Nowość Pielęgnacja Pielęgnacja ciała Pielęgnacja twarzy

5 wartych uwagi nowości w pielęgnacji! ♥

Dziś krótka prezentacja kilku ciekawych nowości z dziedziny pielęgnacji. Będzie o bardzo dobrze zapowiadającej się kuracji wzmacniającej włosy, świetnym żelu oczyszczającym twarz, nawilżającym peelingu i jeszcze paru innych kosmetykach z potencjałem.

Na pierwszy ogień jedyny w dzisiejszym towarzystwie kosmetyk do włosów.

Joanna, kuracja wzmacniająca włosy Power Hair

Po przygodach z wypadaniem włosów po pierwszej ciąży, tym razem postanowiłam działać zawczasu i od razu zacząć stosować jakąś kurację wzmacniającą. Oczywiście to, co ma wypaść to i tak wypadnie, ale dodatkowa pomoc nie zaszkodzi. Zdecydowałam się wypróbować tonik z serii Power Hair od Laboratorium Kosmetycznego Joanna. Kosmetyk ma postać bezbarwnego płynu o pięknym, perfumeryjnym zapachu. W składzie znajdziemy, między innymi, alfa-hydroksykwasy (ułatwiają wnikanie substancji aktywnych do mieszka włosowego), trimetylglicynę (dzięki niej do cebulek włosowych zostaje dostarczona energia, potrzebna do prawidłowego wzrostu włosa), hexapeptydy (ułatwiają zakotwiczenie cebulki włosowej w skórze głowy), ekstrakty z drzewa chininowego, arniki i żeń-szenia (stymulują mikrokrążenie powierzchniowe skóry głowy, zapewniając jej optymalną rewitalizację) oraz witaminy o właściwościach antyoksydacyjnych (skutecznie chronią włosy przed negatywnymi czynnikami zewnętrznymi). Opakowanie wyposażone zostało w wygodny dozownik z dziubkiem, który ułatwia aplikację na skórę głowy. Za kilka tygodni dam Wam znać, czy zauważyłam efekty tej kuracji.

W drugiej kolejności dwa kosmetyki do pielęgnacji twarzy.

Hada Labo Tokyo, kremowy żel oczyszczający do mycia twarzy

Od kosmetyków do oczyszczania cery i demakijażu nie oczekuję cudów pielęgnacyjnych, ale jest kilka cech, które muszą spełniać, żebym je polubiła i w przyszłości ponownie kupiła. Żel Hada Labo Tokyo ma niemal wszystkie – dokładnie zmywa zanieczyszczenia po całym dniu, nie podrażnia, nie szczypie w oczy i odczuwalnie nawilża. Do tego jest szalenie wydajny. Żeby umyć twarz, szyję i dekolt wystarczy ilość wielkości ziarnka grochu. W kontakcie z wodą kremowa formuła zmienia się w gęstą, bardzo wydajną piankę. Jedyną uwagę mam do opakowania – nie lubię odkręcanych tub, są mało wygodne, gdy mam wilgotne dłonie. Wolałabym butelkę z pompką.

Orientana, Bio Maska – esencja Papaja & Kurkuma do twarzy na noc

Bardzo dobrze wspominam działanie orientanowych kremów – masek na noc (facial sleeping mask), które stosowałam dobre kilka lat temu, dlatego z ogromną ciekawością sięgnęłam po nowość, maskę -esencję z papają i kurkumą, również na noc. Moją sympatię zdobyła już na samym początku za opakowanie z pompką. Jest higieniczne i wygodne, choć pewnie niektórych może irytować fakt, że nie widać zużycia kosmetyku, tak jak w przypadku słoiczka. Druga sprawa to konsystencja. Obawiałam się, że żelowa formuła, przypominająca galaretkę równa się lepka warstwa i twarz przyklejona do poduszki. Na szczęście maska wchłania się do matu, a cera jest gładka, zmiękczona i w żadnym wypadku nie lepi się. Lubię też efekt pielęgnacyjny, który jest widoczny rano. Skóra wygląda na wypoczętą, jest uspokojona, zmatowiona, a drobne zaczerwienienia zniwelowane. A i punkt za zapach, jest owocowy, lekko słodki i bardzo odprężający.

Na koniec kilka słów o dwóch bardzo fajnych kosmetykach do ciała.

Naturtiv, Peeling cukrowy Żurawina i Cytryna

Peeling Naturativ to kolejny kosmetyk, który samym zapachem sprawia ogromną przyjemność. Kojarzycie musujące cytrynowe cukierki? To teraz wyobraźcie sobie cały słoik takich cukierków, rozgniećcie je i wymieszajcie ze słodką żurawiną. Peeling pachnie intensywnie cytrusowo, tak że aż ślinka cieknie. Coś fantastycznego! A do tego jest gruboziarnisty (ściera naprawdę porządnie) oraz wspaniale nawilża i natłuszcza skórę. Czy to peeling idealny? Myślę, że nie przesadzę, jeśli go tak nazwę.

L’Occitane, Krem do stóp z 15% masła Shea

Od kiedy wyrobiłam sobie nawyk kremowania stóp, kremy do tej okolicy ciała schodzą u mnie na równi z tymi do twarzy. Z przyjemnością sprawdzam nowe produkty i co rusz trafiam na naprawdę świetne egzemplarze. Ostatnio odkryłam dwa – kurację Ziai z 15% mocznika (na pewno napiszę Wam o niej coś więcej) i L’Occitane z 15% masła Shea. Ten polubiłam za nietypowe połączenie dość lekkiej formuły z niesamowitymi właściwościami odżywczymi. Krem, mimo że nie jest gęsty, tłusty i ciężki, pozostawia na skórze bardzo przyjemną, otulającą warstwę. Skóra stóp, zwłaszcza w okolicy pięt, jest mięciutka, a drobne zrogowacenia wygładzone. Kolejny świetny kosmetyk od L’Occitane!

 

Jestem ciekawa, co Wy ciekawego z kosmetyków pielęgnacyjnych odkryłyście ostatnio? Pochwalcie się, zarekomendujcie, chętnie poznam Wasze perełki. 🙂

 

Wpisy, które mogą Ci się podobać

23 komentarze

  • Odpowiedz Barbara P 22 października 2017 o 19:35

    Podobno maseczka z kurkumy działa cuda. Taka samorobiona. Ale fajnie, że jest już gotowiec i to dobrej firmy. Kremy Loccitane lubię, ale te do rąk. Tatiana z bloga „Dobre dla urody” mnie nimi „zaraziła”. A z odkryć to u mnie będzie żel zwiększający objętość Osis. Wreszcie coś odbiło moje włosy od nasady. Piękne zdjęcia Idalio 🙂

  • Odpowiedz Kasia 21 października 2017 o 12:52

    Bardzo fajne

  • Odpowiedz Chocolade 15 października 2017 o 19:35

    Lubię tego typu peelingi 😉

  • Odpowiedz Hair Witch Project 13 października 2017 o 21:52

    Po pierwsze – nie mogę przejść obojętnie obok Twoich zdjęć tutaj i na Instagramie. Są kapitalne! 🙂
    Kurację Joanny miałam kiedyś. Szału nie było tak jak po fenomenalnej Rzepie, ale może jeszcze przydałoby się dać jej szansę 🙂
    Co do pielęgnacji twarzy – u mnie na razie totalny minimalizm… Nawrót trądziku wywołał trochę spustoszenia 😉

  • Odpowiedz Marta 11 października 2017 o 09:34

    Ale Twoje zdjęcia to teraz rządzą ! 🙂 Mi niestety teraz też wypadają włosy, będąc w Polsce będę musiała popatrzyc za tymi produktami.

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 11 października 2017 o 10:22

      Marta, dziękuję! 🙂 To jakaś zmora z tym wypadaniem. Chyba przesilenie jesienne daje o sobie znać.

  • Odpowiedz kassiiaa 10 października 2017 o 17:09

    Niestety nie znam żadnego z pokazanych produktów 🙂

  • Odpowiedz Kosmetyczny Fronesis 10 października 2017 o 16:20

    Maseczka z orientany bardzo mnie zaciekawiła.. wielki plus za to że się nie klei ;-D

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 11 października 2017 o 10:16

      Maseczki o żelowej formule zazwyczaj bardzo się lepią. Ta jest wyjątkowo przyjemna pod tym względem. 🙂

  • Odpowiedz Ania 10 października 2017 o 15:06

    Ja odkryłam niedawno kosmetyki marki Biotaniqe. Moimi perełkami są węglowy żel myjący do twarzy i woda micelarna. Kocham i uwielbiam 🙂 Ciekawa jestem tej kuracji z Joanny bo włosy znowu zaczęły mi wypadać jak opętane.Jeszcze trochę a łysa zostanę.Pozdrawiam

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 11 października 2017 o 10:10

      Ania, przyznam, że nie znałam tej marki, ale na pewno poszukam jej w sklepach. Dziękuję za inspirację. 🙂
      Mnie też niestety wypadają, czekam aż hormony się uspokoją i zaczną odrastać, tymczasem wspomagam się kuracją, powinna przyspieszyć ten proces.

  • Odpowiedz Marta 10 października 2017 o 00:21

    Jak widzę po komentarzach, nie będę wyjątkowa piszący, że oprawa graficzna jest wspaniała. Patrzę i podziwiam, zachwycam się, coś pięknego, magicznego. Aż zapomniałam co chcę napisać… 🙂
    A, chciałam powiedzieć, że moje małe odkrycie pielęgnacyjne to olej różany i hydrolat z róży damasceńskiej. Dawno nic tak nie łagodzilo mojej skóry. Cuda!

    Z Twoich poleceń znam peeling (zgadzam się, że pachnie pięknie i super ściera), a zainteresowałaś mnie maską Orientany i kremem do stóp. Zapiszę sobie w telefonie na listę do sprawdzenia 🙂

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 11 października 2017 o 09:57

      Marta, bardzo dziękuję! 🙂
      Znam ten hydrolat, używałam go parę lat temu. Przepięknie pachnie 🙂

  • Odpowiedz Paulina 10 października 2017 o 00:14

    Ja ostatnio odkryłam kosmetyki Vianek. Mignely mi parę razy w Naturze, aż sie skusilam na krem do twarzy i jest świetny. Leciutki ale ładnie nawilża, polecam ci jesli jeszcze nie znasz 🙂
    Btw. boskie zdjęcia, nie wiem jak to robisz, ale to jest genialne.

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 11 października 2017 o 09:56

      Paulina, kremów Vianka nie znam, ale miałam maskę do ciemnych włosów i jest bardzo ok 🙂

  • Odpowiedz asia 9 października 2017 o 21:48

    Boże, Magda, jak Ty zrobiłaś te zdjęcia??? To ustawienia aparatu czy filtry? Zwykle nie zwracam na to uwagi na blogach, ładne zdjęcia to ładne zdjęcia (zresztą wszystkie są na jedno kopyto), bo interesuje mnie treść, ale jestem o prostu oczarowana tymi… Niesamowity klimat!

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 11 października 2017 o 09:54

      Asia, zdjęcia to zasługa obiektywu 35mm 1.4 i obróbki w VSCO i Afterlight Pozdrawiam cieplutko!

      • Odpowiedz Radoska 22 października 2017 o 19:47

        Dobrze zrozumiałam, że robisz zdjęcia, aparatem a obrabiasz na telefonie, czy są te filtry do ściągnięcia na laptopa? Pytam bo mi wygodniej pracować na lapku.

        • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 22 października 2017 o 20:45

          Radoska, dokładnie tak, wrzucam z aparatu na telefon, tam przerabiam i przesyłam na blog 🙂 Mnie też wygodniej robić to hurtowo myszką na laptopie, ale jeszcze nie znalazłam na to sposobu.

          • Radoska 22 października 2017 o 21:06

            No właśnie. Ja też nie. Szkoda, że nie ma programu z takimi możliwościami jak ta apka, bo zdjęcia wychodzą cudnie. Może się doczekamy. Dzięki za odp. Idalio 🙂

  • Odpowiedz Aneta 9 października 2017 o 21:02

    Pytanie brzmi, jak zrobić tak piękne zdjęcia?? Trafiłam na Twojego bloga przypadkiem i już się zasmuciłam widząc, że ostatni wpis był dodany 2 miesiące temu 🙁 🙁

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 11 października 2017 o 09:36

      Aneta, 2 miesiące temu? Zaledwie parę dni temu 🙂 A zdjęcia to zasługa obiektywu 35mm 1.4 i obróbki w VSCO i Afterlight 🙂 Pozdrawiam cieplutko!

    Dodaj komentarz

    %d bloggers like this: