Co warto kupić w Rossmannie w czasie promocji -40% na kosmetyki do makijażu? Moje typy i plany zakupowe :)

Informacja, która rozgrzewa od kilku dni urodową blogosferę, czyli wieść o promocji -40% na wszystkie kosmetyki kolorowe w Rossmannie od 22 (piątek) do 28 (czwartek) listopada. Co warto kupić? O tym w dzisiejszym poście. Zapraszam! 🙂

Usta:

  • Pomadka nawilżająca Whisper w odcieniu 220 Lust For Blush, Maybelline – cudownie kremowa, śliska, półtransparentna, nadaje ustom delikatny odcień bladego różu. Używam jej niemal codziennie, gdyż jest świetnym wyborem w dziennym, delikatnym makijażu. Ciesze się, że dałam się namówić Agacie (:*) na jej zakup 🙂 Cena: 28 zł.
  • Pomadka satynowa Lasting Finish w odcieniu 070 Airy Fairy, Rimmel – ulubieniec szminkowy ever. Trwała, o pięknym odcieniu brudnego, zgaszonego różu, bardzo twarzowa. Poza tym mam do niej ogromny sentyment, gdyż nosiłam ją na swoim ślubie. Kupuję od kilku lat 🙂 Cena: 17 zł.
  • Pomadka matowa Lasting Finish by Kate Moss w odcieniu 103, Rimmel [recenzja + makijaż]  – bardzo dobra pigmentacja, przyjemna konsystencja, dobra trwałość, wykończenie półmatowe. Mam ochotę na jeszcze jeden odcień z tej serii 🙂 Cena: 19 zł.

Oczy:

  • Cielista kredka 090 Natural Glaze, MaxFactor – ulubiony cielaczek na linię wodną. Rozświetla spojrzenie, niweluje zaczerwienienia oczu, dobry jako baza pod cienie. Kredka jest trwała i nie osadza się na soczewkach kontaktowych. Cena: 17-19 zł.
  • Cień w kremie Color Tattoo 24H w odcieniu 35 On and On Bronze, Maybelline – ulubiony cień ostatnich tygodni. Gdy nie wiem, czym się umalować to zawsze sięgam właśnie po niego. Trwały, kremowy, świetlisty, neutralny odcień brązu, który powinien pasować większości typów urody. Pasuje nawet mnie, co podkreślam,  gdyż w brązach nie wyglądam generalnie zbyt dobrze 😉 Posiadam również tatuaż matowy (Permanent Taupe), który nie jest już tak udany. Ma ciut gorszą pigmentację i potrafi prześwitywać podczas rozcierania. Cena: 23-25 zł.
  • Cienie w kremie Color Infallible w odcieniach 037 Metallic Lilac i 040 Cosmic Black, L’Oreal – cienie, które mają przetrwać 11 tysięcy mrugnięć 😉 Nie wiem, ile razy mrugam dziennie, ale obietnicę o trwałości potwierdzam. Nie ścierają się, nie wchodzą w załamanie powieki, są łatwe w aplikacji i demakijażu. Konsystencja nie jest typowo kremowa. Nazwałabym ją raczej pudrowo-kremową, gdyż przypomina mieszankę cienia w proszku z dodatkiem czegoś żelowego, co w rezultacie daje ciekawy efekt zbitego, mokrego, dobrze nasyconego koloru. 037 Metallic Lilac to chłodny, metaliczny fiolet, który w dużej ilości mocno odbija światło, w mniejszej, dobrze roztarty wygląda jak satyna, 040 Cosmic Black z kolei to czerń z milionem zatopionych złotych iskierek, fantastyczny jako podbijająca kolor baza dla cieni sypkich lub do wieczorowego smoky eyes. Liczę, że uda mi się dokupić inne odcienie, np. róż 04 Forever Pink. Cena: 40 zł.
  • Maskary z serii 2000Calorie: klasyczna Dramatic Volume, z wygiętą szczoteczką Volume&Curl i wodoodporna Volume – jak widać jestem fanką 2000Calorie 😉 Razem z Masterpiece [recenzja] to moje ulubione maskary w cenie do 50 zł. Najbardziej lubię pierwszą i drugą, z klasycznymi szczotkami (jedna z prostą, druga z wygiętą), które robią z moich rzęs pogrubione i podkręcone firany do brwi. Rzeczywistość  jednak (czyt. łzawiące od wiatru oczy ;)) nakazuje mi częściej sięgać po wersję wodoodporną, sprawdzającą się ciut gorzej (posiada inną niż Dramatic Volume i Curved szczoteczkę), zapewniającą trochę mniejszą objętość i pogrubienie rzęs, lecz nadal na tyle fajną, że często do niej wracam. Cena: 40 zł.
Cera

  • Korektor w płynie Affinitone w odcieniu 01 Nude Beige, Maybelline – moje ostatnie odkrycie 🙂 kosmetyk o kremowej, niewysuszającej, lekkiej konsystencji i świetnej pigmentacji. Fantastycznie wtapia się w moją cerę (m.in. za sprawą jasnego, neutralnego odcienia beżu), nie ciemnieje (!), sprawdza się zarówno pod oczami, na powiekach (gdzie stosuję go najczęściej, przed nałożeniem bazy pod cienie) jak i na twarzy. Uwielbiam go! Cena: 19 zł.

Paznokcie

  • Lakier Salon Pro with Lycra by Kate Moss w odcieniu 711 Punk Rock – odcień ciężki do jednoznacznego określenia – fiolet z granatem, granat z fioletem, brudny fiolet, zgaszony granat? W każdym razie jesienno – zimowy must have, który pięknie komponuje się z moim odcieniem skóry. Więcej w recenzji KLIK. Cena: 18 zł.
  • Top matujący, Lovely – kupiony za sprawą postu Mavii (:*) o topach matujących. Nie noszę matowych paznokci zbyt często, ale gdy mam na takie ochotę, zawsze sięgam po ten produkt. Cena: 7 zł.
  • I nadprogramowo, bo wątpię, że wskoczy na kasie jako kosmetyk kolorowy, a dopiero po zrobieniu zdjęć przypomniałam sobie, że promo jest tylko na kolorówkę 😉 preparat do skórek Wibo, godny zamiennik znanego żelu Sally Hansen. Jego główne zalety to świetne działanie (zmiękcza i rozpuszcza skórki) i niska cena. Cena: 5 zł.
A na co będę polować w czasie promocji? Łowów wielkich nie planuję, bo poszalałam ostatnio w wrocławskim i opolskim TK Maxxie na zakupach ciuchowo – butowych, więc portfel lżejszy o parę stówek 😉 Jeśli już się na coś skuszę to będą to prawdopodobnie glitterowe i piaskowe lakiery Wibo/Lovely, maskara Clump Defy Volumising od MaxFactor i być może po jednym odcieniu pomadki Whisper Maybelline i Lasting Finish by Kate od Rimmel. Myślę też o dokupieniu dwóch pomadek Wibo Eliksir [recenzja].

I prawie zapomniałam… Od 21 do 24 listopada promocję planuje także Superpharm. -40% przypadać ma na wszystkie tusze do rzęs, podkłady, produkty do oczyszczania twarzy, kosmetyki do stylizacji i odżywiania włosów, witaminy oraz produkty na odporność.



Edit: 21.11.
Od 21 do 27 listopada w Hebe -40% na szafy Maybelline, Revlon, L’oreal, Bourjois, Bell, Max Factor, Misslyn, Gosh. Rabat naliczany przy kasie.
Dajcie znać, jakie są Wasze plany na promocję w Rossie lub/i SP. Zrobiłyście już listę zakupów? Podzielcie się swoimi typami 🙂

Wpisy, które mogą Ci się podobać

118 komentarzy

  • Odpowiedz Make-Up My Passion 27 marca 2014 o 22:14

    korektor z maybelline – cudowny, również posiadam, warty polecenia 🙂

  • Odpowiedz justynka sbg 29 listopada 2013 o 23:45

    Fajna lista 🙂 Aż szkoda, że nie mam dostępu do Rossmanna….
    Jestem fanką cieni Color Tatoo, mam 3 sztuki i nie zamienię ich na żadne inne wysokopółkowe 😉

  • Odpowiedz Bibi 27 listopada 2013 o 18:28

    26,11,2013 kupiłam mascarę master piece, ale co to za promocja, jeżeli cena za ten produkt przed promocją to 61 zł, a na ceneo widzę ceny od 33 do 35 zł, na stronie wizaż,pl – 47zł. Bibi

  • Odpowiedz BogusiaM 22 listopada 2013 o 10:11

    w takich promocjach najlepiej kupić te droższe kosmetyki, cienie w kremie czy pomadki to dobry wybór:) ja muszę kupić tusz i ogromnie mnie te zniżki cieszą;)

  • Odpowiedz Dominika Dabrowska 21 listopada 2013 o 19:04

    Mam szminkę Rimmel 104, kolor 103 też mnie kusi 🙂 Cienie Maybelline mam, więcej nie planuję, ale jakby wprowadzili cienie kremowe Bourjois to biegłabym pierwsza do szafy 😀 A tak to zadowolę się ich korektorem 🙂

  • Odpowiedz SolidaryExpensive 21 listopada 2013 o 16:43

    A w sp jako oczyszczanie twarzy zaliczaja sie peelingi? Bo mnie to zastanawia;D

  • Odpowiedz Tajnashii eko-świat i nie tylko 21 listopada 2013 o 16:34

    ehhh ja to wolałabym np. na pielęgnacje bo z kolorówki to mało co używam….ale może na coś się skusze 🙂 Serdecznie zapraszam na NATURALNE ROZDANIE KOSMETYCZNE na moim blogu http://www.eko-swiat.blogspot.com, Pozdrawiam!

  • Odpowiedz Joanna 21 listopada 2013 o 15:02

    A skąd wiesz o tej promocji -40%?

    • Odpowiedz Miki 21 listopada 2013 o 16:59

      Dolączam się do pytania, na stronie rossmanna takich informacji nie widzę.

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 21 listopada 2013 o 19:56

      Dziewczyny, ta info nigdy nie jest udostępniana w sklepach i na stronie Rossa. Ostatnia promo też nie była oficjalnie potwierdzona przez sklep.
      O promocji można przeczytać np. na rossmannowskim wątku na Wizażu, pracownice Rossa o tym wspomniały.

  • Odpowiedz Sznyda 21 listopada 2013 o 13:00

    Mam uraz do tych tuszy, bo mój pierwszy ich zakup zakończył się fiaskiem. Zamiast tuszu w środku miałam gluta 🙁 A tusz był nienaruszony;> Także nie wiem, czy odważę się ponownie go zakupić.. nawet w promocji. Aaaaale cienie z Loreala będą jak najbardziej moje ;D

  • Odpowiedz Paula 21 listopada 2013 o 12:54

    Jaka szkoda ze nie mam w poblizu sp :c ale do rossmanna sie wybiore :))

    fashionbeautylife-paula.blogspot.com

  • Odpowiedz Ania 21 listopada 2013 o 12:18

    Korektor uwielbiam, a już mi niewiele zostało, więc chętnie zrobiłabym zapas. Mam na oku również tą pomadkę Maybelline i dwa odcienie lakierów Rimmel. Więcej pewnie nie kupię, bo jestem przed wypłatą:( Jakby nie mogli po pierwszym takiej promocji zrobić…

  • Odpowiedz Daria 21 listopada 2013 o 10:46

    Ja tym razem nie mam w planach dużych zakupów. Na liście są tylko dwa lakiery z rimmela i może jakiś piasek z wibo 🙂
    Ale wiadomo jak to jest na takiej akcji.. Niby nic nie chcemy, a jednak się rozglądamy i w ostatecznej decyzji bierzemy coś jeszcze. No bo lepiej jest kupować kosmetyki o prawie połowę taniej 🙂

  • Odpowiedz Wena 21 listopada 2013 o 09:07

    Sa tutaj moje typy 🙂

  • Odpowiedz Kasia M 21 listopada 2013 o 08:36

    Ja się chyba do Super Pharm wybiorę :).

  • Odpowiedz Zielony Koszyczek 21 listopada 2013 o 07:44

    a ja chyba tym razem będę grzeczna 😉

  • Odpowiedz Gosha 21 listopada 2013 o 06:31

    Dzięki Twojemu zestawieniu dodatkowe kosmetyki trafiły na listę KUP 🙂
    Do koszyka trafi Maybelline Whisper, kredka Maxfactor i top matujacy Lovely 🙂

  • Odpowiedz iwona ja 21 listopada 2013 o 06:13

    nie wybieram się do rossmanna, od dawna nie kupuję tam kolorówki, bo wszystko otwierane jest i macane, nie znoszę tego u nich 🙂

    • Odpowiedz Weronika Wróblewska 21 listopada 2013 o 10:39

      chyba najczesciej manhattan jest zmacany 🙂
      choć wg moich obserwacji w Naturach jest więcej pootwieranych opakowań;///
      na pewno podczas akcji -40% bedzie wiecej "buszujących"

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 21 listopada 2013 o 19:15

      iwona, czasem można kupić niemacane 🙂

  • Odpowiedz malenka 20 listopada 2013 o 22:39

    Muszę kupić szminkę lasting finish by Kate :]

  • Odpowiedz Agata Smaruje 20 listopada 2013 o 22:01

    No i już dodałam kilka rzeczy z Twojej listy do mojej listy, o mamusiu, jestem taka słaba! 😀

  • Odpowiedz coraz-mniej 20 listopada 2013 o 21:32

    U mnie wpadnie do kosza na pewno pump it up maskara, żelowy eyeliner od maybelline i jakis kolorek od maybelline tatto 😉 ponadto na pewno coś jeszcze wyhaczę 😉

  • Odpowiedz karminowe.usta 20 listopada 2013 o 21:27

    Widzę, że jesteś z moich okolic, skoro zawitałaś do opolskiego TK Maxxa:) Cieszę się, że zakupy należały do udanych:) Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś odwiedzisz Opole;)

    A propos Rossmanna to może w końcu skuszę się na cienie L`Oreal. Słyszałam o nich wiele dobrego. Ich konsystencja wygląda obiecująco:)

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 21 listopada 2013 o 19:14

      Karminowe usta, nie do końca, ale faktycznie, zawitałam w drodze na mecz Polska – Słowacja 🙂
      Też mam taką nadzieję 🙂

  • Odpowiedz Hedgehog Girl 20 listopada 2013 o 21:20

    Do mnie na szczęście brakujące kolory tatuaży przyjadą zza zachodniej granicy, więc jeden wydatek z głowy 😉 Kupię bronzer Lovely (mamie), żółty tusz do rzęs wibo/lovely, Eliksir numer 09, piaskowy lakier Wibo iiiii może na kolejną pomadkę Kate Moss się skuszę. A! I pewnie punk rock, bo chodzi za mną od kiedy zamieściłaś recenzję 🙂

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 21 listopada 2013 o 19:13

      O jaaa, zazdroszczę zagranicznych tatuaży! Które odcienie zamówiłaś?

    • Odpowiedz Hedgehog Girl 21 listopada 2013 o 21:19

      Tylko Pomegranate Punk, ale przy okazji możliwe że dostanę ogólnodostępny On And On Bronze 🙂 Inne kolory za bardzo mnie (na razie) nie kuszą, taupe i czerń uzupełniają kolekcję. Nowe, matowe tatuaże wyglądają genialnie, ale tych się chyba nigdy nie doczekamy…

  • Odpowiedz JoanneDevian 20 listopada 2013 o 21:19

    O, dobrze, że przypominasz, też muszę się zastanowić, na co będę polować ;D

  • Odpowiedz Katarzyna Banaszak 20 listopada 2013 o 21:17

    z Loreala polecam Super Liner Perfect Slim Intense Black , jest recenzja u mnie na blogu zwróć na niego uwagę,bo warto 🙂

  • Odpowiedz One_LoVe 20 listopada 2013 o 21:17

    zaciekawiłaś mnie korektorem. 🙂

  • Odpowiedz patrycja sprada 20 listopada 2013 o 21:11

    Cienie super! Color whisper dla mnie bardzo średni a preparat do skórek BUBEL, u mnie nic nie zdziałał :/

  • Odpowiedz Mary :) 20 listopada 2013 o 21:10

    Na pewno skuszę się na tusz Max factor False Lash Effect i cień Wild w kolorze 107 🙂 Pomadek mam wystarczającą ilość.. Dopisuję preparat do skórek i korektor 🙂
    Na Color Tattoo raczej się nie skuszę, bo już mam 2 w swojej kolekcji (chociaż ten piękny brąz kusi). Z lakierów być może również zdecyduję się na piaskowe 😉

  • Odpowiedz pat18s 20 listopada 2013 o 21:05

    ja też mam już długąąą listę 😀

  • Odpowiedz Zielpy 20 listopada 2013 o 21:03

    Miałam kupić podkład L'Oreal True Match, ale dzisiaj podreptałam do YR i się okazało, że mogłam wybrać za 70 zł dowolny kosmetyk – padło więc na Pure Light. Nie ma wyjścia, musi się dobrze sprawować 🙂

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 20 listopada 2013 o 23:24

      Zielpy, dobrze kojarzę, że to ten w buteleczce z pompką? Widziałam go u kilku dziewczyn na buzi, wyglądał bardzo naturalnie 🙂

    • Odpowiedz Zielpy 21 listopada 2013 o 07:13

      Tak! Musiałam się szybko zdecydować na jakiś, padło na ten i faktycznie – po pierwszym podejściu wygląda naturalnie i nawet matuje, co mnie zaskoczyło. Zobaczymy, co będzie dzisiaj, po całym dniu na uczelni.

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 21 listopada 2013 o 19:01

      Napisz, jak wypadł po pierwszych testach 🙂

    • Odpowiedz Zielpy 21 listopada 2013 o 21:33

      Super! Nie robi mącznego efektu z pudrem, cały dzień ładnie się trzymał, dość zmatowił, nos się w końcu zaczął świecić, ale bez przegięć. Bardzo dobrze dobrany odcień (Beige 100), oceniam go na plus. Słabo kryje, ale dla mnie wystarczająco i wybrałam go z pełną tego świadomością.

  • Odpowiedz Patt 20 listopada 2013 o 20:52

    zapowiadają się spore zakupy jak dla mnie w Rossmannie :):)

  • Odpowiedz kurka 20 listopada 2013 o 20:47

    Ja mam ochotę na 2 masełka revlona (sweet tart i sorbet) i szminkę superlustrous (coralberry), mam to szczęście, że u mnie w ross jest revlon a szminki są zafoliowane ;). Do tego maybelline superstay 14 h (stay with me coral) i color whisper (pink possibilities) a do tego kate moss (odcień 20 – jest boski!). W tej edycji zdecydowanie stawiam na naustne produkty 🙂 Wcześniej zrobiłam sobie dłuższą listę ze swatchy i już zweryfikowałam w sklepie co rzeczywiście chcę mieć, więc wlatuję, łapię co trzeba i do kasy, żeby nie użerać się z tłumem 😉

    Do tego chciałam dorzucić jakąś bazę pod lakier revlona, ale tez zastanawiam się, czy promo ją obejmie. Chociaż jak kupowałam w jednej edycji odżywkę sally hansen to był na nią rabat, więc zobaczymy 🙂

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 20 listopada 2013 o 23:15

      kurka, konkretna lista, to lubię! 🙂

      Masełka Revlona kupię, ale jeszcze nie teraz. Mam sporo balsamowych mazideł i chcę je najpierw zużyć. Ale kuszą, kuszą i to bardzo! 🙂
      Zazdroszczę poza tym zarówno revlonowej szafy jak i zafoliowanych kosmetyków.

      Też jestem ciekawa jak zaklasyfikują niektóre kosmetyki. Czy to jeszcze kolorówka czy już nie 🙂

    • Odpowiedz kurka 21 listopada 2013 o 21:39

      Nie chciałam znowu kupować niepotrzebnych pierdół 🙂

      U mnie w toaletce bieda, jeśli chodzi i mazidła i inne naustne kolory, więc to jest dobra okazja, żeby kupić to co chcę i mnie kusi za pierwszym razem 🙂 Ba, nawet zrobiłam zestawienie w excelu listy wstępnej i końcowego wyboru! Chociaż tym podobno nie powinnam się chwalić, no ale każdy sposób na oduczenie się rozrzutności jest dobry :p

      Kurcze, wszystkie kosmetyki powinny być zafoliowane, chociaż nawet to niewiele daje, w hebe widziałam porozkręcane tusze loreala, które właśnie były w folijce ;/

      a color tattoo on and on bronce, to równiez mój ulubiony odcień i w ogóle cień, bo mogę go namaźgać palcem i nie muszę się wkurzać, że pędzlem robię ciapy 😉 no i ten kolor jest baaardzo udany 🙂

      Co do Twojej listy, to chętnie kupiłabym 2000 calorie, kiedyś tylko jego używałam i byłam bardzo zadowolona. Ostatnio kupiłam zachwalanego false lash effect i w sumie uczucia mam mieszane ;/ A w sumie, co byś bardziej polecała, 200 czy masterpiece, bo jej jeszcze nie miałam? 🙂

      I ostatnia rzecz :p Mam korektor Affinitone i używam pod oczy, 01 stał się za jasny, a 03 moze w sumie być, ale to jeszcze nie to, trochę mi się roluje. Czaję się, żeby zapolować na allegro na collection 2000 🙂

  • Odpowiedz Arnell 20 listopada 2013 o 20:46

    Ja się już nie mogę doczekać tej promocji 🙂

  • Odpowiedz Marie 20 listopada 2013 o 20:44

    przypomnialas mi, ze od dawna chce siegnac po airy fairy… 🙂
    po nieudanej przygodzie z permanent taupe mam uprzedzenie do color tattoo…

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 20 listopada 2013 o 23:08

      Permanent Taupe wypada nieco blado przy On and On Bronze. Ma gorszą pigmentację i konsystencję.
      A Airy Fairy… Kocham 🙂

  • Odpowiedz Agnieszka Walczak 20 listopada 2013 o 20:40

    powiem Wam szczerze 🙂 ,że rozumiem zachwyt nad promocja, ale kupujcie z głową. Cienie tatoo w promocji beda kosztowały około 16 zł, a nie wspomne ze na aleegro juz za 9 zł je dostaniecie. Dziewczyny serio uwazajcie, fakt sa ceny godne uwagii, bo taniej juz nie kupimy ale sa tez małe róznice nawet w promocji miedzy drogeria internetową.

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 20 listopada 2013 o 23:07

      Agnieszko, dziękuję za Twoją opinię. Po części się z Tobą zgadzam, ponieważ sama kupuję na aukcjach, m.in. pokazane cienie L'Oreala upolowałam po 12 zł 🙂 Z drugiej jednak strony niektórzy lubią pooglądać na żywo, sprawdzić kolor, kupić i od razu cieszyć się kosmetykiem, nie odsuwać tej przyjemności w czasie. Poza tym nie każdy ufa zakupom w internecie.

  • Odpowiedz nika88 20 listopada 2013 o 20:39

    Ja już mam przygotowaną listę, jest na niej m.in. pomadka rimmel by Kate w odcieniu 103, który polecasz;)

  • Odpowiedz bloGosia 20 listopada 2013 o 20:39

    Ja na pewno kupię sobie jakiś tusz z Maybelline i szukam ładnego cienia w kolorze żurawiny 🙂

  • Odpowiedz mrufecka 20 listopada 2013 o 20:37

    ja muszę upolować jakiś korektor kto wie może wybiorę ten z twojej listy,szmineczek mam od i ciut ciut wieć odpuszczę może na maskarę się skuszę

  • Odpowiedz careaboutmyself 20 listopada 2013 o 20:33

    ooo korektor! puder uwielbiam z tej serii;)

  • Odpowiedz EbonyLuna 20 listopada 2013 o 20:31

    Ja prawdopodobnie zakupię color tattoo w kolorze taupe, może jeszcze jakąś pomadkę color whisper i oczywiście false lash wings, raczej więcej nie kupię [o ile dostanę to, co chcę ..] bo mam wszystko, czego potrzebuję i nie chcę robić zapasów; kolorówka zużywa mi się niesamowicie wolno. Więc nie poszaleję tym razem 😀

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 20 listopada 2013 o 23:02

      Mnie Taupe nieco zawiódł, metaliczny On and On Bronze wypada zdecydowanie lepiej 🙂
      Oj tak, kolorówka zużywa się wooolno.

    • Odpowiedz EbonyLuna 21 listopada 2013 o 11:10

      Tan ja widzę go na brwiach 😀 To rozwiązanie podbija blogi, sama chętnie wypróbuję 😉 Tym bardziej, że mimo, iż brwi mam naturalnie ciemne, wybieram do nich zazwyczaj odcienie chłodne i jasne, najczęściej skierowane dla blondynek. Zależy mi głownie na zagęszczeniu optycznie rzadkiego włosa, nie czuje się dobrze z mocno podkreślonymi, przerysowanymi brwiami.

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 21 listopada 2013 o 19:01

      U mnie się nie sprawdził na brwiach. Jest niemal całkowicie szary, więc wyglądam w nim jak kosmitka 😛

    • Odpowiedz EbonyLuna 22 listopada 2013 o 11:49

      Ja mam w sumie dość podobny odcień kredki Catrice i jest ok. Oczywiście dokładnie wczesna. Byłam już dziś w rossmanie, ale jednak go jak na razie nie kupiłam 😀

  • Odpowiedz katarzyna.marika 20 listopada 2013 o 20:28

    Ja planuję tusz do rzęs, prawdopodobnie sławny Pump up albo coś z Maybelline. Do tego Healthy Mix i może Color Tattoo 😉

  • Odpowiedz M. 20 listopada 2013 o 20:25

    Bardzo lubię Lust For Blush, używam jej prawie codziennie 🙂 Ostatnio mój psiak się na nią rzucił, na sczzęście zgryzł tylko skuwkę, zawartość nienaruszona 😀 Mam też top matujący, bardzi fajnie się sprawuje, bo daje rzeczywiście taki konkretny mat 🙂 No i kredka cielista MF to mój ulubieniec wszechczasów!

    Ja polować będę na podkład, chyba sięgnę znów po Max Factor Facefinity oraz na korektor – myślałam o True Match z L'Oreala, ale skoro polecasz ten z Maybelline, może sięgnę po niego 🙂

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 20 listopada 2013 o 23:01

      M., psiak – rozrabiak! 😀 Moja labka też lubi kosmetyki 😉 Najbardziej kremy, które przy każdej możliwej okazji liże 😉

      Słyszałam, że True Match jest dobry, ale jeszcze nie miałam. Może dopiszę go do listy, bo Maybelline się kończy :>

    • Odpowiedz M. 20 listopada 2013 o 23:11

      Oj tak, zlizywanie wszelkich mazideł z łydek lub z włosów to jedna z rozrywek Kebaba 😀

      Już miałam kiedyś ten korektor i miło go wspominam, stąd chęć na repetę 🙂

  • Odpowiedz OjKarola 20 listopada 2013 o 20:23

    Szminkę i cień Maybelline już mam na liście. Myślę jeszcze nad lakierami Rimmela, bo mam tylko 1 a uważam, że jest świetny.

  • Odpowiedz MoNuSiA 20 listopada 2013 o 20:18

    U mnie Wishlista też już gotowa: http://www.kobieta-zmienna-jest.pl/przygotowana-na-40/ tylko szkoda, że to na koniec miesiąca, bo mój portfel świeci pustkami.

  • Odpowiedz Nena 20 listopada 2013 o 20:12

    Powiem Ci, że podobnych mamy faworytów 😀

  • Odpowiedz Saraswati 20 listopada 2013 o 20:11

    Myślisz, że ta promocja obejmuje też tusz Loreal'a Lash Wings? 🙂 Chciałam go kupić, ale jednak 60zł za tusz to za dużo… A z promocją byłaby okazja na kupno 😀

  • Odpowiedz Kamyczek 20 listopada 2013 o 20:11

    znów znalazłam coś dla siebie 🙂
    co do pomadek Rimmela bardzo się zgadzam 🙂

  • Odpowiedz lacquer-maniacs 20 listopada 2013 o 20:11

    Myślę, że preparat do skórek Wibo też będzie zaliczony do kolorówki, ale zobaczymy 😉
    Ja będę polować na szminkę Astora, o której Ci wspominałam. Początkowo chciałam na Bourjois HM, ale stwierdziłam, że mam jeszcze na podorędziu trochę podkładów do zużycia 🙂 Poza tym, może rozejrzę się za Lust for blush, którą polecasz. A jak dalej, to zupełnie nie mam pojęcia, ale raczej nie chciałabym za dużo kupować 😛

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 20 listopada 2013 o 22:56

      Trochę się rozpędziłam, a nie chciałam nikogo wprowadzać w błąd 😀
      Obejrzałam tę pomadkę u Oli, jednak stwierdziłam, że ma za mało fioletu w sobie, a po drugie mam już podobny odcień 🙂 Jest piękna, ale to jednak nie to. Szukam dalej 🙂

  • Odpowiedz Mika 20 listopada 2013 o 20:10

    zaciekawiła mnie pomadka 070 Airy Fairy z Rimmela 😉

  • Odpowiedz Kaczmarta 20 listopada 2013 o 20:08

    Zapisuję sobie pomadki 🙂 No i korektor 🙂

  • Odpowiedz Meraja 20 listopada 2013 o 20:08

    Chyba też muszę sobie zrobić listę – bardzo intensywnie myślę nad tym On and On Bronze – wydaje się być idealny na wyjazdy, ale z drugiej strony mam podobny – 402P z Inglota…

  • Odpowiedz Greg and Mika 20 listopada 2013 o 20:06

    – 40% to na prawdę sporo:)

    Dobrze wiedzieć, co warto kupic, dzięki;*

  • Odpowiedz pirelka 20 listopada 2013 o 20:06

    Ja na razie nastawiam się tylko na 4 lakiery ale zastanowię się nad podkładem.

  • Odpowiedz Aneta Starosta 20 listopada 2013 o 20:04

    Pomadkę Maybelline chwycę, no i pewnie jakąś maskarę 🙂

  • Odpowiedz Natalia Szcześniak 20 listopada 2013 o 20:02

    bardzo nie lubie tego korektora affinitone'a, kompletny bubel w moim wypadku, jakbym czytala o innym kosmetyku kompletnie! O.o a sama moze skusze sie na klasyczna 2000calorie 😀

    • Odpowiedz Zielpy 20 listopada 2013 o 21:01

      Też mnie to zdziwiło, on jest "jako tako", a w dodatku to winowajca odbijania się moich rzęs na powiekach i pod oczami.

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 20 listopada 2013 o 22:50

      Natalia, Zielpy, nie wiem czy to ma jakiś wpływ, ale ja swój kupiłam przez neta, sprawdza się bez zarzutu.

    • Odpowiedz Zielpy 21 listopada 2013 o 07:11

      Ja swój w SP, początkowo było w porządku, bo po prostu nigdy nie miałam korektora i cieszyłam się, że cień jest mniejszy, ale teraz widzę, że ma wady.

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 21 listopada 2013 o 18:59

      Być może źródło pochodzenia korektora powoduje różnice? Mój jest niesamowicie kremowy i świetnie napigmentowany.

  • Odpowiedz zoila 20 listopada 2013 o 20:01

    Tego korektora z Maybelline nie lubię. Zainteresowałaś mnie tym preparatem Wibo 🙂

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 20 listopada 2013 o 21:19

      Uuuu, a czemu go nie lubisz? Nie wiem czy to ma jakiś wpływ, ale ja swój kupiłam przez neta, sprawdza się bez zarzutu.

    • Odpowiedz zoila 21 listopada 2013 o 11:35

      Kupowałam go w drogerii. Pod oczy jest dla mnie za suchy, a niedoskonałości kryje zbyt słabo.

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 21 listopada 2013 o 18:54

      zoila, może różnica tkwi w źródle pochodzenia?

  • Odpowiedz Cupcake 20 listopada 2013 o 19:59

    Natchnęłaś mnie 😉 na cienie L'Oreal i pomadkę Maybelline 🙂 …

  • Dodaj komentarz

    %d bloggers like this: