Buzia bez ściemy: wysyp po użyciu nowego kosmetyku

Zdarza się Wam kupić fajny kosmetyk i po kilku dniach ujrzeć na twarzy setki podskórnych nieprzyjaciół? Mi zdarza się to bardzo często…Moja cera ma ogromną skłonność do zapychania, zwłaszcza przez wszelkie pudry, róże i bronzery. Ostatnio zaliczyłam taki mega wysyp i obecnie próbuję sobie z tym jakoś poradzić.
Chciałabym pokazać Wam mój mały arsenał do walki z nieprzyjaciółmi i materiał, na którym ‚pracuję’, może ten post komuś pomoże 🙂

W aptece kupiłam trzy produkty:
  1. Acne Derm, czyli lek – krem, który będę stosowała cieniutką warstwą na noc. Krem na właściwości wybielające (kwas azelainowy), co przyda się moim przebarwieniom i antytrądzikowe. Kosztował ok. 20 zł. Podobno jest odpowiednikiem Skinorenu.
  2. Krem do cery trądzikowej Best od Herby Studio. Wyszukałam go na KWC, jest tam zachwalany, ma niezły skład, fajną konsystencję kremo-musu, szybko się wchłania i dość dobrze nawilża, dziś zastosowałam go pierwszy raz pod makijaż. Jest śmiesznie tani, kosztował 7 zł.
  3. 100% olejek z drzewa herbacianego na większe niespodzianki, podpatrzony u Cathy, która podzieliła się swoimi hitami na nieprzyjaciół. Co ciekawe, zawsze sądziłam, że gdy kupuję olejek w takiej malej szklanej buteleczce jest on 100%…jak bardzo się myliłam…niestety w większości olejków znajdziemy różne świństwa, np. olej parafinowy, który jest komedogenny…takim olejkiem można zrobić sobie większe kuku niż mieliśmy przed leczeniem. Uczulam Was na to. Odnośnie ceny: zapłaciłam 12 zł (olejki z dodatkami są średnio o 5 zł tańsze, przynajmniej w aptece doz.pl).
Prócz tych 3 produktów nadal będę robić maseczki glinkowe (najczęściej z zielonej glinki) i maseczki z owsianki.
A oto materiał z wczoraj, czyli moja buzia bez  ściemy. Wysyp ulokował się, jak się później okazało za sprawą felernego bronzera i różu w okolicach żuchwy i policzków (początkowo nie mogłam znaleźć winowajcy, ale przypomniałam sobie duo od Flormaru, recenzja TU). Pod skórą pojawiły się malutkie krosteczki, wyglądającego jak kaszka manna, a po kilku dniach zamieniające się w małe białe brzydale…Na skórze mam cienko położony podkład mineralny Warm Peach od Lily Lolo (że też wybrałam sobie taki okres do testowania nowego podkładu…).
 

Dziewczyny, czy też macie takie przykre niespodzianki? Chętnie poczytam, jakie są Wasze sposoby na walkę z nieprzyjaciółmi 🙂

47 thoughts on “Buzia bez ściemy: wysyp po użyciu nowego kosmetyku

  1. Faktycznie dopadła Cię jakaś kaszka na buzi. Dobrze, że udało się znaleźć winowajcę. Arsenał do walki masz zacny, więc na pewno dacie radę. 😉

    Mnie częściej dopadają krostki. A takie bąbelki, podobne do Twoich, miałam po użyciu kremu Avene. Jak sobie radzę? Zmywam wszystko, co mam na buzi i myję twarz jakimś naturalnym mydełkiem. I czekam. 😉

  2. Kiedyś miałam tendencję do właśnie takiej kaszki… Teraz jedynie walczę z zaskórnikami, w strefie T ;/
    Olejek herbaciany, mam ten sam i uwielbiam, na niespodzianki, na opryszczkę, na zapalenie zatok lub zatkany nos do inhalacji, rewelacja 🙂 Ogólnie polecam arometerapię 🙂
    A ten krem za 7 zł zaciekawił mnie…
    Pozdrawiam.

    ♥ Mój blog.

  3. wiesz brakuje mi jeszcze tutaj toniku..:) ale który złagodzi stany zapalne…widzę że arsenał porządny…i sądzę że powinny pomóc…ale systematyczność to podstawa…życzę wytrwałości..i dermacol to zabójstwo …lepiej coś lekkiego jeśli chodzi o podkład +korektor antybakteryjny i będzie git 🙂

  4. Claudio, dziękuję 🙂

    Aktualnaa, może przejdź się do dermatologa, jeśli to bolące gule? U mnie problem jest mniej bolesny, więc staram się zlikwidować je na własną rękę.

    Art Anno, mnie kiedyś wysypywało po podkładach, teraz nawet po ciężkim revlonie nic się nie dzieje. Może oczyszczanie będzie skuteczne?

    Atqa Beauty, dziękuję za rady. Mi się wydaje, że to jednak zapchane pory, bo po 2-3 zmieniają się w bolące białe krosty…no nic, będę się leczyć…

    Greatdee, trochę ci zazdroszczę, wolałabym mieś suchą skórę 😉

    Siouxie, to ja Cię przebiję – u mnie zaczęło się w gimnazjum, potem całe liceum i do dziś mam problemy… niestety mam taki rodzaj cery… zazdroszczę dziewczynom gładkich buzi bez pryszczy.

    redhaed, słyszałam, że kwas azelainowy, jest jednym ze składników kremów BB, stąd ich właściwości wybielające.

    Elu, u mnie sudokrem niestety się nie sprawdza na takie niespodzianki, twarz zareagowałaby jeszcze gorzej. Ale na skórze ciała wręcz odwrotnie, działa, z powodzeniem go stosuję np. na odparzenia 🙂

    Natalia, :)))

    kleopatre, fajnie, że się u Ciebie sprawdza, mam nadzieję,że u mnie też zagości na stałe w kosmetyczce 😉

    shinodko, dziękuję za porady 😉 tamanu miałam, faktycznie działał ale już mi się skończył ;(

    ninette, zielona glinka rulez, uwielbiam 🙂

    Temptation, rozumiem Twoje podejście, ale gdybym miała za każdym razem iść do dermatologa to chyba bym była stałym gościem 😉

  5. Na duże pryszcze, jak już naprawdę jesteś zdesperowana – pasta do zębów punktowo, olej tamanu – kropelka, dwie do kremu na dzien/na noc – wszystko się uspakaja, ałun na podrażnienia – kiedyś zrobiłam sobie kuku 'ścierając' wąsik – po posmarowaniu ałunem trochę popiekło, ale na następny dzień skóra była w porządku i wyjątkowo nie zrobiły mi się pryszcze w miejscu maltretowanych włosków, tak samo dobrze działa na podrażnione goleniem pachy. Łagodząco też dobrze działają maseczki z Green Tea – Beauty Friends z Ebayu 🙂

  6. Idalio Acne Derm to moj ulubiony krem z kwasami, uzywam go przez caly rok od czasu do czasu:) U mnie pomaga na niedoskonalosci i dlikatnie ale skutecznie zluszcza skore, nie potrzebuje juz peelingu.

  7. Moja cera jakoś wyjątkowo się nie zapycha. Jedyne problemy jakie mam to pojedynczy (nie)przyjaciele od czasu do czasu. Ale ciekawa jestem właściwości rozjaśniających pierwszego produktu, bo taki krem przydałby mi się bardzo.

  8. ja jestem specjalistką od pryszczy – z trądzikiem walczę od czasów liceum, czyli naście lat 🙁 ostatnio bardzo pomaga mi zestaw Mary Kay – czyli z grubej rury na nieprzyjaciół – nie jest tani, ale przyznam że z moimi Kevinami ostatnio walczę tylko MK i działa. Na moim blogu zrecenzowałam kilka fajnych kosmetyków na pryszcze, znalazły się też i kity jak serum Clarena.

  9. Jesteś pewna, że to nie reakcja alergiczna, tylko wysyp? Bo korzystając z własnych i cudzych doświadczeń raczej nie powiedziałabym, że to kwestia zatkanych porów, bo wtedy robią się wulkany, cysty, zaskórniki i tego typu atrakcje. Natomiast kaszka bardziej wygląda mi na uczulenie i nie wiem, czy wymienionymi przez Ciebie specyfikami nie pogorszysz stanu cery. Raczej spróbowałabym czegoś delikatnego do mycia (Cetaphil?), lekkiego niezatykającego hipoalergicznego nawilżacza i zobaczyła co się dzieje. No i lepiej oczywiście zminimalizować ilość kosmetyków i odstawić wszelkie naturalne ekstrakty. W każdym razie dawaj znać jak tam Twoja walka, trzymam kciuki!

  10. Ja niestety też mam taki problem, słabo widoczne krostki, których po użyciu nawet delikatnego podkładu ale sam fakt mnie drażni 😉 Musze się wybrać do kosmetyczki po rade i oczyszczenie twarzy przy okazji;)

  11. Ja ostatnio nie wiem co się dzieje, na żuchwie mam cały czas jakieś " baniaki" w licznie 1-3 – myślę, że wiadomo o co chodzi, podskórne bąble które bolą, są długo czerwone i widoczne, nie mogę ich niczym zamaskować… Wrrrr kiedyś to ewentualnie na czole się pojawiały wiec zakrywałam je grzywką a teraz…

  12. Chochliku, dermacol to zabójstwo dla mojej cery, bardzo wysoko ma paraffinum Liquidum (chyba na drugim miejscu, ale nie jestem pewna). Na bank miałabym po nim mega wysyp.

    mamo Stelli i Livii, nie ma za co :*

    Seraphase, akie też bywają, ale zdecydowanie rzadziej.

    Vedette, może maseczka ma jakieś właściwości uczulające? Maść cynkowa fajnie zasusza, ale jej konsystencja dość mocno zawala moje pory pory. Jak już to lepiej sprawdza się u mnie pasta cynkowa,ma bardzie suchą konsystencję.

    Pretty Liar, jak wyżej 😉

    ensepeunse, odp.u Ciebie.

    Agnieszko, cudów nie oczekuję, wprowadziłam go jako nawilżacz pod makijaż, a że przy okazji jest przeciwtrądzikowy to nawet lepiej :)))

    Ewela, jak wyżej 🙂

    jakbrzoskwinko, dziękuję za wiadomość 🙂

    Ew., zazdroszczę 🙂

    craving for beauty, to faktycznie może być jeden ze skutków ubocznych tabletek antykoncepcyjnych.

    cammie, dziękuję za troskę :* po jednym posmarowaniu zauważyłam, ze buzia nie tylko pojaśniała, ale tez jest lekko podsuszona. Postaram się kupić jakiś dobry nawilżacz.

    Tusiu, napisz, jak postępy 🙂

  13. Niestety moja buzia jest bardzo wrażliwa i łatwo różne kosmetyki powodują na mojej twarzy wysyp. Muszę spróbować tego olejku bo u mnie niestety, ani pasta cynkowa, ani nic innego nie pomaga.

  14. Idalio, uważaj, acne derm ma wyjątkową tendencję do wysuszania. Ja swoją kurację przeprowadziłam mniej więcej rok temu, nie była niestety na tyle skuteczna, żeby zrekompensować mi Saharę na twarzy 😉 Musiałam tez w tamtym czasie pożegnać się z podkładami mineralnymi, bo na tak suchej skórze żaden nie chciał się trzymać 🙁

  15. ojjj skąd ja to znam…aktualnie też przeżywam wysyp, który w sumie trwa cały czas z mniejszym czy większy natężeniem na policzkach. Maseczki z glinki mi pomagają, ale nie calkowicie, dlatego z chęcią przeczytam twoje recenzje powyższych produktów 🙂 swego czasu kosmetyczka powiedziała mi, że tego typu podskórne wypryski na policzkach mogą być jednym ze skutków ubocznych tabletek antykoncepcyjnych…więc nie wiem, może dlatego moja walka to walka z wiatrakami 😉

  16. myślę, że będziesz bardzo zadowolona z działania kwasu azaleniowego:) ja osobiście używam skinorenu czwarty tydzień (jest trochę mocniejszy niż acne derm). początkowo zaliczyłam delikatny wysyp… ale skóra musiała się oczyścić. teraz na buzi nie ma nic! i jestem przeszczęśliwa 🙂 początkowo, po posmarowaniu odrobinę piecze, ale naprawdę warto:) trzymaj się! 🙂 i zapraszam do siebie, ja dopiero zaczynam:)

  17. też mam czasem takie nieciekawe wypadki w okolicach żuchwy.. a co do kremu best kiedyś stosowałam, całkiem dobrze sie sprawował, ale cudów nie było 😉

  18. Mój dermacol chyba już z rok leży w kosmetyczce… raz na jakiś czas go użyję, a do tego jest piekielnie wydajny więc pewnie wyrzucę prędzej, niż zużyję przed terminem ;d

  19. moher_, dzięki 🙂 mam nadzieję, że zwalczę te krostki :/

    PinkGlass, no widzisz, a ja odstawiłam i te krostki sobie tam siedzą, mają niezła imprezę na mojej buzi…

    Paula, daj znać jak postępy! 🙂

    Chochlik, mnie kiedyś kremy tak zapychały, teraz mam częściej reakcje na kosmetyki kolorowe… miałam kupić dermacol, ale jak przeczytałam skład to wyrzuciłam z pamięci i wszystkich wishlist! 😀

    mamo Stelli i Livii, BB kremy ogólnie mnie kuszą, ale składy jednocześnie przerażają (dużo zapychaczy…), dzięki za namiary, jak arsenał nie pomoże to rozejrzę się za LRP.

    Anwen, dziekuj, że piszesz o olejku, nie sądziłam, że może działać tak zbawiennie na skórę 🙂

    Smieti, dziękuję za kondolencje ;))) pokończyłam moje wszystkie kremy i musiałam kupić coś mniej chemicznego, Herba wydaje się dobra składowo. Zasmuciłaś mnie wieścią o niewielkim działaniu Acne Dermu, pokładam w nim nadzieje ;)) mnie na szczęście olejek herbaciany nie męczy 🙂 będę zdawać relacje 🙂

  20. A… bardzo jestem ciekawa tego podkładu mineralnego, napisz coś więcej, wiem, że jest dość chwalony. A jak tobie się sprawuje??
    Muszę na powrót do pracy mieć podkład mineralny, bo BB kremy to jedynie od święta 🙁

  21. tez mam teraz takie "cuda na mojej paszczy" i wkurza mnie to strasznie . zauwazylam ze wyskakuje mi tego masa jak codziennie uzywam na noc zbyt tresciwego kremu albo serum [moge je stosowac max 2 razy w tygodniu] . acne derm kiedys mialam i byl ok ale nie zadzialal jakos powalajaco . olejku uzywam czesto jak cos wielkiego wyskoczy ale meczy mnie jego zapach . kremu Best nie mialam ale zauwazylam ze im mniej eksperymetuje z nowymi kremami tym lepiej dla cery – jak wiesz dzis kupilam ten z perfekty i wiem ze bedzie mi sluzyl . Zycze powodzenia w walce z "wysypem" i lacze się z Toba w bolu .

  22. Ja największy problem miałam z takimi okropnymi bolącymi gulami spowodowanymi hormonami. Odkąd biorę olejek z wiesiołka mam spokój! Naprawdę od ponad roku już prawie nic mi się nie dzieje, a nawet jak coś wyskoczy to znika po max 2 dniach.

  23. U mnie jeśli już to bardziej kremy, raczej nawilżające mimo, że przeznaczone do mojego typu cery, niż normalne kosmetyki.. chociaż dermacol zrobił mi kiedyś parę wulkanów ;o
    I chyba wypróbuję ten acne-derm

Dodaj komentarz