Co kupić? Inspiracje Lifestyle

5 świetnych odkryć lifestylowych

Otaczają nas codziennie dziesiątki przedmiotów, ale tylko niektóre lubimy szczególnie mocno. Te wyjątkowe stają się elementem naszego stylu życia, chcemy je mieć przy sobie, z przyjemnością ich używamy, z niechęcią z nimi rozstajemy. Ja także mam swoje ulubione rzeczy, a o tych, które odkryłam stosunkowo niedawno, opowiem w dzisiejszym wpisie. 🙂

Ania Kruk

Mój gust biżuteryjny w ciągu ostatnich kilku lat bardzo się zmienił. Odeszłam od wiszących kolczyków na rzecz drobnych kuleczek, a długie łańcuszki z wisiorkiem zastąpiłam drobnym naszyjnikiem z równie niewielką zawieszką. Zamiast kilku ciężkich koralikowych bransoletek noszę prosty zegarek w towarzystwie delikatnego łańcuszka. Na zwrot w stronę minimalizmu i zmianę upodobań duży wpływ miało pojawienie się na polskim rynku kilku marek, które oferują biżuterię klasyczną, ale o nowoczesnym wzornictwie. Nareszcie coś, co nie jest napakowane cyrkoniami lub perełkami i nie wygląda, jakby zostało odziedziczone po babci. Przykładem jest Ania Kruk i jej proste, eleganckie kolekcje, w których dominuje metal. Mnie urzekły najbardziej jej krótkie naszyjniki oraz bransoletki z płaskimi blaszkami w kolorze różowego złota (na szyi noszę Cirle of Life z kolekcji Believe, a na nadgarstku serduszko). Biżuteria Ani jest nie tylko urocza, ale też świetnie wykonana. Zapięcia są mocne, nic się nie zadziera, w ciągu kilku miesięcy blaszki nie porysowały się. Oby tak zostało. Teraz zachwycam się nową kolekcją Azymut, szczególnie trójkątnymi kolczykami i bransoletką z V. Coś pięknego!

Antybutelka

Wychodząc na dłużej z domu staram się nie zapominać o dwóch rzeczach: zdrowej przekąsce i wodzie. Ładowanie plastikowej butelki do torby nigdy do mnie nie przemawiało, bo zajmuje sporo miejsca, a nierzadko z taką niedopitą wodą chodziłam później przez pół dnia, denerwując się nadbagażem. Jakiś czas temu, w trakcie zakupów w Rossmannie, trafiłam na alternatywę. Antybutelka, czyli butelka w formie worka z grubego plastiku zakończonego dozownikiem, pozwala zabrać ze sobą pół litra wody bez zagracania torebki, a po wypiciu płynu po prostu się ją zwija w cienki rulonik i wciska gdzieś na dno. Jeśli pojawi się wersja z filtrem, jak w Bubble, to dopiero będzie czad!

Odkrycia lifestyle - czytnik ebooków Kindle

Kindle

Bezsprzecznie najlepszy zakup ostatnich lat i moje wielkie uzależnienie. Na liście rzeczy, które zawsze mam blisko siebie, zarówno w domu, gdy odpoczywam, jak poza nim – na spacerze z dzieckiem, w poczekalni, w podróży. Kindle sprawia, że czas mija szybciej i przyjemniej, a ja czytam więcej i chętniej. Rozpisywać się nie będę. Po prostu zaproszę Was do wpisu, w który dzielę się moimi spostrzeżeniami o czytniku marzeń.

Olejki i saszetki zapachowe: Pachnąca Szafa i Stara Mydlarnia

W okresie jesieni i zimy otaczam się zapachem świec i wosków, a w czasie wiosny i lata stawiam na pachnące olejki, które wlewam do szklanego pojemniczka z wetkniętymi drewnianymi patyczkami. Zapach jest na tyle subtelny, że sprawdza się nawet w duszne dni i nie powoduje bólu głowy, a temperatura nie jest dodatkowo podnoszona przez palące się świece. Najczęściej kupuję olejek Dzika Orchidea, a do szafy i torebki pakuję saszetki Zanzibar albo Magnolię od Pachnącej Szafy. Ostatnio eksperymentuję też z własnymi kompozycjami. Kupiłam trzy najbardziej lubiane nuty: wanilię, drzewo sandałowe i białe piżmo ze Starej Mydlarni. Łączę je w zależności od tego, jaki zapach chcę uzyskać: bardziej słodki, drzewny lub skórny. Całość trzymam w szklanym dozowniku z drewnianymi patyczkami, które uwalniają zapach. To drobny akcent, ale bardzo umila mieszkanie.

Slowly Veggie!

Na koniec odkrycie z gatunku kulinarnych. Moją wielką inspiracją ostatnich dwóch lat jest kuchnia wegetariańska i wegańska. W diecie znacząco ograniczyłam produkty odzwierzęce i gotuję głównie wegańsko, ale podobnie jak w przypadku kuchni tradycyjnej (czyli tak, jak jadałam dawniej), zawsze brakuje mi pomysłów, co ugotować. Z pomocą przychodzą mi blogi (Jadłonomia, Ervegan, Vegan Food Porn, Vegan Nerd, Trust Hunters, Crunchy Peanuts), książki (przede wszystkim Jadłonomia) a od niedawna także gazety kulinarne, jak bohater dzisiejszego zestawienia Slowly Veggie!. To dwumiesięcznik, w którym można przeczytać o ciekawych inicjatywach, miejscach na kulinarnej mapie i przede wszystkim poznać dziesiątki nowych przepisów na roślinne dania: jedne wyszukane z nietypowych składników, inne z prostych, dostępnych na każdym bazarze produktów, idealne na zwykły, wtorkowy obiad. Całość dopełniają piękne, smakowite zdjęcia, które są najważniejszym powodem kupowania tej gazety w wersji papierowej a nie na czytnik.

P.S. Jeśli interesuje Was wege kuchnia, szukajcie w kioskach pozycji (to chyba pojedyncze wydanie, nie część jakiejś serii czasopism) „Kuchnia wege krok po kroku” ze wstępem Marty Dymek z Jadłonomii. Mnie udało się kupić tę gazetę wiosną, być może gdzieś jeszcze zalega w jakimś kiosku. Czasopismo w łatwy, przyjemny i jednocześnie rzetelny sposób wyjaśnia na czym polega dieta roślinna, jakie są jej zalety, wskazuje na profity płynące z wykluczenia produktów odzwierzęcych i podobnie, jak w przypadku Slowly Veggie! serwuje interesujące przepisy na pyszne dania.

Poniższe zdjęcia można powiększać.

Podzielcie się swoimi ostatnimi odkryciami wpisującymi się najlepiej w Wasz styl życia. Jestem ciekawa, co Wam towarzyszy w Waszej codzienności, jakie przedmioty czy gadżety stały się Waszymi ulubionymi? 🙂

Wpisy, które mogą Ci się podobać

70 komentarzy

  • Odpowiedz theCieniu 7 października 2016 o 01:47

    Antybutelka – o rany, nie wiedziałam, że coś takiego jest! Brzmi super 😀 Muszę wypróbować 🙂

  • Odpowiedz Basia 22 września 2016 o 01:55

    Uwielbiam biżuterię Ani Kruk 🙂

  • Odpowiedz Moje Imponderabilia 18 lipca 2016 o 12:11

    Ja bardzo polubiłam audiobooki. Ostatnio dużo jeżdżę wszelkiego rodzaju komunikacją, w której nie mogę czytać książek i wtedy słuchanie ich sprawdza się doskonale! Polecam spróbować, a może akurat będzie z tego miłość 😀

  • Odpowiedz Chocolade 16 lipca 2016 o 20:05

    Również jakiś czas temu przerzuciłam się z wiszących kolczyków na rzecz tych „wtykowych” 😉

  • Odpowiedz FilizankaSzczęścia 15 lipca 2016 o 13:48

    Marzę o takim czytniku.

  • Odpowiedz Dziecko We Mgle 13 lipca 2016 o 12:26

    Ciekawy pomysł z tą butelką, z czytnikiem się zgadzam (choć Kinde’a nie mam 🙂 ) i interesuje mnie również coraz bardziej kuchnia wegetariańska, wegańska 🙂 Przepisy Jadłonomi motywują 🙂

  • Odpowiedz Kosmetyczna strona życia 12 lipca 2016 o 12:32

    Sama myślę dosyć intensywnie nad Antybutelką – piję zdecydowanie za mało wody, a myślę, że taki gadzęt poprawiłby moje „osiągi” w tej kwestii 🙂

  • Odpowiedz ladyagat 11 lipca 2016 o 11:52

    Piękny jest ten naszyjnik!!!

  • Odpowiedz Madziak 11 lipca 2016 o 11:06

    ten łańcuszek jest cudowny! Uwielbiam taką delikatną biżuterię, jest zdecydowanie najpiękniejsza 🙂

  • Odpowiedz ogłoszenia erotyczne niewierne wszystkie 11 lipca 2016 o 09:47

    Ania Kruk ma piękną biżuterię, a pozostałe cztery rzeczy z chęcią poznam 😉 Dzięki!

  • Odpowiedz Helen 10 lipca 2016 o 13:32

    Hmm ciekawe rozwiązanie z tą antybutelką. Mam dobrą wodę filtrowaną w domu więc nie chciałam kupować wody butelkowanej, teraz mogę wypróbować zwijaną butelkę :-). A gdyby ktoś szukał sprawdzonego filtra przejrzyjcie sobie ofertę polskiej firmy FITaqua.

  • Odpowiedz Idyllaablog 9 lipca 2016 o 22:43

    Ania Kruk ma piękna biżuterię:)

  • Odpowiedz Anita B. 8 lipca 2016 o 19:40

    Ja z mięsa całkowicie nie zrezygnowałam, ale staram się przeplatać kuchnię tradycyjną potrawami vege, więc chętnie rozglądnę się za tym magazynem. Co do zapachowych patyczków, to też lubię. Choć wolę te z Air Wicka. 🙂

  • Odpowiedz Brygidkaa 8 lipca 2016 o 16:13

    Ja jestem wegetarianką od ponad 6 lat. Ja Ci służy ta dieta? 🙂 Pozdrawiam i zapraszam do siebie 😉

  • Odpowiedz Izabela 8 lipca 2016 o 14:26

    Miałam kiedyś antybutelkę, ale długo nie mogłam się pozbyć tego sztucznego, gumowego zapachu, więc powróciłam do zwykłych butelek i bidonów. Zajmują miejsce…trudno. 😉

  • Odpowiedz Czajma 8 lipca 2016 o 12:24

    Ta antybutelka jak i wegetariańskie/wegańskie czasopisma jak najbardziej mnie interesują i mam nadzieję, że je odszukam w sklepach 🙂

  • Odpowiedz Malina 8 lipca 2016 o 10:34

    Udanego urlopu kochana! Piekny ten naszyjnik. Nie znalam ANi Kruk, ale koniecznie muszę przejrzeć jej stronę. Dzięki!

  • Odpowiedz peeling laserowy poznań 8 lipca 2016 o 10:32

    Ja ostatnio mam mało czasu na „odkrycia”, raczej normalna lista, czyli np. nowe buty 😉

  • Odpowiedz Marta. 8 lipca 2016 o 08:48

    Ja poluję na swój czytnik ! Przeczytam tylko książki które mam w „zapasie „. Z jednej strony marze mi się wielka biblioteka w domu ale z drugiej strony szkoda mi miejsca i tych biednych drzewek …

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 25 sierpnia 2016 o 11:47

      Miałam podobny dylemat. Teraz kupuję wersje papierowe tylko tych ulubionych, a resztę czytam wirtualnie. 🙂

  • Odpowiedz Anita 7 lipca 2016 o 22:54

    Ja mam podobną listę ulubieńców 🙂 Od ani Kruk mm kolczyki (nausznice ) w kształcie listków – bardzo delikatne i ładne 🙂 Teraz też wpadly mi w oko te trójkąciki z kolekcji azymut 🙂 Dla mnie ostatnim hitem sa poduszki z wellpur’a. Pierwszą kupiłam sobie na święta Bożego Narodzenia ponieważ bardzo bolala mnie szyja rano.Poduszka bardzo pomogła i teraz wszystkim ją polecam. Wczoraj dokupiłam z tej samej firmy poduszkę podóżną (rogalik) ponieważ czeka mnie daleka podróż autobusem, zobaczymy czy się sprawdzi :)Oczywiście kindle + okładka origami-sprawdza się świetnie! Butelke chętnie bym przetestowała ale w moim rosmanie nie ma :/

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 25 sierpnia 2016 o 11:46

      Anita, poszukaj przy wejściu. Tez się za nią nachodziłam!
      Nausznice bardzo mi się podobają, ale nie wiem czy sa wygodne. Nie zaczepiają się o włosy?
      Zaciekawiłaś mnie Welpurem. Też miewam bóle karku, może pomogłaby.

  • Odpowiedz Karolina W 7 lipca 2016 o 22:43

    Przepiękny jest ten naszyjnik, lubię takie minimalistyczne rzeczy 🙂

  • Odpowiedz Vashti 7 lipca 2016 o 22:16

    Bardzo lubię te saszetki do szafy, ostatnio kupiłam nową i ciągle się zastanawiałam co tak pięknie pachnie. A to własnie ta saszetka. Co do zapachów w domu to ostatnio zakochałam się w zapachu Watercolors od Kringle Candle i w olejku o zapachu melona- dla mnie jest idealny na lato.

    A co do kuchni ja jeszcze czytuję blog Agnieszki Maciąg. Robiłam z jej przepisu pasztet z cukinii i wyszedł pyszny.

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 25 sierpnia 2016 o 11:43

      Z ja z Kringle uwielbiam Spellbound, przypomina gumę Turbo <3
      Też go czytuję, jest rewelacyjny i te zdjęcia!

  • Odpowiedz Klaudia 7 lipca 2016 o 21:42

    muszę popatrzec z atymi olejkami. świeczki w lecie to faktycznie przesada, nie dość, że gorąco to jeszcze one dodają ciepła. Dobry pomysł!

  • Odpowiedz Linka 7 lipca 2016 o 21:41

    W czym trzymasz czytnik? Polecisz jakieś etui? Mam inkBooka i nie wiem czy warto kupić gumowe etui czy filcowe. Boję się go nosić, bo jestem mega niezdarna i ciągle coś tłukę. Ostatnio poleciał mi nowy telefon, a potem tablet… Będę wdzięczna za poradę.

    • Odpowiedz Anita 7 lipca 2016 o 22:48

      Ja mam kindla tak jak Madzia i kupiłam na allegro zamykane etui origami (można z klapki złożyć podstawkę) Bardzo polecam!

      • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 25 sierpnia 2016 o 11:28

        Linka, mam takie materiałowe, filcowe (uszyła mi Mama :)) i plastikowe z Allegro na magnes i funkcją budzenia. Oba polecam. To pierwsze lepiej amortyzuje upadki, a w drugim wygodniej się czyta.

  • Odpowiedz Agata Rembiszewska 7 lipca 2016 o 21:39

    Skąd te śliczne poduszki? Kocham czarno białe elementy w pokoju, a te wyglądają super. Proszę o odpowiedź 🙂

  • Odpowiedz Monika S 7 lipca 2016 o 21:38

    Lubię takie posty, więcej proszę 🙂 A moje odkrycie ostatniego czasu to lakiery hybrydowe. Semilac i neonail w czołowce. Taki szczegół, ale dużo mi daje, +100 do wyglądu i samopoczucia 🙂

  • Odpowiedz Aga 7 lipca 2016 o 21:36

    Ja odkryłam ostatnio, że dużo przyjemności sprawiają mi wczesne poranki, mimo, że zawsze lubilam dlugo spać. Teraz lubię obdzić się wcześnie, nalać kawy do kubka i siąść z książką, kiedy jeszcze reszta domu śpi. To może nic z „rzeczy”, ale takie moje nowe odkrycie lifestylowe wlaśnie 🙂 🙂 🙂

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 25 sierpnia 2016 o 11:22

      Aga, cudownie! Ja też wolałam zawsze pospać, ale odkąd mam maluszka w domu i wstaję po 6 to doceniam możliwość poczytania z rana i w ogóle mam więcej czasu dla siebie.

  • Odpowiedz Ja 7 lipca 2016 o 21:35

    Na jakim dziale jest ta antybutelka? Nigdy nie wpadła mi w oko…

  • Odpowiedz Siaaa 7 lipca 2016 o 21:30

    Jak się czujesz na diecie wegetariańskiej, nie jesteś słaba?

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 25 sierpnia 2016 o 11:19

      Siaa, absolutnie! 🙂 Dobrze zbilansowana dieta wege dostarcza tyle energii, ale potrzebujemy. Czuję się świetnie i mam znacznie lepsze wyniki niż, gdy jadłam mięso.

  • Odpowiedz Ma la 7 lipca 2016 o 21:27

    Śliczne zdjęcia, jakim robisz aparatem?

  • Odpowiedz gosiek 7 lipca 2016 o 21:25

    Kiedyś kupiłam kilka saszetek, ale z innej firmy i słabo pachniały i zapach słabo też się utrzymywał. Może spróbuję tej pachnącej szafy? p.s. śliczne zdjęcia <3

  • Odpowiedz Marta 7 lipca 2016 o 21:21

    Zanzibar uwielbiam, mam w torebce i w szafie. Piękny zapach :))))

  • Odpowiedz Jeżyny 7 lipca 2016 o 21:20

    Gdzie kupujesz te gazety? U siebie w kiosku nigdy nie widziałam. Prowadzi je jakaś sieć? Kolporter?

  • Odpowiedz Małgo 7 lipca 2016 o 21:18

    Kocham KIndle!!! Mam Paperwhite i nie rozstaję się. Co teraz czytasz?

  • Odpowiedz Kamila 7 lipca 2016 o 21:17

    Wiesz może, czy można na tej biżuterii coś grawerować? Chciałabym taki z imionami dzieci, ale wiem, że nie zawsze można, tak mi powiedział ostatnio jubiler, jak chciałam zrobić napis na zawieszce. Śliczne to kółeczko.

  • Odpowiedz Majka 7 lipca 2016 o 21:15

    Tez kocham biżuterię Ani Kruk! Na urodziny (już za kilka tygodni, jupiiII!) zażyczyłam sonie właśnie naszyjnik z Azymutu 🙂

  • Odpowiedz ROKSI 7 lipca 2016 o 21:15

    Ładny łańcuszek

  • Odpowiedz Ola 7 lipca 2016 o 21:14

    Zaciekawiłaś mnie butelką, a raczej antybutelką 🙂 Zawsze biorę ze sobą wodę jak gdzieś wychodzę i zawsze narzekam, że butelka tyle miejsca zajmuje. Przyjrzę się jej w rossmannie jak będę na zakupach. Dzięki za inspirację!

  • Odpowiedz Fotofilka 7 lipca 2016 o 21:14

    Piękne zdjęcia! Jakim robisz obiektywem?
    A Kindla też mam, ale Voyage. Jest jak trzecia ręka, na równi z lustrzanką 🙂

  • Odpowiedz Agnieszka Zak 7 lipca 2016 o 21:04

    Jestem wege od 10 lat i nie żaluję ani trochę, że zrezygnowałam z mięsa, mam nadzieję, że też tak czujesz. Uważam, że to najlepszy wybór w moim życiu, jeśli chodzi o takie sprawy okołodietetyczne i związane ze stylem życia.
    Przyznam, że nie miałam pojęcia o istnieniu tego czasopisma. Jutro będę się za nim roglądać. Super wpis.
    Udanego wypoczynku!

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 25 sierpnia 2016 o 11:11

      Agnieszka, mam podobne odczucia, jeśli chodzi o dietę. Czuję się znacznie lepiej, gdy nie jem mięsa.
      :*

  • Odpowiedz Ania 7 lipca 2016 o 21:03

    Czy to różowe złoto jest w kolorze miedzi? Chciałabym coś w tym kolorze, ale boję się zamawiać w ciemno, bo nie lubię właśnie tego miedziowego odcienia (jestem urody typu lato i raczej w chłodnych mi dobrze, ale srebra nie lubię).
    Miłych wakacji, gdzie jedziesz?

    • Odpowiedz Magda • IdaliaStyle.pl 25 sierpnia 2016 o 11:10

      Ania, wygląda jak lekko zaróżowione złoto, miedz jest bardziej ruda. 🙂 Mnie właśnie miedziane odcienie nie pasują, a różowe złoto od AK pięknie komponuje się z ciepłym odcieniem skóry.
      Nad polskie morze.

  • Odpowiedz Marta 7 lipca 2016 o 21:00

    Skąd okulary? Są bardzo w moim stylu 🙂

  • Dodaj komentarz

    %d bloggers like this: