Cera Plus Antiaging

Cera Plus Antiaging – pielęgnacja dopasowana do każdego wieku

Pielęgnacja twarzy jest niewątpliwie istotna przez całe życie, ale szczególnej wagi nabiera wraz z wiekiem, gdy skóra zaczyna tracić na jędrności i wymaga zastosowania składników aktywnych o szerszym spektrum działania. W takim momencie z pomocą przychodzą kosmetyki z linii antiaging, których zadaniem jest utrzymanie cery w dobrej kondycji, mimo upływu czasu. Przykładem takiej serii jest Cera Plus Antiaging.

Być może pamiętacie Cerę Plus z moich ostatnich wpisów na temat linii Solutions do skóry odwodnionej, którą na marginesie gorąco polecam, jeśli szukacie bardzo dobrego kremu nawilżającego i maseczki.

Cera Plus Solutions do skóry odwodnionej – najlepsza linia nawilżająca?

Cera Plus Solutions to seria kosmetyków, które świetnie się sprawdzają w podstawowej pielęgnacji twarzy, gdy potrzeby naszej skóry dotyczą odwodnienia, problemów z naczynkami, trądzikiem czy z przebarwieniami. Jeśli natomiast myślicie powoli o profilaktyce przeciwstarzeniowej lub macie w swoim otoczeniu osoby, które takiej ochrony potrzebują, warto zainteresować się siostrzaną linią Antiaging dla skóry 30+, 40+ i 50+. Właściwości tych kosmetyków, kremów na dzień, noc i pod oczy, odpowiadają najczęstszym potrzebom cery w danym przedziale wiekowym.

Według producenta Cera Plus Antiaging to kompleksowa pielęgnacja przeciwzmarszczkowa i kremy dostosowane do specyficznych wymagań kobiet w różnym wieku. Ich kompozycje oparte są na założeniu, że w ciągu dnia skóra potrzebuje nawilżenia i ochrony UV, za to nocą wzrasta jej zapotrzebowanie na składniki odżywcze, wspomagające regenerację.

Warto jednak w tym miejscu przypomnieć, że kosmetyki należy dopasowywać przede wszystkim zgodnie z zapotrzebowaniem skóry a nie tylko z uwagi na wiek. Jeśli więc jesteśmy 20+ a nasza skóra wykazuje pierwsze, wyraźne oznaki starzenia, nie bójmy się sięgnąć po krem 30+.

Cera Plus Antiaging i właściwości poszczególnych kosmetyków z serii:

  • Linia 30+ skierowana jest w szczególności do skóry o obniżonej jędrności i elastyczności z oznakami zmęczenia oraz z widocznymi zmarszczkami mimicznymi.
    Krem na dzień 30+: zawiera: drobnocząsteczkowy kwas hialuronowy, olej arganowy, Fucogel®, SPF15. Efekty: poprawa jędrności, poprawa nawilżenia.
    Krem na noc 30+: zawiera: ekstrakt z żyta, roślinny kompleks remodelujący, Hydroxyprolisilane CN®. Efekty: poprawa elastyczności i jędrności, poprawa nawilżenia skóry.
    Krem pod oczy 30+: zawiera: kwas hialuronowy, olej arganowy, Tripeptide-3. Efekty: skóra nawilżona, bardziej elastyczna.
  • Linia 40+ przeznaczona jest do pielęgnacji skóry ze zmarszczkami, oznakami stresu i zmęczenia, wymagającej intensywnej regeneracji oraz odżywienia.
    Krem na dzień 40+: zawiera: drobnocząsteczkowy kwas hialuronowy, olej arganowy, kompleks wybielający oraz SPF15. Efekty: rozjaśnienie i wyrównanie kolorytu skóry twarzy, poprawa elastyczności skóry
    Krem na noc 40+: zawiera olej z róży, witaminę E, masło Shea. Efekty: poprawa elastyczności skóry twarzy, poprawa ogólnego wyglądu i odmłodzenie skóry.
    Krem pod oczy 40+: zawiera: witaminę C, Hydraprotectol™, olej migdałowy. Efekty: skóra nawilżona i bardziej elastyczna, zmniejszona głębokość zmarszczek.
  • 50+ to linia do intensywnej pielęgnacji skóry z oznakami przesuszenia i spadkiem napięcia.
    Krem na dzień 50+: zawiera: drobnocząsteczkowy kwas hialuronowy, olej arganowy, Tetrapeptyd Rigin™, SPF 15. Efekty: poprawa elastyczności skóry, poprawa nawilżenia, rozjaśnienie i wyrównanie kolorytu.
    Krem na noc 50+: zawiera: ekstrakt z Phycolu™, ekstrakt z Laminaria Hyperborea, olej bawełniany, Hydraprotectol™. Efekty: poprawa jędrności i elastyczności całkowitej skóry, spłycenie zmarszczek.
    Krem pod oczy 50: zawiera: olej z róży, Hydraprotectol™,proteiny ryżowe. Efekty: skóra nawilżona i bardziej napięta, zmniejszona widoczność tzw. „worków” pod oczami.
  • 60+ jest linią przeznaczoną do codziennej pielęgnacji skóry twarzy i szyi kobiet po 60 roku życia.
    Krem na dzień 60+: zawiera: kwas hialuronowy, octapeptyd, ekstrakt z algi czerwonej, SPF 15. Efekty: skóra nawilżona, zregenerowana, bardziej elastyczna.
    Krem na noc 60+: zawiera: olej arganowy, ekstrakt z algi czerwonej, witaminę E. Efekty: skóra zregenerowana, nawilżona, bardziej elastyczna.
    Krem pod oczy 60+: zawiera: kwas hialuronowy, octapeptyd, ekstrakt z algi czerwonej. Efekty: skóra nawilżona, rozjaśniona i bardziej elastyczna.

W skład Cera Plus Antiaging wchodzą także produkty do demakijażu:

  • Mleczko do demakijażu – przeznaczone jest do codziennego usuwania makijażu, zmywania delikatnej skóry twarzy, szyi i dekoltu, zawiera: hialuronian sodu, panthenol, lipidy mleczne. Efekty: skóra czysta, świeża, nawilżona, wygładzona.
  • Płyn micelarny – przeznaczony jest do codziennego usuwania makijażu, zmywania delikatnej skóry twarzy, okolic oczu i szyi, zawiera: panthenol, ekstrakt z czerwonych alg koralowych, aloes. Efekty: skóra czysta, świeża, nawilżona.

Na stronie Plus dla Skóry możecie zajrzeć do składu każdego kosmetyku.

Cera Plus Antiaging


 

 

❅❅❅ KONKURS ❅❅❅

Grudzień to miesiąc prezentów, dlatego dzisiejszy wpis chciałbym połączyć z konkursem, który może być doskonałą szansą na zdobycie kilku upominków dla Waszych bliskich – mamy, cioci, siostry, babci lub, jeśli jesteście posiadaczkami dojrzałej skóry, po prostu na sprawienie kosmetycznego prezentu samej sobie. Dodatkowym bonusem są dwie perełki z serii Cera Plus do skóry odwodnionej, krem oraz maseczka nawilżająca.

Nagrody to trzy zestawy, z którego laureatka wybierze jeden dla siebie. Oto one:

  1. Krem do skóry odwodnionej, maseczka nawilżająca do skóry odwodnionej oraz Zestaw Antiaging 50+ – krem na dzień, na noc i pod oczy lub
  2. Krem do skóry odwodnionej, maseczka nawilżająca do skóry odwodnionej oraz Zestaw Antiaging 60+ – krem na dzień, na noc i krem pod oczy lub
  3. Krem do skóry odwodnionej, maseczka nawilżająca do skóry odwodnionej oraz Zestaw Antiaging 50+ – krem na dzień, na noc i płyn micelarny lub
  4. Krem do skóry odwodnionej, maseczka nawilżająca do skóry odwodnionej oraz Zestaw Antiaging 60+ – krem na dzień, na noc i płyn micelarny.

Zadaniem konkursowym jest odpowiedź na pytanie: Jeśli miałabyś do dyspozycji nieograniczony budżet, jaki prezent sprawiłabyś najbliższej osobie na nadchodzące święta? Kim byłby szczęśliwy obdarowywany i dlaczego akurat taki prezent podarowałabyś mu?

Regulamin konkursu

Zgłoszenia, razem z adresem e-mail (w odpowiednim polu kwestionariusza) umieszczajcie w komentarzach pod tym wpisem. Rozwiązanie konkursu, trzy nazwiska laureatek, ogłoszę na końcu wpisu 13 grudnia br. o 20:00. Czekam na Wasze odpowiedzi! 🙂

***

Dziękuję wszystkim za udział w konkursie! Przesłałyście inspirujące i pełne ciepła odpowiedzi. Chciałabym nagrodzić Was wszystkie, jednak możliwości mam ograniczone. Przechodząc do sedna, laureatkami zostają Justyna Berger,  Fit na obcasach i Ewa.

Serdecznie gratuluję! Odezwijcie się na maila.

58 comments

  1. Sabi

    Krótko: Dla rodziców kierowca i miesięczny co najmniej odpoczynek zdrowotny plus opłata za rachunki na jakieś 40 lat.Dla rodzeństwa mieszkanko i koszt utrzymania także na co najmniej pól wieku, a jakby zechcieli to i szkółki różne. Dla siebie oczka, dodatkowe kursy, szkolenia, języki. Inwestycja w kompetencje. Mieszkanko, utrzymanie. Tak, by każdy z nas nie musiał się martwić rachunkami co miesiąc.

  2. Asia

    Gdybym miała nieograniczony budżet zabrałabym moją mame do spa lub na wakacje by mogła sobie wreszcie odpocząć i niczym się nie przejmować. Zdrowie jej nie dopisuje a powinna o siebie dbać i więcej odpoczywać. Myślę, że bardzo ucieszyłaby się z zestawu numer 3, ponieważ sądząc po opisie produktów na pewno sprawdziłyby się na jej cerze.
    Pozdrawiam 😉

  3. Minariko

    Gdybym miała nieograniczony budżet to zajęłabym się “prozaicznymi” potrzebami moich rodziców. Wycieczka dookoła świata jest świetnym prezentem ale nie gdy potrzeba operacji kolana, rehabilitacji pleców po operacji i kosztownego zabiegu dentystycznego. Nie są to pragnienia na miarę zwiedzenia Chin ale ich realizacja z pewnością bardziej by ich ucieszyła. Na takie potrzeby moich kochanych rodziców najpierw wydałabym pieniądze :). Zdrowie ponad wszystko i dopiero potem fundnęłabym im coś szalonego jak np. tygodniowy pobyt w najdroższym hotelu i kasynie w LA 😛

  4. Justyna Berger

    Gdybym miała nieograniczony budżet, podarowałabym prezent mojej Mamie, która na co dzień pomaga mi w wychowaniu córeczki, która zawsze mnie wspiera i która w codziennym natłoku obowiązków zapomina o sobie i swoich potrzebach. Miły podarunek w postaci kompleksowej metamorfozy sprawiłby Jej na pewno mnóstwo radości, choć jak Ją znam, pewnie powiedziałaby, że to niepotrzebne. Guzik prawda, potrzebne!!! I to jak! A dlaczego?
    Moja Mama ma cały organizm zniszczony przez trwającą prawie rok chemioterapię: jej włosy stały się one suche, kruche i łamliwe, cera ziemista z pogłębionymi zmarszczkami, wywołanymi przez stres i zamartwianie się, ciało straciło na jędrności, a w oczach Mamy nie goszczą już dawne iskierki radości oraz optymizmu. Myślę, że taka całościowa metamorfoza byłaby przysłowiowym “strzałem w dziesiątkę”. Chciałabym udowodnić Mamie, że kobiety na emeryturze także mają prawo do tego, by wygospodarować czas tylko i wyłącznie dla siebie po to, aby poczuć się lepiej (zatroszczyć się o swoją cerę, włosy, kondycję fizyczną, przejrzeć i uzupełnić garderobę, umówić się z koleżankami na ploteczki). Nie trzeba wiele, aby obudzić w sobie schowaną gdzieś głęboko kobiecość.

  5. Joanna

    Gdybym miała nieograniczony budżet kupiłabym bilet do Los Angeles i zabrała moją przyjaciółkę do słonecznej Californii w podróż z naszych marzeń, a przede wszystkim na koncert naszego ulubionego zespołu. Ktoś może pomyśleć, że to głupota i błahostka, ale dzięki temu zespołowi i ich muzyce poznałam naprawdę wartościowych ludzi. Ludzi, którzy przywrócili mi wiarę w siebie i nauczyli mnie patrzeć na siebie oczami innych. Zobaczyć w sobie kogoś wartościowego i zdolnego, gdy inni wmawiali, że jestem do niczego. Ten zespół dał mi ludzi, którzy byli i są nadal w moim życiu i mobilizują mnie do dalszego działania. Dostałam najwspanialszy prezent jaki można otrzymać-JĄ-moją przyjaciółkę. Osobę, która zawsze mnie rozumie, gdy mam doła nie głaszcze mnie po główce, tylko każe wziąć się do roboty, a nie marudzić. Prawdziwa przyjaźń to skarb, a ja się cieszę że wreszcie go odnalazłam i na pewno zrobiłabym jej taki prezent, bo czasami niemożliwe nie istnieje.
    Pozdrawiam Asia 🙂

  6. Krystyna S

    Gdybym miała nieograniczony budżet to trojce moich dzieci mieszkania bym zafundowała, bo dach nad głową i swój kawałek podłogi to ważna w życiu rzecz. A i ja bym zyskała, spokój w domu i odwiedzać kogo bym miała. Ech takie przyziemne, no to wymarzone wycieczki dorzucam 😀
    Jak to się stało, że ja kobieta dojrzała nie znam jeszcze tych kosmetyków?

  7. inu

    Gdybym miała niepgraniczony budżet ale taki mega duży to nie kupowalabym nic ale oddala cały rodzicom na nowy dach, komin i remont kuchni bo tego najbardziej teraz potrzebują

  8. monika bielak

    Bez chwili zastanowienia zabrałabym mamę do Kanady na Wyspę Księcia Edwarda. Ona podobnie jak i ja zaczytuje się w “Ani z Zielonego Wzgórza” i to właśnie ona zaraziła mnie pasją czytania dobrych lektur. Od kiedy pamietam, mama powtarzała, ze “kiedyś” się tam wybierze. Pozwiedzałybyśmy wszystkie zakątki znane nam z lektury 🙂 Oj, rozmarzyłam się 😉 Przydałoby się taki wyjazd mamie, tym bardziej, że była ona jedynie na Ukrainie za granicą .
    Pozdrawiam i Rodzinnych Świąt życzę Tobie i wszystkim czytelniczkom 😉

  9. Marta

    Gdybym miała nieograniczony budżet to sprawiłabym każdemu z moich bliskich wycieczkę do jego wymarzonego miejsca na Ziemi. Mój brat pragnie zwiedzić cały Półwysep Skandynawski, moi rodzice zawsze marzyli o wycieczce na Florydę, a mój chłopak zawsze chciał zrobić wycieczkę po wszystkich stolicach europejskich – myślę, że zabrałby mnie ze sobą. 😉 Podróże są pamiątką na całe życie (zostają wspaniałe wspomnienia), więc właśnie taką pamiątkę chciałabym im sprawić.

    Korzystając z okazji chciałabym Tobie, Magdo, a także wszystkim czytelniczkom Twojego bloga życzyć WESOŁYCH ŚWIĄT! 🙂

  10. Maja

    Tak sobie myślę, co mogłabym dać bliskim, mając nieograniczony budżet, ale do głowy przychodzą mi same niematerialne rzeczy: zapewnić szczęście, spokój, poczucie spełnienia. Pieniądze mogą w jakimś stopniu pomóc w osiągnięciu tych stanów, ale nie w całości. Wiele osób wybrało mamę i ja nie będę w tej kwestii oryginalna. Kupując jej mieszkanie, dając możliwość pracowania w jednej pracy, a nie w trzech, dałabym jej czas na zajęcie się sobą, a nie wszystkimi wokół. Mam nadzieję, że dzięki tym okolicznościom odzyskałaby spontaniczną radość i spokój. Mogłaby robić rzeczy, które sprawiają jej przyjemność, a nie takie, które musi robić, by zarobić. To byłoby cudowne widzieć ją szczęśliwą!

  11. Lakieromaniasyli

    Dziś przeglądałam próbki i byłam pewna, że mam coś z tej firmy, ale okazało się że nie …

  12. Karolaes

    Generalnie uważam, że najważniejsze, co mogę podarować bliskiemu, to czas spędzony razem. W dzisiejszym zabieganym świecie zapominamy o zwyczajnym przebywaniu z sobą czy rozmowie. Trzeba to umieć docenić! Ale postawmy się na chwilę w wirtualnej rzeczywistości – mam nieograniczony budżet… No cóż, czego nie robi się dla bliskiej osoby? Ja podarowałabym mojej mamie (i w sumie tacie) wymarzoną działkę 🙂 Byłoby to miejsce do spędzania czasu razem, wspólnych gier, grillów i wyjazdów weekendowych. Czy to nie byłby piekny prezent? Może nawet zbyt piękny… Ale mam nadzieję, że przyjdzie taki moment, że ta działka już niedługo się urzeczywistni!

  13. Dziecko We Mgle

    Gdybym miała nieograniczony budżet to zabrałabym mojego J. w podróż dookoła świata. Pieniążków w jego rodzinie nigdy nie zbywało a poza granicami kraju był tylko w Niemczech i to właśnie w celach zarobkowych. Podróżowalibyśmy zatem dookoła świata przez co najmniej pół roku i to oczywiście samolotem, bo również nigdy nie miał okazji podróżować tym środkiem transportu 🙂

  14. Fit na obcasach

    Jeśli miałabyś do dyspozycji nieograniczony budżet, jaki prezent sprawiłabyś najbliższej osobie na nadchodzące święta? Kim byłby szczęśliwy obdarowywany i dlaczego akurat taki prezent podarowałabyś mu?

    Zawsze gdy ktoś mnie o to pyta przychodzi mi do głowy tylko jedno – prezent dla mojej mamy, na który mimo tego, że bardzo chcę ciągle mnie nie stać. Moja mama jest osobą po kilku chorobach, zmaganiach z mięśniakami macicy, podejrzeniem złośliwego guzka w piersi (który na szczęście okazał się być ok i już jest usunięty), ma odzywającą się co jakiś czas rwę kulszową i pracuje przy tym na dwa etaty, by wyremontować z tatą (który jest od 5 lat za granicą) dom. Chciałabym więc po pierwsze móc zapłacić za remont domu, a po drugie spełnić górskie marzenie mamy. Ponieważ zdrowie jej na to nie pozwala… chciałabym by mogła zobaczyć swoje ukochane Tatry z góry – chciałabym, by mogła odbyć lot paralotnią w tandemie, nad tatrami i zobaczyć wszystkie szczyty, wszystkie szlaki, wszystkie miejsca, gdzie być może już nigdy nie dojdzie o własnych siłach. Niestety ceny takich lotów zaczynają się od 600 złotych + cała masa innych opłat, co jest poza moim budżetem. Może kiedyś mi się uda to zrealizować, oby jak najszybciej 🙂

  15. Adrianna

    Gdybym miała nieograniczony budżet, to zafundowałabym bym mojej mamie pobyt w spa i jakieś zabiegi kosmetyczne. Skończyła w tym roku 50 lat, a stres towarzyszący w pracy odbija się na jej cerze… Chciałbym aby w końcu się zrelaksowala 🙂 No i żeby wyglądała i czuła się pięknie teraz, jak i za koleje 50 lat 🙂

    Pozdrawiam 🙂

  16. Dominika

    W święta często obdarowujemy się tzw prezentami praktycznymi, coś do domu, coś do użytku codziennego jak i kosmetykami często zapominając o magii świat, skupiamy się na tak wielu rzeczach że przy wyborze prezentów stawiamy na funkcjonalność i być może to dlatego że ten budżet jest w pewien sposób ograniczony, tak jak i u mnie gdy mam czworo rodzeństwa, rodziców, bratankow a i o przyjaciołach zapomnieć nie można więc gdybym miała nieograniczony budżet chciałabym podarować siostrze podróż na lazurowe wybrzeże. Marzy ona o takim odpoczynku już od 5lat ale zawsze były inne wydatki niż przyjemności. A to kupno lodówki, naprawa pralki czy spłata rat telewizora. Uważam, że podarowanie takiego prezentu byłoby chwilą pełną wzruszenia a nie ukrywam, że przy nieograniczonym budżecie zabrałam się na wakacje życia razem z nią.

  17. Ewa

    Gdybym miała nieograniczony budżet, z pewnością kupiłabym co najmniej 12 biletów lotniczych w obydwie strony na linii Kraków-Berlin, aby wystarczyły przynajmniej na najbliższy rok. Najbliższą mi osobą jest mój mąż, jesteśmy dość hermetyczną rodziną i przez zdecydowaną większość czasu do szczęścia wystarczy nam obecność siebie nawzajem. Jednak nie samym partnerem człowiek żyje 🙂 Mam to szczęście, że moja rodzina mieszka blisko nas i w niemal każdej chwili mogę zobaczyć moich rodziców czy siostrę. Rodzice mojego męża mieszkają w Niemczech i są zaprzeczeniem kawałów o teściowej 🙂 Widzę, że czasami męża dopada ostrzejsza tęsknota, wobec czego szansa na zobaczenie ich raz w miesiącu i wpadniecie do nich do Berlina na kawę albo niedzielny, polski rosół w stolicy Niemiec, na pewno sprawiłoby mu radość i zapewniło spokój ducha, że u całej rodziny wszystko gra 🙂

  18. Gosia

    Jeśli miałabym nieograniczony budżet sprawiłabym mamie wakacje pod palmami, koniecznie poza UE, gdzie nie ma zasięgu telefonu a gdzie jest słonecznie, ciepło i można się zajadać świeżymi figami. Dlaczego akurat tak? No cóż, mamie jako najbliższej osobie w życiu należy się to co najlepsze. A moja mama od dłuższego czasu cierpi na jesienną chandrę, nienawidzi zimy i mrozu a kocha słońce i ciepło a ponadto ma bardzo stresującą pracę przez którą źle sypia. Ale musi być to kraj bardzo daleki żeby nie można było się do niej dodzwonić albo połączenie było tak horrendalnie drogie żeby nie mogła odebrać telefonu (wiem, że to nie brzmi jak dobre życzenie ale wisząc na telefonie się nie odpoczywa!! zwłaszcza gdy to telefon z pracy). Figi to jej ulubione owoce (kiedyś zeszłam cały ryneczek w pewnym chorwackim mieście aby je znaleźć dla niej) więc niech ma i je.

    P.S. ogromnie zazdroszczę Ci białego Kindle’a! Mam czarnego no ale ten jest biały, taki ładniutki…

    Pozdrawiam serdecznie!

  19. Yasminella

    Odbiegając od tematu kremu, wiesz dlaczego uwielbiam wchodzić na twoją stronę? Kocham, uwielbiam twoje zdjęcia

  20. Angelika

    Fajnie, że piszesz o tak mało popularnych kosmetykach. W życiu o nich nie słyszałam, a lubię poznawać nowości, bo czasem są znacznie lepsze od tych oklepanych drogeryjnych.
    Mnie interesuje seria +60, bo mam babcię, która boryka się z naprawdę suchą skórą i której przyda się taki zestaw. Sprawię jej radość upominkiem, a i nie ukrywam, że sama sobie także, bo jestem przeciekawa tej serii do skóry odwodnionej. Zainteresowałaś mnie nią już na instagramie, jak pokazałaś zdjęcie kremu.
    Co do pytania konkursowego to ja chciałabym ucieszyć mojego tatę, marzącego o nowym, własnym Harleyu Davidsonie. Jest zapalonym motocyklowcem, ale niestety ze względu na problemy finansowe musiał sprzedać swój ukochany motocykl. Czasem widzę kątem oka jak ogląda je w internecie, dlatego wiem, że byłby przeszczęśliwy z takiego prezentu 🙂

  21. Marianna

    Ja nie potrzebuję jeszcze pielęgnacji przeciwzmarszczkowej, ale moja mama tak. Dlatego gram o zestaw nr 2 🙂
    Gdybym mogła sprawić komuś radość prezentem to byłby to mój narzeczony. Zabrałabym go nad Wielki Kanion i w podróż po Kanadzie. Jest też fanem hokeja, dlatego kupiłabym bilet na cały sezon. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się spełnić przynajmniej jedno z jego wielkich marzeń.
    Pozdrawiam ciepło, M.

  22. Monika

    Droga Idalio :)mam pytanie czy mialas okazje stosowac kosmetyki Arbonne (wielki hit w Usa) lub Lumene??? Jaka jest Twoja opinia na ich temat, chcialabym poznac Twoja opinie. Dziekuje za odpowiedz. 😉 pozdrawiam

  23. landka

    Gdybym niespodziewanie stała się milionerką, to oprócz obdarowania moich bliskich, sprawiłabym prezent także samej sobie. Myślę, że nic złego się nie stanie, jeśli dopuścimy do głosu odrobinę egoizmu, wszak wymarzony podarunek będzie nam sprawiał radość przez długi czas. Zwłaszcza wtedy, gdy będzie związany z naszą największą pasją. Moją – od zawsze (no. może nie od kołyski, lecz wczesnych lat dziecięcych ;_)) – są książki. Kocham ich zapach, ciężar, uwielbiam patrzeć, jak stoją na półkach czy leżą rozsypane na stoliku. Mam ich o wiele więcej niż przewiduje ustawa o zdrowych rozsądku. Półki i regały trzeszczą w szwach, plecy bolą od nadprogramowych kilogramów (wszak nie można wyjść z domu bez najnowszej, 600-stronnicowej lektury), zaś portfel na widok księgarni chowa się w najdalszy kąt torebki. Czytam nie przestanę, mogę jednak nieco odgruzować mieszkanie i odciążyć nadwyrężony kręgosłup, kupując elektroniczny czytnik. Marzy mi się posiadanie biblioteczki pełnej skarbów, która nie będzie ważyła kilku ton. Wyciągam moje maleństwo z torebki i po chwili czeka na mnie nowa inspirująca przygoda. To tak, jakby mieć cały świat zamknięty w niewielkiej kasetce. Jestem pewna, że czytnik stałby się moim najlepszym przyjacielem, służącym radą, pociechą, zapewniającym moc refleksji, emocji, szczyptę zabawy i ogrom wzruszeń. Kto z nas nie czeka na takiego przyjaciela?

    1. Magdalena • IdaliaStyle.pl

      Landka, dziękuję za udział!
      P.S. Czytnik to świetna sprawa, świadomość wszystkich ulubionych książek pod ręką jest super. 🙂

  24. Małgosia

    Gdyby miała nieograniczony budżet, ale to bardzo nieograniczony to spłaciłabym cały kredyt moich rodziców, który wzięli na miszkanie.
    Kredyt to niszczyciel spokojnych snów, moja mama często chodzi smutna, bo do spłaty zostało jeszcze sporo pieniędzy, a wszystko drożeje. Często musiała zrezygnować z droższych kosmetyków dla siebie, bo trzeba wszystko spłacić. Chciałabym by chodziła zawsze uśmiechnięta, bez zmartwień o kredyt. Myślę, że byłby to najlepszy prezent.

  25. Liliana

    Nie miałam jeszcze okazji próbować tych kosmetyków. W ogóle wydaje mi się, że nie są popularne, dlatego tym bardziej mnie interesują. Jestem posiadaczką skóry nie tylko suchej, ale też dojrzałej, więc szukam czegoś co ją będzie choć trochę liftingowało i oczywiście nawilżało. Tego nigdy za wiele. Próbowałam produktów z wyższej półki, np. słynnego serum Estee Lauder i byłam z niego całkiem zadowolona. Nie kupiłam go jednak drugi raz, bo podobny efekt otrzymywałam chociażby po serum Bielendy (Mezo terapia). Kusi mnie też Kiehls.
    W konkursie biorę udział. Co podarowałabym, hmmm… Myślę, że sobie samej sprawiłabym prezent, na który długo nie było mnie stać. Może to egoistyczne, ale czasem warto być w życiu egoistą. Chciałabym zrealizować marzenie o wyjeździe do Nowego Jorku. Trochę banał, ale dla mnie to byłoby coś. Pozdrawiam!

    1. Liliana

      A i w razie wygranej wybieram zestaw nr 1.

  26. IVONA

    Moim zdaniem budżet to jedyne, co nas ogranicza podczas wyboru wymarzonego prezentu i gdybym miała pełną swobodę obdarowałabym wszystkich bliskich memu sercu tym, czego pragną 🙂

  27. inu

    chyba jeszcze mogę trochę poczekać z tym , a bardziej zainwestować w kremik pod oczy jakiś 😉

    1. Magdalena • IdaliaStyle.pl

      Inu, ale serię do skóry odwodnionej gorąco Ci polecam, a kremy dla skóry dojrzałej zawsze możesz podarować bliskiej osobie. 🙂

      1. inu

        Tez tak później pomyślałam ; ₩ mama b6 się ucieszyła 😉 a ta serię no może wypróbuję jeśli mi iwostin się nie sprawdzi 😉

  28. Beata

    A ja bym wyremontowała dom, żeby mojej mamie się w nim dobrze mieszkało. Całe życie robiła wszystko, żeby mi się dobrze żyło, teraz ja bym zrobiła tak, żeby ona miała wygodnie i dobrze. Remont zdecydowanie ułatwiłby codzienne życie. I tak się kiedyś dorobię tyle, żeby tak zrobić, więc to tylko plan do zrealizowania a nie marzenie “nie do spełnienia” 😉

  29. Ania

    Jeśli miałabym do dyspozycji nieograniczony budżet, sprawiłabym mojej mamie dwie wycieczki. Pierwszą na Zanzibar, ponieważ odkąd zobaczyła program o tym miejscu w telewizji zakochała się w nim od pierwszego wejrzenia. Z pewnością w końcu by tam porządnie odpoczęła, a odpoczynek ten jej jak najbardziej się należy. Moja mama ciężko pracuje za granicą abym ja mogła studiować. Mimo, że ma już 54 lata z czego 30 parę przepracowała, wciąż jest “za młoda” na emeryturę. Druga wycieczka byłaby na Ukrainę. Pochodzą stamtąd jej dziadkowie, i wiem, że bardzo chciałaby odwiedzić okolice Lwowa. Wczoraj właśnie, kiedy rozmawiałam z nią przez skypa, opowiadała mi kolejne historie, które opowiadał jej dziadek i ze szklanymi oczami mówiła mi “Ja tam jeszcze pojadę. Zobaczysz! Jak tato nie będzie chciał to sama pojadę!” Bardzo chciałabym móc jej to wszystko podarować, ale na razie na święta dostaję zazwyczaj właśnie krem bo to jedyny kosmetyk jakiego używa.
    Pozdrawiam 🙂

  30. Agata Ziemkiewicz

    Fajnie, że pojawia się na blogu coś dla dojrzałej skóry. Chętnie skorzystam, bo nagrody są super no i byłam ciekawa tej serii do skóry suchej.

    Ja podarowałabym mężowi bilet na koncert Metalliki. Jest ich wielkim fanem, a dotąd nie miał okazji słuchać ich na żywo.
    Pozdrawiam, Aga

  31. Monika

    Piękne zdjęcia ♥
    Będę miała na uwadze te kosmetyki, bo czasem coś chcę polecić babci albo mamie, które uważają, że na wszystko najlepszy jest krem Nivea…

    Moja odpowiedź na pytanie: kupiłbym młodszej siostrze sztalugę, płótna i zestaw farb olejnych, bo kocha malować i chciałaby się w tym rozwijać. W ogóle obdarowałabym całą najbliższą rodzinę w rzeczy, o których marzą.

    1. Magdalena • IdaliaStyle.pl

      Monika, dziękuję! Warto przekonać mamę i babcię, że na rynku są kremy lepiej dopasowane do cery dojrzałej. 🙂

  32. olis87

    Gdybym miała nieograniczony budżet wykupiłabym dla mojej mamy kawałek ziemi w górach , wybudowałabym drewniany, góralski domek, który miałby piękny ogródek. Codziennie otaczałaby ją cisza i spokój, świeże powietrze sprawiłoby, że czułaby się młodo, zdrowo, wypoczęta. Mogłaby zając się tym co lubi, czyli relaksowałaby sie w ogródku, a górskie powietrze działałoby jak najlepsze spa. Myślę, że po tylu latach ciężkiej pracy, właśnie taki prezent najbardziej by ją uszczęśliwił.

  33. Wiola

    Gdybym mogła, wykupiłabym bilety na roczną podróż dookoła świata a obdarowałabym nimi męża. Mam nadzieję, że zabrałby mnie ze sobą 😉

  34. Jaga

    Robienie prezentów moim najbliższym i sprawianie im tym przyjemności to coś co uwielbiam i co mi samej sprawia ogromną przyjemność… szczególnie uwielbiam robić prezenty mojej mamie… bo wiem jak bardzo, bardzo ja uszczesliwiaja nawet najdrobniejsze prezenty… szczególnie ze dzieli nas 1600 km. Mam już własną rodzinę Ale dla nas mama zawsze będzie bardzo ważna. I nawet odległość nie przeszkadza mi w sprawianiu niespodzianek mamie, w koncu po to są kurierzy i poczty kwiatowe… zawsze jakiś sposób się znajdzie moja mama jest wspaniałym człowiekiem. Całe życie poświęca rodzinie. Zmęczenie, wiek i doswiadczenie zyciowe ma wypisane na twarzy nigdy nie mówi o swoich zmartwieniach, nie mowi o marzeniach. Gdybym miała nieograniczone środki chciałabym sprawić prezent właśnie mamie. Wykupilabym jej wczasy w jakimś ośrodku spa, gdzie mogłaby zrelaksować się, wypocząć, zapomnieć o troskach i nabrać sił witalnych, albo długie sanatorium. Napewno byłaby zadowolona z prezentu ponieważ od 30 lat nie była na żadnych wczasach. Każdy urlop spędzała w domu opiekujac się własnymi rodzicami albo porzadkujac ogród. Zasługuje na dużo wiecej niż mogę jej dac

  35. Lidka

    Coś dla mnie 🙂 generalnie od kiedy zauważyłam, że powinnam zająć się profilaktyką przeciwzmarszczkową to ciągle szukam odpowiednich kosmetyków. Nie ukrywam też, że patrzę na ceny, bo nie zarabiam tyle, żeby pozwolić sobie na wysoką półkę. Wychodzę z założenia, że dobry kosmetyk nie musi kosztować pół wypłaty.

    Chętnie wezmę udział w konkursie. Jestem wprawdzie 40+, ale chciałabym wygrać zestaw 50+.

    Gdybym mogła sprawić komuś najlepszy prezent pod słońcem to zafundowałabym córce wyjazd do Maroka, bo jest tym krajem i jego kulturą zafascynowana. Email podałam w formularzu.
    Pozdrawiam, Lidka

  36. Miiaaaa

    Gdybym miała nieograniczony budżet, kupiłabym bilety na samolot oraz na mecz NBA, w ktorym gra drużyna Cavaliers . Zawsze staram sie by moje prezenty byly wyjątkowe i trafiały w gust obdarowanego, w tym wypadku, w gust mojego chłopaka. Wiem, ze prezent ten jest realny do zrealizowania i planuje odkładać powoli pieniadze i kiedy gdy wszystko bedzie dopięte na ostatni guzik, pomysl ten chce wdrożyć w życie moje i mojego chłopaka. Wiem, ze kiedys spelnie tym jego marzenie 🙂

  37. Zuza

    Moja mama pytała niedawno, jaki krem polecałaby jej, ale nie miałam pomysłu. Przejrzę tego linka pod kątem składów iozobaczę, co ciekawego oferuje ta marka. A w konkursie wezmę udział tylko pomyślę nad odpowiedzią. Chciałabym wypróbować twoje perełki 🙂

  38. Meg

    W sprawie konkursu.

    Gdybym miala nieograniczony budzet to wykupilabym mojej mamie calodzienny pobyt w spa, gdzie moglaby sie odprezyc, gdzie po raz pierwszy w zyciu ktos by sie nia zajal. Moja mama przez cale zycie pracowala ciezko i zawsze miala duzo zmartiwien dlatego dbalosc o siebie nie zawsze byla dla niej najwazniejsza. Jedyne co uzywala co sprawialo jej przyjemnosc to krem Nivea. Pieniedzy tez nigdy za duzo w domu nie bylo takze nigdy nie bylo szalenstwa.

    Pozdr i wesolych swiat dla wszystkich 🙂

  39. Meg

    Gdzie mozna kupic te kremy i jakie sa ich ceny?

    1. Magdalena • IdaliaStyle.pl

      Meg, w sieci ceny zaczynają się średnio od 15 zł, więc stosunek jakości do ceny naprawdę korzystny.
      Kremy dostępne są w aptekach.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

error:
%d bloggers like this: