Arganowa głowa | Balea Professional, Odżywka do włosów suchych i zniszczonych z olejkiem arganowym [bez silikonów]

Olej arganowy działa na mnie jak magnes. Informacja o tym, że kosmetyk go zawiera, skupia moją uwagę i zdecydowanie zwiększa zainteresowanie nim. Tak samo było z duetem regenerującym do włosów z linii profesjonalnej Balea Oil Repair. Szczególnie w przypadku odżywki skusiła mnie obietnica porządnego nawilżenia, brak silikonów i w ogólnie krótki skład. Olej arganowy faktycznie w odżywce się znalazł, ale czy moje włosy odżywił i czy kosmetyk wpadnie na listę sprawdzonych?

Hiciorem na miarę np. odżywki ułatwiającej rozczesywanie Himalaya [recenzja] czy balsamu z mleczkiem waniliowym i papają Garnier [recenzja] z pewnością dla moich włosów nie jest, ale nie jest też odżywką złą, która wyrządziła im krzywdę.

Producent kieruje tę odżywkę do włosów suchych i zniszczonych. Obietnica
o braku silikonów chyba została spełniona, bo na tyle, na ile w składach się orientuję, to silikonów nie widzę. To typowy kosmetyk emolientowy (nawilża poprzez zatrzymanie wilgoci we włosach).

Jej działanie będę rozpatrywała przede wszystkim w odniesieniu do szamponu Oil Repair, gdyż oba kosmetyki stosowałam w tym samym czasie. Zanim jednak o efektach na włosach, kilka słów o samych właściwościach kosmetyku.
Odżywka posiada gęstą, zwartą konsystencję, co przenosi się na jej dobrą wydajność. Pachnie kokosowo. Zapach utrzymuje się przez jakiś czas na włosach.
Po aplikacji włosy momentalnie robią się śliskie, miękkie, a wszelkie kołtuny powstałe podczas mycia rozplątują się. To ważna cecha, biorąc pod uwagę jak niektóre odżywki potrafią tuż po nałożeniu wyparować, jakby włosy je wypiły (co fizycznie jest przecież niemożliwe :D).

Odżywkę kupiłam na Allegro za 10 zł (250 ml). Dostępna jest również w drogeriach internetowych i stacjonarnie w DM.

Z obawy przed oklapem odżywkę aplikowałam najpierw tylko od ucha do końcówek. W przypadku moich niskoporowatych, podatnych na obciążenie włosów nie było to jednak konieczne. Po kilku próbach okazało się, że nawet nakładana na całą głowę nie powodowała przyklapu i nie przetłuszczała dodatkowo skalpu.
Po wyschnięciu włosy były miękkie, sypkie (właściwie baardzo sypkie) i… odrobinę spuszone. Nie widziałam tego charakterystycznego np. dla Himalaya [recenzja] wygładzenia i blasku. Pojedyncze włoski nieco sterczały, jakby uległy naelektryzowaniu. Fakt, było ich optycznie jakby więcej, ale kosztem połysku.
Identyczny efekt pojawiał się nawet po zmianie szamponu.
W najbliższym czasie skrobnę nieco o szamponie z tej serii.
Dajcie znać czy znacie tę odżywkę i w ogóle stosujecie kosmetyki Balea z linii profesjonalnej. Udanego weekendu! 🙂

Skład odżywki Oil Repair:
Aqua, Glycerin , Cetearyl Alcohol, Isopropyl Palmitate, Behentrimonium
Chloride, Argania Spinosa Oil, Parfum, Isopropyl Alcohol, Sodium
Benzoate, Hydrolized Wheat Protein. Potassium Sorbate, Citric Acid.

66 thoughts on “Arganowa głowa | Balea Professional, Odżywka do włosów suchych i zniszczonych z olejkiem arganowym [bez silikonów]

  1. Dla mnie ta odżywka jest OK do codziennej pielęgnacji, ale raz na jakiś czas coś treściwszego trzeba położyć. No i jest trochę mało wydajna. Jedno opakowanie wystarczyło mi na jakieś 6 myć.

  2. kocham Baleę profesional 😀 używałam nabłyszczająco-prostującej (ach ten blask potem), do włosów brązowych (kolor i zapach odzywki – cudowne, wydaje mi się, że "podbija" brąz we włosach, przynajmniej w moich), do włosów kręconych (nawilżenie, nawilżenie, nawilżenie). Używałam ich do różnych szamponów (a nawet kilka razy z braku szamponu do zwykłego żelu do mycia ciała), jako "odświeżacze" do czegoś na zasadzie mycia odżywką, ostatnio tej do kręconych nawet na sucho bez spłukiwania. Już się nie mogę doczekać, kiedy następnym razem wpadnę do dm na zakupy hurtowe (po ostatnich zakupach została już tylko połówka do włosów kręconych i maska kokosowa która moje włosy autentycznie piją).

  3. Nie lubię tej odzywki! Strasznie mi przesusza włosy, mam po niej włosy jAk ta z harrego pottera!! Ale ojewowe serum z tej linii jest naprawdę super;)

  4. Mialam ta odzywke ale oddalam mamie. Puszyła wierzchnia warstwę włosów bardzo i dopiero po nocy jakos sie wygładziły… Ale jak dla mnie to przez tą glicrynę wysoko w skladzie. Probowalam tez nia umyc wlosy i jako pirwsze O w OMO – tez sredniawa.

  5. Ja teraz walczę w wypadaniem włosów, mam wersję różową z kofeiną – ale czy przestały mi tak bardzo wypadać włosy to kwestia sporna 😉 wcześniej miałam taką złotą reperującą 😉

  6. Nie miałam jeszcze tej odżywki, ale czytałam o niej tyle dobrego, że z pewnością ją wypróbuję przy najbliższej okazji. To znaczy, jak już ją dorwę 😉

  7. Obecnie również zużywam tę serię. Łączę ją dodatkowo z olejkiem z tej samej linii na końcówki – jest świetny. Włosy (cienkie i również podatne na oklap) lubią tą baleowską serię – zupełnie tak jak ja. Zapach – również mnie siebie przyciąga, jednak nie określiłabym go jako kokos, ale na pewno coś słodkiego (to zapach charakterystyczny dla kosmetyków z olejkiem arganowym w składzie – tak samo pachnie mi maska arganowa Lady Spa).

  8. Dzięki za tę recenzję, odżywki z tej serii nie są jeszcze zbyt popularne, a myślę, że warte uwagi – sama mam dwie: Pures Volumen i Repair+Pflege. Zbieram się właśnie do wydania o nich opinii 🙂

Dodaj komentarz