Gdzie kupujesz peeling Aa Eco? Nie mogę go dostać.

  • Odpowiedz Mela 23 listopada 2016 o 20:09

    Z domowych maseczek nawilżających polecam np. peeling z nasionami czarnuszki i miodem, albo z solą himalajską! Pozdrawiam 🙂

  • Odpowiedz Minimalna 17 listopada 2016 o 07:44

    Płynem i maseczką bardzo mnie zaciekawiłaś! Mam dość mocno wrażliwe oczy i nawilżający płyn to byłby ideał <3

  • Odpowiedz rzesy.com.pl 16 listopada 2016 o 23:04

    Bardzo przydatny i ciekawy wpis:) pozdrawiam

  • Odpowiedz Monika 16 listopada 2016 o 14:07

    Polecam maseczke Origins drink up, mokj skora chlonie ja jak gabka 🙂

  • Odpowiedz Cosmetics Freak 16 listopada 2016 o 07:46

    Moja skóra nie polubiła się z tym kremem ze śluzem ślimaka z Orientany..

    Okres jesienno zimowy jest trudny dla mojej suchej (dodatkowo wrażliwej w tym czasie) skóry. Często reaguje zaczerwienieniem i ściągnięciem, więc sięgam po kremy treściwe i takie do cery naczynkowej. Ostatnio fajnie sprawdzają się kosmetyki Miya Cosmetics i nie sięgam po inne. Brakuje mi za to porządnych maseczek i muszę coś dobrego dokupić.

  • Odpowiedz Monika 16 listopada 2016 o 00:46

    Mialalam okazje stosowac kremy Lumene z vitamina C, do ktorych właśnie mam zamiar wrócić, do tego vitamina E w płynie raz w tygodniu swietnie nawilża moja skóre, krem pod oczy Dermedic 3 swietnie nawilża i nie obciążai oczywiscie maseczki Naomi 🙂 zaciekawiły mnie kremy Orientany o ktorych piszesz, czy mozna je zamówić online??

  • Odpowiedz Ronia abc 15 listopada 2016 o 23:51

    Fajna ta twoja pielęgnacja, przemyslana, nie ma przeładowania niepotrzebnymi kosmetykami. U mnie tez porobiły się luzy, mniej używam, więcej zwracam uwagę na składy, bo po co tyle ładować na skórę. Zaczęłam stosować też maseczki domowe, bo mam ostatnio trochę więcej czasu, na przykład na żółtku z miodem albo białkowa. Próbowałaś?

  • Odpowiedz Marzena 15 listopada 2016 o 23:47

    Czyli kwasów teraz nie używasz? Pamiętam, że chciałaś wrócić.
    Jaki filtr stosujesz zimą? Planuję wyjazd w góry i nie chce spalić raka, jak rok temu 😀

  • Odpowiedz Olka P. 15 listopada 2016 o 23:40

    Uwielbiam Mixe, mam krem i jeszcze parę rzeczy, ale tego płynu nie próbowałam. Kupię, bo właśnie kończy mi się micel.

  • Odpowiedz Aga 15 listopada 2016 o 23:34

    Pewnie to głupie pytanie, ale skoro nie myjesz twarzy wodą tylko micelem, to co z oczami i ich okolicami? Tez przecierasz je rano wacikiem z płynem, czy jak oczyszczasz te miejsca? Bo zawsze mnie to zastanawia. Ja jak wstanę rano to mam mega zaspane oczy.. 🙂

  • Odpowiedz Karo 15 listopada 2016 o 23:28

    U mnie zimą króluję kwasy, bo to jedyny moment kiedy mogę sobie na nie pozwolić (mam mocny trądzik). Chciałam Ci jeszcze podziękować za polecenie kremu i zawiesiny Sylveco. Dawno nie miałam tak udanych zakupów. Super łagodzą zmiany na skórze, trądzik jest słabiej widoczny, krosty szybciej się goją, no rewelacja. Nie odkryłabym ich, gdyby nie twoja seria ulubieńców. Dzięki!!!

  • Odpowiedz Jola 15 listopada 2016 o 23:25

    Mam ta maseczkę i jeszcze krem do kompletu, i podpisuję się rękoma i stopami pod tym zachwytem. Ja w ogóle tą markę lubię za naturalne składy i filozofię. Stosuję od lat i nigdy mnie nie zawiodła. Zainteresowałaś mnie natomiast peelingiem AA. Kupię go w Naturze? Czy to jakaś edycja specjalna?

  • Odpowiedz Agnieszka 15 listopada 2016 o 23:23

    Czytasz mi w myślach, bo miałam prosić o taki wpis.
    Ja mam cerę normalną, ale zimą dzieje się z nią coś nienormalnego. Możliwe, że to przez to, że nic nie zmieniam. Krem ten sam co resztę roku, podkład, żel itd. Jak myślisz, czy tłusty dziecięcy krem np. taki Bambino zda egzamin na skórki i czerwone policzki?

  • Odpowiedz Marta 15 listopada 2016 o 21:40

    Zima to prawdziwa maskara dla mojej cery, dlatego z chęcią przeczytałam Twój wpis, myślę że wypróbuję Twoje rady 🙂

  • Dodaj komentarz