Łagodzi, nawilża i… myje | Krem Balea z masłem jojoba dla cery wrażliwej i suchej

W cowieczornym rytuale oczyszczania twarzy lubię sięgać po kosmetyki, które są skuteczne i jednocześnie delikatne. Nie toleruję żeli czy pianek, które wysuszają moją skórę na wiór. Szczególnie w chłodne miesiące, gdy intensywniej odczuwam nieprzyjemne ściągnięcie, będące skutkiem zimnego wiatru, suchego powietrza w pomieszczeniach czy stosowania w tym okresie kwasów. Krem myjący od Balea z masłem jojoba, ekstraktem z melona i wyciągiem z oczaru wirginijskiego przeznaczony do skóry wrażliwej i suchej miał nie tylko oczyszczać, lecz także rozpieszczać moją skórę. O tym, czy faktycznie pielęgnował ją w odpowiedni sposób przeczytacie w dzisiejszym poście 🙂

Krem Balea jest… prawdziwie kremowy 🙂 Gęsty, nie spływa z dłoni, nie ścieka z twarzy. Posiada mikrogranulki, które rozpuszczają się pod wpływem ciepła palców. Masaż nim jest niezwykle przyjemny i odprężający. Podczas masowania krem nie pieni się.

Konsystencja sprawia, że jest wydajny. 150 ml starczyło na miesiąc codziennego mycia twarzy, szyi i dekoltu.
Kosmetyk pachnie intensywnie kwiatowo, co początkowo nieco mi przeszkadzało, ale po kilku dniach przyzwyczaiłam się. 
Działanie kremu sprawdzałam pod kątem zmywania makijażu twarzy, makijażu oczu, w roli kosmetyku myjącego po wstępnym oczyszczeniu skóry płynem micelarnym oraz kosmetyku porannego (dla odświeżenia skóry po przebudzeniu). W pierwszym przypadku zdał egzamin na piątkę. Usuwał bez problemu podkład, róż itd. Próby usunięcia makijażu oczu kończyły się niestety fiaskiem. Tusz, kredka, eyeliner, cienie – tego nie potrafił w ogóle zmyć. Rozmazywał kosmetyki po skórze i powodował zamglenie oczu, którego nie znoszę.
Poza tym sprawdził się jako kosmetyk myjący po wstępnym oczyszczeniu micelem i jako produkt odświeżający skórę po przebudzeniu, ale tylko do twarzy, szyi i dekoltu, z pominięciem okolic oczu.
Mam wrażenie, że krem Balea, poza funkcją podstawową, działał na moją cerę pielęgnująco. Pozostawiał ją miękką i nawilżoną, co było miłą odmianą po wysuszających żelach czy mydłach. Po zastosowaniu kremu nie odczuwałam natychmiastowej konieczności nałożenia nawilżacza. Ta cecha urzekła mnie najbardziej.
Czy kupię go ponownie? Nie wiem. Jego dostępność jest słaba (dla mnie wyłącznie online, kupiłam go na Allegro za 8 zł), poza tym funkcjonalność nieco ograniczona (zmywanie oczu wykluczone). Jeśli się skuszę to tylko po to, żeby oczyszczać nim skórę.

Niedługo porównam go z kremem myjącym BeBeauty z Biedry (może znacie?) 🙂

SKŁAD KREMU:
AQUA · ETHYLHEXYL STEARATE · GLYCERIN · CETEARYL ALCOHOL · PROPYLENE GLYCOL · POLYGLYCERYL-3 DIISOSTEARATE · STEARIC ACID · PALMITIC ACID · PHENOXYETHANOL · SIMMONDSIA CHINENSIS SEED OIL · TOCOPHERYL ACETATE · CAPRYLYL GLYCOL · ACRYLATES/C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER · PARFUM · CUCUMIS MELO FRUIT EXTRACT · HAMAMELIS VIRGINIANA LEAF EXTRACT · MANNITOL · CELLULOSE · HYDROXYPROPYL METHYLCELLULOSE · SODIUM HYDROXIDE · CARBOMER · ALCOHOL DENAT. · TRISODIUM ETHYLENEDIAMINE DISUCCINATE · CITRONELLOL · GERANIOL · LIMONENE · LINALOOL · CI 77491.

Wpisy, które mogą Ci się podobać

61 komentarzy

  • Odpowiedz Marie 8 listopada 2013 o 19:54

    Ale piekne zdjecie!!

  • Odpowiedz nika88 6 listopada 2013 o 21:23

    Lubię takie lekko peelingujące kremy/żele. Jak kiedyś będę miała możliwość to sobie go kupię/zamówię. No i kwiatowe zapachy uwielbiam 🙂

  • Odpowiedz majajula 6 listopada 2013 o 17:56

    Zdjęcie na wodzie genialne WOW

  • Odpowiedz astoria 6 listopada 2013 o 15:39

    Genialne zdjęcie:)
    A kosmetyku nie miałam, ale z chęcią wypróbuję przy najbliższej okazji:)

  • Odpowiedz Greatdee 6 listopada 2013 o 13:21

    Obietnica niewysuszania chyba mnie skusiła na niego!

  • Odpowiedz EweLinuska1919 6 listopada 2013 o 11:47

    świetne zdjęcie ;).

  • Odpowiedz odrobina życia 6 listopada 2013 o 11:28

    Właśnie ta dostępność jest mega ograniczona, a tak pewnie bym sie nie raz skusiła na ich kosmetyki

  • Odpowiedz *Natalia* 6 listopada 2013 o 10:52

    Pierwsze zdjęcie wyszło niesamowite :-)) reklamowo!!
    Może kiedyś się na niego skuszę 🙂 A Biedronkowy żel-krem polubiłam 🙂

  • Odpowiedz little sunshine. 6 listopada 2013 o 10:30

    to pierwsze zdjęcie mnie skusiło:D zastanawiałam się nad nim ostatnio, ale na razie produktów myjących do twarzy jeszcze mam. dla mnie nie ma problemu, że nie zmywa makijażu oczu, bo do tego służy mi specjalny kosmetyk z rival de loop- tani i rewelacyjny!

  • Odpowiedz Żurnalistka 6 listopada 2013 o 10:15

    Po Twoim poście przerzucam się na kremy do mycia twarzy. Używam pianki i chociaż nie odczuwam "ściągnięcia" skóry, mam wrażenie, że nie nawilża jej dostatecznie dobrze. A do rytuału pielęgnacji podchodzę ze szczególną starannoscią, bo twarz ma się tylko jedną 😉

  • Odpowiedz Extension beauty 6 listopada 2013 o 09:54

    Z wygody wybieram wersje z pompkami, ale dla wygody nagięłam tą zasadę, chociażby dla genialnego mydła Alepp w moim odczuciu. Biedronkowe wersje l średnio mi pasują.. Lubię to uczucie mega czystości na twarzy, więc takie delikatesy zostawiam sobie na poranek. Zapewne dam mu szansę, jak będę miała gdzieś po drodze okazję podjechać do DM 🙂

  • Odpowiedz Karola 6 listopada 2013 o 09:28

    Tego nie znam, ale Bebeauty bardzo lubię:)

  • Odpowiedz Oluśka 6 listopada 2013 o 07:50

    Ja żelu z BeBeauty używam tylko i wyłącznie do zmywania twarzy (oczy domywam innymi specyfikami) więc myślę, że Balea też by się u mnie sprawdziła. Kupię przy najbliższej okazji 😉

  • Odpowiedz Fraise26 (My strawberry fields) 6 listopada 2013 o 07:38

    Czuję się ogromnie skuszona! Uwielbiam wszelkiego rodzaju kremy myjące, więc tej sztuce też będę musiała dać szansę 🙂

  • Odpowiedz Una 6 listopada 2013 o 00:26

    Dziewczyno, to ja usiłując spisać, co chcę, żeby mi przyjaciółka w DM kupiła, próbuję powywalać, ile się da z długaśnej listy, a Ty mi podrzucasz kolejne rzeczy do dopisania…
    Też mam awersję do wszelkich żeli i pianek, bo mi skórę wysuszają, ale lubię takie "myjące nawilżacze" i skusiłaś mnie tym…

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 6 listopada 2013 o 22:41

      Ja mam tak samo z zamówieniem Alverde i jeszcze kilku innych marek. Ciągle coś dopisuję albo wykreślam 😉

  • Odpowiedz Madeline M 5 listopada 2013 o 22:15

    Wypróbowałabym ale wkurza mnie to, że trudno jest dostać ten krem. W ogóle nie wiem gdzie mogę znalezc produkty Balea…

  • Odpowiedz Tyyna 5 listopada 2013 o 22:05

    Kochana zdjęcie jest śliczne:) Jakim aparatem robisz zdjęcia i jaki obiektyw?

  • Odpowiedz Aneta Starosta 5 listopada 2013 o 21:41

    Kremu z Balea nie miałam, ale uwielbiam biedronkową wersję BeBeauty 🙂

  • Odpowiedz alessa 5 listopada 2013 o 21:23

    Kusi, nawet mimo słabej dostępności:)

  • Odpowiedz Malgo 5 listopada 2013 o 21:12

    Posiadam ten produkt od kilku dni i jestem nim oczarowana. Mam bardzo wrażliwą skórę na twarzy i zawsze mycie jej jakimś żelem, nawet tym przeznaczonym do skóry suchej, powodowało mniejsze lub większe uczucie ściągnięcia. W przypadku kremu Balea nic takiego się nie dzieje (nawet teraz kiedy moja buzia cierpi po nieudanej przygodzie z kwasami). Jeżeli dalej będzie się tak spisywał (a mam nadzieję, że będzie), to będzie moim KWC.

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 6 listopada 2013 o 22:38

      Malgo, cieszę się, że znalazłaś tak dobrze dopasowany do Twojej cery produkt 🙂 Jeśli masz ochotę to spróbuj jeszcze kremu z Biedronki. Są zbliżone pod względem działania.

  • Odpowiedz Paulina Konwińska 5 listopada 2013 o 21:01

    Ciekawy produkt. Pierwsze zdjęcie jest piękne. Wygląda bardzo profesjonalnie 😀

  • Odpowiedz Ola J. 5 listopada 2013 o 20:35

    Kosmetyków Balea jeszcze nie miałam, ale zupełnie mnie nie kuszą, mimo tysiąca recenzji w blogosferze. Nie wiem nawet czemu… Żele z Biedrony miałam i chwalę sobie:) Są całkiem przyjemne i idzie nimi zmyć oczy, chociaż troszkę to trwa. Na plus jednak, że nie zostawiają mgły.

  • Odpowiedz Zielpy 5 listopada 2013 o 20:35

    Czy te granulki się od razu rozpuszczają, czy szorują trochę po twarzy? Rano zmywam twarz po nocy żelem micelarnym z BeBeauty, więc mógłby go zastąpić, jeśli byłby delikatny. Jaki krem myjący masz na mysli? Ten różowy?

  • Odpowiedz Nena 5 listopada 2013 o 19:56

    Miałam tylko Biedronkowy żel micelarny 🙂

  • Odpowiedz pirelka 5 listopada 2013 o 19:50

    Nie miałam jeszcze nic tej firmy, a zdjęcie pierwsze z wodą jest świetne 🙂

  • Odpowiedz Marysia P. 5 listopada 2013 o 19:47

    żebyś o czym napisała ,to ja i tak gapie się na zdjęcia:D wybacz:D

  • Odpowiedz mama Stelli i Livii 5 listopada 2013 o 19:43

    Ostatnio zachwycają mnie Twoje zdjęcia, koniecznie zdradź czym robisz zdjęcia bo zmiana jest ogromna 🙂

    A co do Balea to nie miałam jeszcze nic z tej firmy…

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 6 listopada 2013 o 22:35

      Sylwia, dziękuję! :* Nowy sprzęt zobowiązuje do zmian 🙂 Obecnie fotografuję Nikonem z obiektywem 18g 50mm.

  • Odpowiedz EbonyLuna 5 listopada 2013 o 19:42

    O, chyba coś dla mnie 🙂 Ja zawsze najpierw zmywam micelarem bądź płynem do demakijaży, jakoś nie wyobrażam sobie robić tego jednym kosmetykiem 😉 Dlatego myślę, że mogłabym się z nim polubić + zwykłe żele drogeryjne w moim przypadku odpadają.
    Oooo, to biedronka ma taki krem? *biegnie do swojej biedronki…jutro*

  • Odpowiedz Jusia 5 listopada 2013 o 19:26

    Wszystko ładnie, pięknie tylko że ja z doświadczenia zauważyłam, że zdecydowanie przyjemniej stosuje się preparaty z pompką i z drugiej strony mniej się marnuje. Jednak nie powiem, interesujący produkt. 🙂

  • Odpowiedz Marta Kaszyńska 5 listopada 2013 o 19:12

    pierwsze ujęcie jest genialne, możesz zdradzić jak Ci się to udało :)? z kosmetyków do twarzy Balea aktualnie używam peelingu myjącego, który jest całkiem fajnym oczyszczaczem, ale jutro co nieco o nim pojawi się na moim blogu, więc zapraszam, jeśli Cię zainteresowałam 🙂

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 5 listopada 2013 o 19:29

      Jeśli to ten peeling, który mam na myśli to bardzo zainteresowałaś 🙂

      Dziękuję! 🙂 Zdjęcie wykonałam przy ustawieniu krótkiego czasu migawki, dlatego dało mi się zamrozić ruch.

    • Odpowiedz Marta Kaszyńska 5 listopada 2013 o 19:32

      To peeling malinowy, być może już o nim słyszałaś :))))

      Super efekt 🙂

    • Odpowiedz Cosmetics Freak 5 listopada 2013 o 21:21

      też mi się spodobało zdjęcie:)

      szkoda, że nie radzi sobie z makijażem oczu..

    • Odpowiedz Magdalena | IdaliaStyle.pl 6 listopada 2013 o 22:33

      Dzięki, dziewczyny! 🙂

    Dodaj komentarz

    %d bloggers like this: