Włosy

Aktualna pielęgnacja włosów + Magiczna Moc Olejków Elseve – nowość, którą warto wypróbować?

Pielęgnacja włosów Elseve Loreal Vatika

W temacie włosów pojawiło się ostatnio kilka wpisów, jak ten o przyciemnianiu blondu, o wzmocnieniu suplementem i wcierką czy test masek odżywczych. Dziś natomiast chciałabym podsumować całą pielęgnację w jednym wpisie, przy okazji opowiadając Wam o kilku godnych polecenia nowościach oraz paru sprawdzonych kosmetykach.

Mniej więcej od roku pielęgnację włosów usystematyzowałam za pomocą piramidy, grupując kosmetyki w zależności od częstotliwości stosowania. Taki „rozkład jazdy” 🙂 pozwala mi na w miarę regularne dbanie o włosy, zwłaszcza w kontekście pielęgnacji poza podstawowym myciem i odżywianiem.

Pielęgnacja włosów Elseve Loreal Vatika długie włosy

CODZIENNIE: dieta, wcierka, czesanie

Zawsze wiedziałam, że to, jak wyglądają włosy zależy w dużej mierze od diety. Jeśli odżywiamy się niedbale, nawet najlepsze kosmetyki nie sprawią, że będą rosły mocne i lśniące. Dlatego też od pewnego czasu, o czym miałyście okazję przeczytać we wpisie o zdrowych alternatywach sklepowych słodyczy, jeszcze większą niż wcześniej wagę przykładam do tego, co jem. Dbam o to, aby w moim jadłospisie nie brakowało cynku i witamin z grupy B. W diecie często są obecne pestki dyni, migdały, biała fasola, kasza gryczana, ciemny ryż, a także drożdże, orzechy, sezam i słonecznik. Zwłaszcza nasiona są łatwe w przemyceniu do dań, ponieważ można nimi posypywać co tylko się da – od sałatek, po grillowane warzywa, pasty na kanapki, twarożki czy jogurty. Ostatnim elementem codziennej pielęgnacji są wcierka oraz suplement Vitapil, z którymi wiążę nadzieje wzmocnienia włosów po ciąży.

Włosy czeszę zazwyczaj Tangle Teezer lub jego tańszą, lecz bardzo udaną imitacją – For Your Beauty Professional (na zdjęciu).

Pielęgnacja włosów Elseve Loreal Vatika długie włosy

CO DWA DNI: mycie, odżywianie, stylizacja

Zbilansowana dieta wyraźnie wpłynęła także na skórę głowy, dzięki czemu włosy mogę myć co drugi dzień. Ponieważ nie mam problemów, takich jak łupież czy nadwrażliwość, moje wymagania odnośnie szamponów są raczej niewygórowane – mają dokładnie oczyszczać i zapewniać świeżość kolejnego dnia po umyciu. Powinny się dobrze pienić, ale nie być agresywne i nie wysuszać nadmiernie skóry. W tej chwili moim codziennym kosmetykiem myjącym jest szampon odżywczy, jeden z produktów z nowej linii ELSEVE Magiczna Moc Olejków od L’Oreal Paris, którą otrzymałam jakiś czas temu do wypróbowania. Szampon dobrze oczyszcza, nie obciąża u nasady, nie wzmaga przetłuszczania ani nie spusza moich włosów na długości. Fryzura jest sprężysta i ładnie się błyszczy. Na dodatek za sprawą żelowej, gęstej konsystencji jest szalenie wydajny, a wrażenie to potęguje wielka butla o pojemności 400 ml. Dla zaoszczędzenia miejsca na inne kosmetyki następnym razem kupię mniejszą.

Pielęgnacja włosów Elseve Loreal Vatika długie włosy

Lubię używać produktów do włosów z jednej serii (z powodu jednej linii zapachowej, która akurat tu zachwyca!), dlatego po wykończeniu odżywki wypełniającej Total Repair 5 włączyłam do codziennej pielęgnacji kremową odżywkę i olejek w kremie bez spłukiwania, również od ELSEVE Magiczna Moc Olejków od L’Oreal Paris. Ta pierwsza jest bardzo przyzwoita – delikatnie nawilża i nabłyszcza włosy, natomiast olejek w kremie okazał się prawdziwym odkryciem. Posiada konsystencję lekkiej emulsji, która niesamowicie ujarzmia, wygładza, ułatwia rozczesywanie i zmiękcza długość, a szczególnie zniszczone końcówki, bez śladu obciążenia, które nierzadko zdarzało mi się w przypadku olejków w pompce. Z trójki Magiczna Moc Olejków najbardziej polubiłam właśnie olejek w kremie i szampon.

Jeśli chodzi o stylizację, to w tej kwestii zależy mi tylko na jednym – objętość u nasady. Któregoś razu wybrałam się do drogerii i szukając czegoś, co nie będzie suchym szamponem ani pudrem, trafiłam na płyn podnoszący włosy Amplify Root Lifter Matrix, którym spryskuje się jeszcze mokre pasma tuż przy skórze a następnie suszy, najlepiej na szczotce. Po modelowaniu włosy są lekko usztywnione, uniesione i wydaje się, że jest ich więcej niż w rzeczywistości. Jego zakup był strzałem w dziesiątkę!

Pielęgnacja włosów Elseve Loreal Vatika długie włosy

RAZ W TYGODNIU: olejowanie i maska

Codzienną pielęgnację odżywką i olejkiem w kremie ELSEVE Magiczna Moc Olejków wspieram maską oraz olejowaniem. Ponownie zdecydowałam się na zakup Absolut Repair Lipidium L’oreal Paris Professionnel, czyli na maseczkę dla włosów uwrażliwionych, która sprawia, że włosy stają się wyraźnie nawilżone, mięsiste i dociążone. Raz w tygodniu staram się pamiętać o oleju kokosowym (w tej roli Vatika lub czysty olej, który można w tej chwili kupić już nawet w dyskontach spożywczych, jak Biedronka). Najczęściej nakładam go na zwilżone włosy na pół godziny, a następnie emulguję maską i i po kolejnych 30 – stu minutach spłukuję chłodną wodą.

RAZ W MIESIĄCU: maska z proteinami, peeling głowy i płukanka z octem jabłkowym

Ponieważ moje włosy nie przepadają za proteinami w kosmetykach (powodują puszenie i łamliwość), a jestem świadoma, że ich obecność jest konieczna, maskę proteinową nakładam raz w miesiącu. Cały czas jestem wierna Elseve Total Repair Extreme.

Raz w miesiącu, głównie profilaktycznie, stosuję także cukrowy peeling oraz płukankę octową z dodatkiem olejku herbacianego.

Odkryłyście ostatnio jakiś świetny kosmetyk do włosów?

A może miałybyście ochotę wypróbować wspomniane we wpisie kosmetyki Elseve z nowej linii Magiczna Moc Olejków i przekonać się na własnych włosach o ich działaniu? Mam możliwość rozdania 5 zestawów złożonych z odżywki, olejku w kremie i eliksiru. Zgłoście się do 8 maja w komentarzu poprzez dokończenie zdania: Olejkiem, który służy moim włosom najlepiej jest… Wyniki ogłoszę do 15 maja pod tym wpisem.

Dziękuję wszystkim za udział w zabawie! Gratuluję: Mki – marcelinakitlas@xxxx.com, Dominika – domzaa@xxxx.pl, nynka87 – nynka87@xxxx.pl, IVONA – iwona1216@xxxx.pl oraz Karisha – karisha@xxxx.pl.

Pielęgnacja włosów Elseve Loreal Vatika długie włosy

Zdjęcie przedstawia włosy umyte poprzedniego dnia, po nocy w koczku. Na końcach olejek w kremie bez spłukiwania. Całość rozszesana szczotką FYB, bardzo udaną kopią Tangle Teezer.

Wpisy, które mogą Ci się podobać

53 komentarze

  • Odpowiedz Agnieszka 19 maja 2016 o 12:36

    Olejkiem, który służy moim włosom najlepiej jest olej kokosowy , moim ulubieńcem jest właśnie VATIKA 🙂 Mam włosy cienkie i rzadkie a ten olej doskonale je nawilża a moje włosy go kochają! 🙂

  • Odpowiedz Marta 14 maja 2016 o 00:48

    Olejkiem, który służy moim włosom najlepiej jest olej rycynowy stosowany na skalp. 🙂 Dzięki temu, że wcierałam go w dość spore zakola, teraz mam tam mnóstwo baby hair. 🙂 Niestety nie znalazłam jeszcze olejku, który działaby dobrze na moje włosy na długości – jestem w trakcie ciągłych poszukiwań. 🙂
    Wiem, że odpowiedź jest po czasie, ale przez pracę mam spore zaległości w blogach i teraz nadrabiam. 🙂

    Ostatnio natomiast odkryłam, że świetnie mi służą rosyjskie szampony – szczególnie ten na brzozowym propolisie. Polecam szczególnie tym dziewczynom, które unikają SLS w kosmetykach. 🙂

  • Odpowiedz Mki 11 maja 2016 o 15:59

    Olejkiem, który służy moim włosom najlepiej jest olej z pestek śliwki (najprzyjemniej pachnacy naturalny olejek!). Nie wiem czy jest idealny, bo moim wlosom wciaz daleko do idealu, prawdopodobnie sprawa genow (świadoma pielegnacje stosuje od 7 lat i nie widze poprawy 🙁 ) ale nie poddaje sie!

    Pozdrawiam

  • Odpowiedz Panna-Kokosowa 9 maja 2016 o 15:24

    Szkoda, że nie podajesz w ogóle składów… ciężko tak coś ocenić. Niby jest google, ale mimo wszystko 😛

  • Odpowiedz Monika Mica 8 maja 2016 o 22:26

    Olejkiem, który służy moim włosom najlepiej jest olej ryżowy 🙂

  • Odpowiedz ambi_9 8 maja 2016 o 21:48

    Aktualnie jestem posiadaczką długich, niesfornych włosów – po maturze zamierzam je obciąć – dość znacznie 🙂 Kusi mnie long bob, ale muszę to jeszcze przemyśleć 🙂

    Olejkiem, który służy moim włosom najlepiej jest olejek arganowy. Świetnie wygładza i nawilża włosy, tylko on potrafi zdyscyplinowac moje kosmyki – mój totalny ulubieniec – niezmiennie od kilku lat. Nadaje włosom naturalny połysk oraz zapobiega (skutecznie!) rozdwajaniu się końcówek. Jest uniwersalny, stosuję go nie tylko na włosy. Serdecznie polecam każdemu kto jeszcze nie używał oleju arganowego 🙂

  • Odpowiedz Dominika 8 maja 2016 o 16:44

    Olejkiem, który służy moim włosom najlepiej jest/był olej z korzenia łopianu gdyż mam problem z przetłuszczająca się skórą głowy jak i wypadaniem włosów. Aktualnie wypróbowuje olej lniany oraz mieszankę olei z Alterry w której skład wchodzi m.in. olej migdałowy i papaja. 🙂

  • Odpowiedz Agata 7 maja 2016 o 22:27

    Olejkiem, który najlepiej służy moim włosom są mieszanki olejowe między innymi z Alterry. To właśnie połączenie kilku różnych olejów, o różnych właściwościach najlepiej służy moim włosom, ładnie je dociąża, nabłyszcza i niweluje puszenie. Jest to też rozwiązanie uniwersalne, ponieważ takich mieszanek używam do olejowania przed myciem, ale też nakładam nieco na suche już włosy aby je ujarzmić i jeszcze bardziej dociążyć.

  • Odpowiedz Dorota 7 maja 2016 o 10:56

    Olejkiem, który najlepiej służy moim wlosom jest olej lniany 🙂 wlosy po nim są dociazone i milutkie w dotyku 🙂

  • Odpowiedz Dziecko We Mgle 6 maja 2016 o 21:35

    Ładnie to usystematyzowałaś 🙂 U mnie wygląda to podobnie, choć nie zawsze udaje mi się z codziennym wcieraniem dobroci 🙂
    Powiem szczerze, że nawet po ciąży Twoje włosy prezentują się pięknie i wcale nie widać tego osłabienia, które chcesz leczyć Vitapilem 🙂
    Natomiast co do rozdania…
    Olejkiem, który służy moim włosom najlepiej jest olej kokosowy 🙂 Jest to niesamowicie uniwersalny olej, którym olejuję włosy na całej długości przed myciem, wcieram go w skalp gdy jest podrażniona, używam go również do zabezpieczania końcówek na mokro i na sucho 🙂 Służy również nie tylko tylko tym włosom na głowie, ale i…rzęsom 🙂 Odkąd go używam przestały one wypadać i ładniej się układają 🙂

  • Odpowiedz nynka87 6 maja 2016 o 17:55

    Olejkiem, który służy moim włosom najlepiej jest olej lniany <3

  • Odpowiedz magdzia873 6 maja 2016 o 14:20

    wow! włosy naprawdę śliczne i faktycznie bardzo szybko urosły, przynajmniej z tego co Cię obserwuje a poodgladam często;-) mam włosy rozjasniane i zniszczone ale dzięki Twojemu blogowi zaczęłam inaczej o nie dbać:-) olej, który służy moim włosom to olej z orzechów wloskich. fajnie wygladza i dociąża. myślę ze to dopiero początek rezultatów bo na to potrzeba czasu. nigdy nic nie wygralam więc odwazylam sie napisać i spróbować:-) pozdrawiam gorąco

  • Odpowiedz Sylwia 6 maja 2016 o 12:13

    Olejkiem, który służy moim włosom najlepiej jest…no właśnie nie wiem 🙂 Jeszcze nigdy żadnego nie używałam i z chęcią ja i moje włosy się o tym przekonamy 🙂 🙂 🙂

  • Odpowiedz val 5 maja 2016 o 22:10

    Przepiękny kolor włosów! Muszę koniecznie wypróbować Twoje farby na sobie 🙂
    Zestaw również chętnie bym wypróbowała, a więc:
    Olejek, który służy moim włosom najlepiej miks oleju kokosowego i lnianego. Sam olej lniany nie przypadł mi do gustu ze względu na zapach, a w połączeniu z kokosowym staje się lżejszy i niesamowicie przyjemny w użyciu, a włosy są po nim super miękkie.

  • Odpowiedz Dominika 5 maja 2016 o 21:43

    Skoro data taka urodzinowa to gram : Olejkiem, który służy moim włosom najlepiej jest olej z pestek winogron i z orzechów włoskich i laskowych podkradany z kuchni mniam

  • Odpowiedz IVONA 5 maja 2016 o 17:49

    Jaka długość… jestem pod wrażeniem:) Ta seria kusi, chętnie wypróbowałabym tę magiczną moc na moich włosach, bo z olejami się lubią i to bardzo:)

    A olej, który najlepiej służy moim włosom to olej ze słodkich migdałów, winogronowy lub malinowy:)
    Pozdrawiam:)

  • Odpowiedz Andzia A 5 maja 2016 o 15:36

    Olejkiem, który służy moim włosom najlepiej jest olej z pestek śliwki. Nie tylko pięknie pachnie, ale także zupełnie nie obciąża włosów i sprawia, że są one gładkie i błyszczące. Gorąco polecam każdemu, kto jeszcze go nie zna! 😉

  • Odpowiedz jolitka 5 maja 2016 o 15:32

    Olejkiem, ktory sluzy moim wlosom najlepiej jest olejek z awokado 🙂

  • Odpowiedz nynka87 5 maja 2016 o 14:08

    piękne są Twoje włosy w każdym kolorze i każdej fryzurze! ja tak jak koleżanka wyżej: jeden olej – dwie korzyści z tym, że u mnie jest to lniany <3 ma krótką datę ważności i do tej pory nie dawałam rady go zużyć tylko do jedzenia, drugim znalezionym dla niego zastosowaniem było dolewanie do kąpieli synka cierpiącego na AZS, dopiero po tym odważyłam się nakładać go na włosy i nie żałuję! pomimo rozjaśniania i prostowania są w dobrej kondycji, nawet fryzjerka nie może się nadziwić 😉

  • Odpowiedz Lexie 5 maja 2016 o 13:19

    Olejkiem, który służy moim włosom najlepiej jest… tania jak barszcz oliwa z oliwek. Przy okazji używam jej też do sałatek. Jeden olej – podwójne korzyści 🙂

  • Odpowiedz Karisha 5 maja 2016 o 13:16

    Olejkiem, który służy moim włosom najlepiej, jest olej lniany 🙂 A ostatnim odkryciem jest maska Dr Sante odbudowa i ochrona makadamia. Włosy naprawdę dobrze po niej wyglądają, są gładkie i lśniące, a do tego maska ma ładny zapach. Ostatnio testuję też balsam do włosów Bania Agafii aktywator wzrostu, bo moje włosy również po ciąży zaczęły bardzo wypadać i są osłabione.

  • Odpowiedz Halka 5 maja 2016 o 12:04

    Moja mama używa tej serii i ja jej trochę podkradam jak śpię u rodziców po powrocie ze studiów 🙂 dla mnie szampon i odżywka ok, ale najbardziej lubię olejek na końcówki, w małej buteleczce z pompką. Ja daję go na mokre włosy, do termoochrony.
    Chętnie przygarnę zestaw. Mój ulubiony olej to Macadamia. Jest trochę drogi, ale naprawdę fajnie działa, a że ja mam włosy do łopatek to wystarcza kilka kropel na całą długość.

  • Odpowiedz Curly girl 5 maja 2016 o 12:01

    Nie tak dawno jak przed długim weekendem fryzjerka polecała mi ta linie. Teraz to na pewno kupię olejek, ale spróbuję też szans u Ciebie 🙂
    Olejkiemz który służy moim włosom najbardziej jest oliwka Hipp. Ma prosty skład, ślicznie pachnie i super nawilża.

  • Odpowiedz Klaudia 5 maja 2016 o 11:50

    Olejkiem, który służy moim włosom najlepiej jest Marion kuracja z olejem arganowym jeśli chodzi o zabezpieczanie końcówek – nie obciąża, wygładza, pięknie pachnie, niewiele kosztuje – jest świetny! A do olejowania włosów uwielbiam olej z orzechów włoskich, odkąd go używam włosy są w najlepszym stanie odkąd pamiętam, są sprężyste, lśniące, zdrowe, kochają go 🙂

  • Odpowiedz Dominika 5 maja 2016 o 10:13

    Moje włosy pokochały olej z orzeszków ziemnych (kupiony jakiś czas temu w Biedronce). Są po nim cudownie błyszczące i nie puszą się, co często się zdarza, gdy robię sobie przerwę od olejowania

  • Odpowiedz Ola 5 maja 2016 o 08:14

    Olejkiem, który służy moim włosom jest zdecydowanie olej kokosowy. 🙂 Oprócz tego, ze pielęgnuje moje włosy i sprawia, że pięknie błyszczą, również nieziemsko pachnie i umila mi w ten sposób dbanie o włosy, co dzięki niemu stało sie przyjemnością. 🙂

  • Odpowiedz kasiaa 5 maja 2016 o 07:04

    Ale masz błyszczące włosy! 🙂
    Moim ulubionym olejem jest olej z pestek malin 🙂

  • Odpowiedz Kasia 5 maja 2016 o 07:00

    Jakie masz już długie włosy! Chciałabym doprowadzić swoje do możliwości mycia co 2 dni, ale jakoś czuję, że drugiego dnia już jest nie tak i jeśli mam dzień na luzie to nie mam z tym problemu, ale jak mam gdzieś się wybrać, z kimś spotkać to już wolę jednak odświeżyć włosy 🙂 Podpatrzę co nieco z Twojej piramidy pielęgnacji! A co do konkursu, to…
    Olejkiem, który służy moim włosom najlepiej jest… ten, z którego regularnie korzystam 🙂 Bardzo lubię olej kokosowy i olejek indyjski khadi – uwielbiam nie tylko to jak działa na moje włosy, ale również ten magiczny, egzotyczny zapach 🙂

  • Odpowiedz Żaneta 5 maja 2016 o 06:33

    Wow, jakie masz już dlugie włosy!!!
    Ja mam trochę inna pielęgnację, ale też używam głównie drogeryjnych kosmetyków. Przechodziłam przez etap naturalnych i ruskich, ale moje włosy nie wyglądały po nich ładnie, nie błyszczały się, źle układały. No i wróciłam do szamponów i odżywek z silikonem.
    Z Elseve miałam taki fioletowy, na objętość chyba i był całkiem ok. Teraz mam Glisskura i odżywkę Macadamia, ale bez szału.
    Mój ulubiony olej w tej chwili to oliwka BD.

  • Odpowiedz Dorota - Beauty & Nails Blog 5 maja 2016 o 06:14

    Nie zwróciłam jeszcze uwagi na tą nową serię Elseve, chociaż moje włosy uwielbiają wszelkie drogeryjne szampony i odżywki, być może z racji tego że są farbowane na blond 🙂 Też od kwietnia zaczęłam większą uwagę zwracać na to co jem, do swojej diety włączyłam więcej warzyw, kiełków, nasion np.chia, które są mega zdrowe.
    Moim ulubionym olejkiem jest olejek migdałowy z Vatiki. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  • Odpowiedz AlessaSusannah 5 maja 2016 o 01:26

    O kurcze, ależ Twoje włosy urosły! 😀 Jestem pod wrażeniem! Kiedy przypominam sobie jakieś ostatnie zdjęcia i posty wlosowe, to naprawdę wydaje mi się, że tempo wzrostu jest porządne… 😉

    Olejkiem, który służy moim włosom jest zdecydowanie olej sezamowy. Są po nim wspaniale dociążone, jedwabiste, miękkie, błyszczące i gładkie; a jest to nie lada osiągnięcie-mam suche z natury, wysokoporowate, wrażliwe włosy w kolorze jasnego, złotego blondu (naturalki). Niestety, olej ten ma jedną, dyskwalifikującą go i eliminującą z mojej pielęgnacji wadę. I nie, nie jest to ani cena, ani dostępność… Jest to jego zapach, a raczej paskudny, wstrętny smród, który powoduje u mnie potworne mdłości i praktycznie natychmiastowy atak migrenowy. 🙁 Szukam go więc w drogeryjnych mieszankach i maskach (na razie znalazlam w tym maluchu do włosów od Alterry), gdyż używanie czystego, kupionego w sklepie ze zdrową żywnością oleju sezamowego nie wchodzi u mnie w grę!

    Pozdrawiam. 🙂

  • Odpowiedz Vashti 5 maja 2016 o 00:17

    Olejkiem, który służy moim włosom najlepiej jest olej kokosowy. Są po nim lśniące , miękkie i sprężyste. Najbardziej lubię nakładać go na noc, bo wtedy dłużej mogę się cieszyć jego zapachem. Nawet moim kotom ten zapach się podoba:)

  • Odpowiedz Marta Sobierajska 4 maja 2016 o 22:55

    Olejuje oliwa z oliwek i olejem winogronowym. A z Twojej pielęgnacji dobrze znam olejek do końcówek z tej linii Elseve, obecnie nakładam go po każdym suszeniu żeby wygładzić końcówki. U mnie nie obciąża jak nie przesadze z ilością 😛

  • Odpowiedz Monika S 4 maja 2016 o 22:43

    Ja mam tę odżywkę i „olejek” i dla mnie też ten drugi jest odkryciem. Po ostatnim farbowaniu Syossem włosy zrobiły się suche i łamliwe, a miejscami zaczęły się wykruszac. Zaczęłam nakładać te emulsje i w ogóle nie widać tych zniszczeń i w dotyku też są mile. Po odżywce prawie zero efektu, jakbym nic nie robiła.
    Powalczę o drugie opakowanie olejku.
    Mój ulubiony olej to arganowy.

  • Odpowiedz MrsMartyni 4 maja 2016 o 22:16

    Do olejowania też używam oleju kokosowego, a jako odżywkę stosuję właśnie tą Elseve 🙂

  • Odpowiedz EwelinaJ. 4 maja 2016 o 21:03

    Olejkiem, który służy moim włosom najlepiej jest olej ze słodkich migdałów ponieważ włosy po jego użyciu są mięciutkie, nawilżone i bardzo lśniące. Odkąd systematycznie go używam końcówki nie rozdwajają się i dłużej mogę cieszyć się pięknie lśniącą taflą włosów 😉
    Pozdrawiam ;*

  • Odpowiedz Katka 4 maja 2016 o 20:57

    Muszę wypróbować polecany przez Ciebie specyfik unoszący włosy u nasady. A olejkiem, który służy moim włosom najlepiej jest olej Macadamia 🙂

  • Odpowiedz Anqul 4 maja 2016 o 20:48

    Cześć, nie miałam możliwości przetestowania serii o której wspominasz, bo ostatnio skupiłam się na ziołowej pielęgnacji włosów, ale mam wrażenie, że pomimo tego, że moje włosy są cienkie to jednak lubią silikony, natomiast tak jak Twoje nie lubią protein nawet najmniejsza ilość powoduje przesuszenie i ogólnie bhd. Nie wiem dlaczego ale czasem kompletnie juz nie wiem czego potrzebują moje włosy, można powiedzieć, że jestem włosomaniaczką już od dwóch lat 🙂 a i tak w sumie niewiele wiem.

    Olejkiem który służy moim włosom jest Mythic Oil, co prawda nie robi cudów na moich włosach, ale dość dobrze zabezpiecza przed uszkodzeniami, końcówki nie są rozdwojone a przede wszystkim nie są obciążone. Jednak wciąż szukam ideału 🙂 Pozdrawiam

  • Odpowiedz Adrianna 4 maja 2016 o 20:38

    Mamy bardzo podobne włosy i podobną piramidę. U mnie tylko co drugi dzień jest szampon bez SLS, bo mam wrażliwą skórę głowy.
    Chętnie spróbuję tej nowości, więc biorę udział. Mój ulubiony olej, pewnie cię nie zaskoczę, to kokosowy, ale 🙂 z dodatkiem żelu lnianego. Taki duet daje mega nawilżenie.

  • Odpowiedz Magusia 4 maja 2016 o 20:35

    Zainteresowałaś mnie tym płynem zwiększającym włosy. Moje są cienkie i oklapnięte, nawet fryzury powiększające objętość nic nie dają. Gdzie go kupiłaś?

  • Odpowiedz Werka 4 maja 2016 o 20:33

    Gram! Mój ulubiony to z orzechów laskowych na długość, a na skalp kilka kropel rycynowego. Mam włosy wysokoporowate, puszące się i kręcone.
    Wera

  • Odpowiedz Persefona 4 maja 2016 o 20:28

    Ja jestem totalnie zakochana z serii Total Repair i nie wiem czy odważę się eksperymentować. Mam włosy bardzo porowate, suche i mimo olejowania (chyba przerobiłam wszystkie) bez łychy odżywki b/s nie ma szans, żebym wyszła z normalnymi włosami. Na dodatek okropnie się skręcają od odrobiny wilgoci, a ta maska trzyma je w miarę w ryzach (pojawia się tylko taki lekki skręt jak u Ciebie na zdjęciu). Swoją drogą piękny kolor teraz masz! Zawsze kibicowałam twojemu blondowi, ale jednak ten brąz to jest to. Śliczny, taki orzechowy. Jaka to farba?
    Zagram sobie o te magiczne olejki, a co 🙂 To mój obecny olejkowy hicior to taniutki olej winogronowy z Biedry.

  • Odpowiedz ajaka 4 maja 2016 o 20:24

    Ja już od dawna używam Heenary, w sumie u Ciebie go wypatrzyłam. Prawie zbliżylam się dzięki niemu do mojego włosowego ideału. Chętnie spróbuję tego Elseve, na długość potrzebuję silikonów, bo włosy przez tę długość bardzo się plączą (teraz cały czas nakładam Pantene bez spłukiwania, taki spray), więc może się polubimy.

  • Odpowiedz Alicja 4 maja 2016 o 20:21

    Kiedy Ci włosy tak urosły, kobieto!?! Ja z moimi nie mogę dojść do ładu, stoją w miejscu od pół roku, a chucham i dmucham na nie 🙁 To ta wcierka czy coś jeszcze stosujesz?
    Byłam wczoraj na zakupach i chyba widziałam te serię, ale nie zatrzymałam się przy niej dłużej. Może wrócę po ten olejek jednak? Chociaż szampon ten potrzebowałabym tak do mycia codziennego. Miałam ostatnio z Natura Siberica, ale włosy były po nim oklapnięte. Wcześniej z Sylveco pszeniczny i też przetłuszczone i bez życia. Chyba przeproszę się z drogeryjnymi.

  • Odpowiedz Gosia 4 maja 2016 o 20:17

    Moje włosy polubiły się z lnianym i kokosowym, ale Vatiki jakoś nie lubią, może chodzi o dodatki? Miałaś może taki olej polski, nie pamiętam nazwy, też właśnie kokosowy. Oil coś… Kurcze, no nie pamiętam… Ciekawe czy jest taki sam jak Vatika.

  • Odpowiedz Kristi 4 maja 2016 o 20:15

    Ale masz długie włosy 😀 Moje włosy uwielbiają olej lniany i nie przepadają za nakładaniem odżywki po myciu, nie chcą się układać.

  • Odpowiedz Bibaba 4 maja 2016 o 20:08

    Czy szampon cię nie uczulił, nie swędziała po nim głowa? Miałam dawno temu jeden z Elseve i skóra dziwnie po nim się wysuszyła, ale tak pod koniec już butelki. Czytam cie od początku prawie i pamiętam, że kiedyś polecałaś serię różową, bodajże z perłami. Nadal ci służy? Wracasz do niej?

    • Odpowiedz Bibaba 4 maja 2016 o 20:10

      A olejkiem, który mi służy jest olej palmowy. Fajnie dociąża moje piórka, wygładza i wydaje mi się, że włosy rosną po nim szybciej. Chętnie spróbuję tych kosmetyków.

  • Odpowiedz Anashka 4 maja 2016 o 20:06

    Olejkiem, który służy moim włosom najlepiej jest olej z nasion bawełny – hit dla moich włosów. Natomiast nie wyobrażam sobie niestosowania serum z Macadamii z olejem Macadamia ( olej solo nie sprawdza sie tak swietnie )

  • Odpowiedz sbn 4 maja 2016 o 19:59

    Jak uzyskałaś taki piękny kolor włosów?

    • Odpowiedz Moniaa 4 maja 2016 o 20:05

      O to samo miałam pytać, jest idealny <3 Chciałabym taki brąz…

  • Odpowiedz Agnieszka Zet 4 maja 2016 o 19:57

    Powiem Ci szczerze, że jak na włosy, które tyle przeszły, tyle zmian kolorów ostatnio i rozjaśnianie to wyglądają naprawdę dobrze. Przyjrzę się tej serii jutro jak będę na promocji w Rossmannie (swoją droga planujesz coś kupić do ust? :)).
    Moje włosy są porowate, ciekawe czy ten olejek w kremie sprawdziłby się.

  • Odpowiedz Minimalna 4 maja 2016 o 19:55

    Moje włosy też nie przepadają za nadmiarem protein, więc stosuję jakąś maskę czy odżywkę z nimi raz na jakiś czas. Na co dzień natomiast królują u mnie te emolientowe. Oleju kokosowego moje włosy nie lubią, ale za to lniany i jojoba sprawdza mi się rewelacyjnie ; )

  • Dodaj komentarz

    %d bloggers like this: