5 sposobów na picie wody – jak robić to systematycznie?

Wszystkie diety świata łączy wspólny element – woda i zalecenie, by popijać ją regularnie w ciągu dnia. Łatwo powiedzieć, ale trudniej zrealizować, zwłaszcza jeśli przez lata, mimo panującej mody na picie wody, nie wyrobiliśmy w sobie tego nawyku. Jak zamienić słodkie napoje lub litrami pitą herbatę czy kawę na systematyczne nawadnianie? Może w tym pomóc kilka skutecznych rozwiązań do wdrożenia w życie od zaraz.

Co dobrego jest w wodzie?

Przede wszystkim niezbędne nam minerały, które wykazują bardzo dobrą przyswajalność przez organizm. Odpowiednio dobrana woda mineralna może stanowić jedno z ważniejszych źródeł pierwiastków w diecie. Warto zwracać uwagę na jej skład, zwłaszcza, jeżeli borykamy się z jakimiś niedoborami. Informacja o ilości magnezu, potasu, sodu czy wapnia będzie wskazówką, z jakim typem wody mamy do czynienia. 5 sposobów na

Jaką wodę pić?

To jaką wodę wybierzemy powinno być uzależnione od stanu naszego zdrowia, wieku, a także stopnia aktywności fizycznej. Sama najczęściej stosuję prosty podział, który uwzględnia przede wszystkim moją codzienną aktywność.

Na co dzień, gdy moja aktywność jest umiarkowana, wybieram wodę źródlaną lub mineralną nisko- albo średniozmineralizowaną. Są wystarczające do regularnego nawadniania w ciągu dnia. Ważna jest dla mnie także zawartość sodu, magnezu i wapnia. Tego pierwszego w diecie mamy zazwyczaj za dużo, dwóch pozostałych, istotnych z punktu widzenia zdrowia kobiety, za mało. Najczęściej decyduję się na te, które posiadają w składzie mniej niż 20 mg/l sodu, a powyżej 50 mg/l magnezu i powyżej 150 mg/l wapnia. Wspomniałam o kobiecym zdrowiu nie bez powodu. To nas najczęściej dotyczy osteoporoza, czyli stan chorobowy związany z osłabieniem kości i podatnością na ich złamania. Wysoka zawartość magnezu i wapnia, a mała sodu jest również kluczowa w okresie ciąży i karmienia piersią, a także wtedy, gdy mamy problemy z układem krążenia. 5 sposobów na

Po inny rodzaj wód sięgałam, gdy trenowałam wysiłkowo i narażałam organizm na dużą utratę potu a wraz nim soli mineralnych. Wówczas wybierałam wodę mineralną co najmniej średniozmineralizowaną, z wysoką zawartością sodu i chlorków. Trzeba jednak pamiętać, że z powodu kumulowania się w organizmie składników mineralnych nie należy przesadzać z jej spożyciem i decydować się na nią w uzasadnionych przypadkach.

Z odpowiedzią na pytanie: jaką wodę pić?, przychodzi test wód wykonany przez PRO-TEST. Ta tabela mówi wszystko o dostępnych w sklepach, najpopularniejszych wodach butelkowanych.

Co daje systematyczne popijanie wody w ciągu dnia?

  • Przede wszystkim dobre samopoczucie. Zresztą spójrzcie na listę rzeczy, które sprawiają, że czujemy się źle: woda jest na pierwszy miejscu (na trzecim właściwie też). Nawodniony organizm szybciej i skuteczniej działa, lepiej nam się myśli, jesteśmy bardziej skoncentrowane i skłonne do podejmowania aktywności.
  • Picie wody pomaga wypłukiwać z organizmu toksyny. Nie bez przyczyny nasze ciało domaga się jej, gdy przesadzimy z alkoholem.
  • Regularne sięganie po wodę sprawia, że rzadziej decydujemy się na podjadanie między posiłkami. To z kolei przyczynia się do walki z nadprogramowymi kilogramami.
  • W końcu woda to jędrna i promienna skóra. Gdy regularnie pijemy, nasze ciało lepiej radzi sobie ze złogami, które leżą u podstaw cellulitu.

Odwodnienie organizmu – jak je rozpoznać?

Dorosła osoba powinna wypijać tyle wody, by w ciągu dnia nie odczuwać pragnienia. Według różnych źródeł zalecana ilość to minimum 1,5 litra dziennie. Na tę liczbę składa się nie tylko czysta woda, lecz także płyn pochodzący z zup czy świeżo wyciskanych soków.

Odwodnienie objawia się uczuciem pragnienia, suchością w ustach czy wysuszoną śluzówką nosa. Poza tym nasze samopoczucie jest kiepskie. Brakuje nam energii, czujemy się zmęczone, zniechęcone, osłabione, mogą nam dokuczać zawroty i bóle głowy, a także drżenie rąk. To skutek obniżenia poziomu elektrolitów. Żeby zniwelować nieprzyjemne objawy, najlepiej sięgnąć po wodę wysoko zmineralizowaną.

Jak nauczyć się systematycznie pić wodę?

Jeśli od dziecka nie zostaniemy nauczeni, że woda to najzdrowszy, najlepiej nawadniający napój, trudno będzie w późniejszych latach przestawić się na niego z dnia na dzień. Choć w moim domu rodzinnym nie było nawyku kupowania słodkich, gazowanych napojów popularnych marek, to pamiętam, że w domu zawsze stało opakowanie nie mniej słodkiej, granulowanej, cytrynowej herbaty, a także butelka słodkiego syropu malinowego do rozcieńczania z wodą (!), które oczywiście pijałam. Poza nimi lubiłam zwykłą herbatę albo gotowany przez moją Babcię lub Mamę kompot z owoców z ogrodu. Woda oczywiście była – w szklanych małych buteleczkach, ale nie było mody na picie jej. Trend na nią wchodził powoli, wraz z pojawianiem się supermarketów, a w nich półek obładowanych zgrzewkami mineralnej. Muszę przyznać, że nie pamiętam momentu, kiedy na dobre wyparła inne napoje, ale pamiętam, że na pewno nie była to drastyczna zmiana w moim jadłospisie. Myślę, że nauczyłam się systematycznie pić wodę za sprawą kilku prostych zabiegów, które wdrożyłam do swojej codzienności.


Moje 5 sposobów na picie wody:

#Woda na dobry początek dnia i w ciągu dnia

Wodę piję od razu po przebudzeniu, jeszcze w łóżku. Dosłownie kilka łyków na rozruch. Po wstaniu kieruję się od razu do kuchni i tam przyrządzam sobie szklankę ciepłej wody z cytryną, plasterkiem imbiru i kapką miodu. Jest nie tylko smaczna, ale ma też korzystny wpływ na odporność, działa oczyszczająco i poprawia trawienie.

W ciągu dnia natomiast dbam o to, by naszykować sobie wodę przed planowanym dłuższym pobytem przy komputerze lub spędzaniem czasu z książką. Staram się także zabierać ze sobą małą buteleczkę wody na spacer albo na dłuższe zakupy.

#Uczyń picie wody atrakcyjniejszym

Ta zasada przypomina mi jedzenie obiadu na porcelanowej zastawie kontra jedzenie na papierowych talerzach. Chętniej zjem ze szklanego naczynia niż z kartonowej tacki. Podobnie jest z wodą. Picie z ładnych kubków, butelek, bidonów albo trzymanie wody w efektownych karafkach czy dzbankach na pewno podziała bardziej zachęcająco niż sięganie po plastikowe butelki. Warto umilać sobie życie nawet w tak drobnych aspektach jak picie wody.

#Szklanka wody przed

Samej wody wypijam dziennie minimum 1,5 l. Jak to robię? 10-20 min przed każdym posiłkiem, a jem 5-6 małych posiłków dziennie, wypijam szklankę wody (albo świeżo wyciśniętego soku warzywnego lub owocowego). Ta zasada nierozłączności woda + posiłek pozwala mi na systematyczne dostarczanie do organizmu niewielkiej dawki płynu, przez co bardzo rzadko czuję pragnienie. Picie wody przed jedzeniem to także próba oszukania żołądka. Ponieważ jest wypełniony w pewnym stopniu, mogę zjeść mniej. 🙂 P.S. Warto pamiętać, żeby pić przed, nie po i nie w trakcie posiłku, bo to rozrzedza treść żołądkową i utrudnia trawienie.

#Przypominajki

Z pomocą przychodzą wszelkie aplikacje na telefon, które za nas pilnują kiedy i ile powinniśmy wypić. Moją ulubioną, której używam od kilku miesięcy jest Water Your Body. Nie włączam jej wprawdzie codziennie, ale przydaje się, na przykład, gdy mam zabiegany, bardziej zajęty dzień i gdy wiem, że po prostu zapomnę regularnie sięgać po wodę. Jest przyjemna wizualnie, intuicyjna i oferuje kilka ciekawych opcji, jak wykresy, raporty i wskazówki związane ze zdrowym trybem życia.

#Posmakuj wodę

Znam osoby, które za nic nie mogą przekonać się do czystej wody. Niezależnie od marki, niezależnie od tego czy jest z butelki czy z kranu, nie smakuje im i już. Nic na siłę! Uważam, że życie jest za krótkie, żeby męczyć się z piciem czegoś, co nie pasuje naszym kubkom smakowym. Łatwiejsza do przełknięcia może być woda podrasowana ulubionymi owocami lub ziołami. Pyszna jest woda z dodatkiem ananasa, jabłek, kiwi, wiśni, arbuza czy po prostu cytryny. Fajnie smakuje też woda ogórkowa z gałązką rozmarynu lub listkami mięty. Wariacji jest nieskończenie wiele. Wystarczy próbować, aż odnajdziemy swoje smaki.:) P.S. O ile domowe wody smakowe są na plus, o tyle wody sklepowe już nie. Tam niestety znajdziemy głównie cukier lub syrop glukozowo – fruktozowy, sprzyjające tyciu.


Powyższe sposoby pozwoliły mi nauczyć się systematycznego sięgania po wodę w ciągu dnia. Dzięki tym zasadom mam poczucie, że przynajmniej tę część diety mam pod kontrolą, co procentuje smuklejszą sylwetką, lepszym samopoczuciem, większymi podkładami energii i brakiem dolegliwości zdrowotnych jak słabe trawienie czy bóle głowy. Woda wpływa na wiele aspektów związanych z naszym ciałem, dlatego warto sprawić, by stała się nieodłącznym elementem naszej codzienności. Uważam, że zawsze jest dobry moment na wprowadzenie w życie zdrowych nawyków.

Jesteście fankami wody? Pijecie ją z przyjemnością czy wolicie inne napoje? Napiszcie koniecznie, jak u Was wygląda ta kwestia i podzielcie się swoimi sposobami na systematyczne picie wody. 🙂

92 thoughts on “5 sposobów na picie wody – jak robić to systematycznie?

  1. Najlepsza metoda to chyba regularnie a po małej szklance. Ja muszę dodać plasterek pomarańczy i cytryny i niestety! trochę poslodzić.

  2. Artykuł bardzo ciekawy.
    Jeśli chodzi o regularność picia wody to polecam szklane butelki wielokrotnego użycia.
    Kupujesz raz nalewasz z kranu i nosisz ją wszędzie ze sobą.
    Po zakupie takiej butelki w końcu czuję, że udaje mi się dbać o moje nawodnienie bez większego wysiłku i latania ciągle do sklepu po wode w plastikach.

  3. Woda redox z filtra Redox jest wodą, która podnosi odporność organizmu. Taki filtr założyliśmy w domu i piją tą wodę nawet nasze dzieciaki, bez przegotowywania itp.

  4. Mnie ratuje zawsze miękka butelka z Rossmanna, jest lekka i plastyczna, nie zagraca torebki 🙂
    Super artykuł!

  5. Studiuje na wydziale geograficznym, jakiś czas temu miałam przyjemność wyjazdu na ćwiczenia z doktorem specjalizującym się w hydrografii, jako taką ciekawostkę powiedział nam żebyśmy unikali i nie kupowali wody źródlanej, mówił że lepiej będzie gdy będziemy pić zwykła wodę z kranu, a gdy się brzydzimy wystarczy przegotować wodę i już. Powiedział żeby pić wodę mineralną. Jeśli mieszka ktoś w województwie łódzkim, nie musi się brzydzić wody prosto z kranu- mamy tutaj wodę bardzo dobrej jakości, jest dobra nawet bez przegotowania. Dodatkowo powiedział również, że najgorszej jakości wodę posiada Żywiec.

    1. O tak. Woda z kranu. Jest czesciej badana niz te z butelki. Mi osobiscie nie smakuje, ale cala moja rodzina pije. Ja mam swoj dzbanek filtrujacy i smak inny. A wode pije wode jak mam kubek przed nosem. czekam na efekty picia wody na twarzy .

  6. Słyszałam dawno temu w TV, że woda mineralna dostarcza minerałów, ale pita w nadmiarze może spowodować odkładanie się minerałów w nerkach, czyli przyczynia się do powstawania piasku, z kolei woda źródlana jest tak czysta, że wypłukuje z naszego organizmu minerały. Z tego powodu nie powinno się ciągle pić jednej i tej samej wody, bo albo skończymy z nadmiarem minerałów, albo z niedoborem. Najkorzystniej jest pić na zmianę wodę źródlaną i mineralną 😉

  7. Super artykuł, bardzo pomocny:) picie wody jest bardzo ważne, a wyrobienie nawyku jest nie łatwe. Na szczęście coraz więcej osób zwraca uwagę na zdrowe odżywianie, czytanie etykiet oraz odpowiednie picie wody;)

  8. kocham wode, jest to w zasadzie moj ulubiony napoj 🙂 mieszkajac w Holandii moge wszedzie bez problemu popijac kranowke ale i tak raz na jakis czas wybieram sie do polskiego sklepu wykupic caly zapas muszynianki 🙂
    Jednak jesienia w ciagu dnia, siedzac w biurze, chetniej popijam herbate i nie jestem pewna dlaczego picie herbaty nie jest uwazane za nawadnianie. Rozumiem, ze mocna czarna herbata jest wrecz odwadniajaca ale ja pije glownie ziola, mieszanki ziol, zielona lisciasta, czasem lisciastego earl grey parzonego 3-5 min. Zawsze sadzilam, ze to czesc mojego codziennego nawadniania, ale teraz juz nie wiem, jak to w koncu jest?
    pozdrawiam!

  9. Ja do wody przekonałam się dopiero 2 miesiące temu. Teraz gdy zdarzy mi się dzień bez wypicia 1,5l wody jestem ospała i nic mi się nie chce, a o śnie mogę tylko pomarzyć. Zauważyłam również lekką utratę wagi, bez stosowania męczących diet co dla mnie jest mega plusem, bo lubię jeść praktycznie wszystko.

  10. To jaką wodę polecasz na czas karmienia??
    Ja spijam dużo wody, ale zwykłej mineralnej i przyznam że nie patrzę na skład. Najważniejsze, że jest mokra i zaspokaja pragnienie. Nie mniej wiem, że w okresie karmienia trzeba bardzo zwracać uwagę na to co się pije i co się je.

    1. I not to mention my friends were actually studying the excellent secrets from your web site while unexpectedly developed a terrible feeling I never expressed respect to the website owner for those secrets. All of the young boys are already as a result joyful to learn them and already have unquestionably been having fun with them. I appreciate you for simply being quite accommodating and also for utilizing some very good subject matter most people are really desirous to learn about. My very own sincere apologies for not expressing gratitude to you sooner.

  11. Ja bardzo lubię pić wodę i od jakiegoś czasu zwracam uwagę na ilość zawartych w niej składników mineralnych 🙂 I teraz moją ulubioną woda jest Muszyna 🙂

  12. Hej 🙂 Mam ogromny problem z piciem wody i w ogóle wszelkich napojów. Czasami się zastanawiam jak ja żyję 🙂 zdradź mi proszę w jaki sposób robisz ten poranny napój? Po prostu do wrzątku dodajesz cytrynę imbir i trochę miodu? Pozdrawiam Ewa

    1. Ewcia, na świeżo albo wieczorem (ponoć nawet lepiej jak miód postoi, ale wtedy napój jest zimny rano).
      Do szklanki wlewam ciepłą (gorąca zabija właściwości miodu) wodę, łyżeczkę miodu, plasterek imbiru i sok cytrynowy do smaku (albo plaster cytryny).
      Mieszam i piję przed śniadaniem. 🙂 Pyszny jest też napój malinowo – imbirowy, robię go zwłaszcza jesienią i zimą na wzmocnienie. Do wody wlewam sok malinowy (domowy, bez dodatku cukru), imbir i miód.

      Pozdrawiam ciepło! 🙂

  13. Witaj Magdo,
    Na poczatku chciałam Ci pogratulować bardzo fajnego artykułu .:)
    Pije wode odkad tylko pamietam wiec doskonale wiem o czym piszesz i sie zgadzam z kazdym słowem.
    Woda ma zbawienny wpływ na cały organizm dzieki jej systematycznemu piciu wogole mnie nie boli głowa, mam wiecej energii i rano wstaje z wiekszym zapalem do dzialania.
    Musze również powiedzieć że ma też wpływ na celulit co prawda mam go ale nie w tak zaawansowanej formie dzieki wodzie ujernia ciało i to wszystko w dużej mierze dzieki wodzie która pije od lat.
    Nie ma dla mnie problemu pić wode samą jak i z owocowym dodatkiem bardzo lubie arbuzy i wiśnie.
    Możesz powiedzieć gdzie kupiłaś ten kubek bo jest zajebisty.
    Wiecej takich artykułów bo czytanie ich sprawia nam Twoim czytelniczką naprawde dużo radości. 🙂
    Gdybym mogła prosic o taki artykuł co jesz ile razy dziennie na utrzymanie wspanikałej sylwetki to bym była szcześliwa.
    Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie.

  14. Ja ostatnio smakuje rozne wody i przyznam… wyczuwam miedzy nimi spora roznice! Aktualnie moje ulubione to niegazowana, walijska Tau oraz artezyjska Fiji – polecam ♥

    1. Brzmią egzotycznie. 🙂 Nie próbowałam, ale jeśli gdzieś dojrzę w sklepie to kupię na spróbowanie.
      Kiedyś nie wyczuwałam różnicy między smakami, aż do momentu jak zaszłam w ciążę. Wtedy butelkowane bardzo mi nie smakowały, wolałam pić przegotowaną z cytryną. Teraz natomiast preferuję delikatne w smaku, bez gazowanej nuty.

  15. mam straszny problem jeśli chodzi o picie wody, nie mam łaknienia jak mnie nie zmusisz to nieei wypiję ,poza tym nie lubię jej smaku, wypróbowałam już przeróżne , oczywiscie też pod kątem tego że mam zdolnośc do tworzenia się kamieni nerkowych i nic z tego, nie potrafię sie zmusic choć czasami po nią sięgam

    1. Grunt, że jesteś tego świadoma, że chcesz nad tym pracować. 🙂 Ja też mam czasem dni, że piję cały dzień kawę, co niestety później odbija się na samopoczuciu, ale zaraz potem staram się wrócić na dobre tory. Nikt nie jest doskonały. 🙂

  16. Zdecydowanie jestem fanką picia wody, wystarczy, że mam pełną szklankę lub butelkę, na pewno ją wypiję. Lubię też robić sobie wody smakowe, moja ulubiona to mięta cytrynowa + truskawka

  17. Mój mąż korzystał z tej przypominajki – i działała, bo mój M. jest nakierowany na cel i kiedy widzi, jaki jest aktualny stan spraw, chce to kontynuować. Polecam;).
    Ja lubię pić wodę i widzę, jak bardzo dzięki niej mniej mnie boli głowa i cera jest promienniejsza;).

  18. Z góry przepraszam, że nie na temat, ale cały czas jestem jeszcze myślami przy inspiracjach października i courserze, a boję się, że nie będziesz komentować już pod tamtym postem. Chciałam zapytać jak to jest z tym certyfikatem – chciałam się zapisać, ale mam opcje do wyboru – join the specialization, ale to jest płatne albo full course, no certificate – bezpłatne. Czyli rozumiem, że w przypadku opcji bezpłatnej nie ma żadnego potwierdzenia ukończenia kursu tak?

    Pozdrawiam serdecznie!

    1. Stokrotka, tak, w opcji bezpłatnej nie otrzymujesz certyfikatu tylko informację na maila, że zakończyłaś kurs.
      To niestety minus, dla tych, którzy chcą pokazać dowód, na przykład, pracodawcy. Portal jednak czerpie z tego zyski, aby się utrzymywać i udostępniać bezpłatne treści.

      Pozdrawiam ciepło! 🙂

  19. Mardi Gras na paznokciach skutecznie nie pozwala skupic się na treści notki 😉 😀
    Też mam problem z piciem odpowiedniej ilości wody. Staram się z tym walczyć, przełamywać się ale efekty są różne. Mój partner za to pije niemal wyłącznie wodę. Rano kawa a potem w ciągu dnia hektolitry wody (czasem samodzielnie wyciśnięty sok z owoców czy warzyw). Herbat nie pija w ogóle 🙂

  20. Od czasów niemowlęcych byłam znana z tego, że dużo piłam. Zostało do dzisiaj (chociaż jeden dobry nawyk!). Przed ciążą doszło do tego, że wypijałam już 3 l wody dziennie. Zrobiłam wszystkie badania, obawiano się, że mam cukrzycę. Okazało się, że wręcz przeciwnie, poziom cukru 50 (gdzie norma to ok 100). Wnoszenie butelek i kupowanie ich zgrzewkami zrobiło się bez sensu, poczytałam, pooglądałam: kupiłam Brite. Od 4 miesięcy piję wode filtrowaną, zaoszczędziłam pewnie dość dużo na butelkach i przede wszystkim oszczędzam środowisko. Polcam filtr, bo zbawienną wodę, każdy ma z kranu, tyle, że nie każdy system rurociągowy jest na tyle nowy, żeby ta woda była zdatna do picia. 🙂

    1. Aneta, o filtrach do wody czytałam właśnie będąc w ciąży, bo wiedziałam, że powinnam dużo pić, ale nie smakowały mi wody butelkowane. Później jakoś zapomniałam o tym temacie.
      Posiadasz system montowany w kranie czy dzbanek?

  21. Ja piję wodę codzienne od miesiąca, ponad dwa litry dziennie. Pomaga mi w tym aplikacja Hydro Coach. Na początku było ciężko, wydawało mi się, że nic innego nie robię w ciągu dnia tylko ciągle piję wodę. Bliscy się śmiali pod nosem, że nie wychodzę bez wody z domu. Jednak bardzo szybko przekonałam się, że czuję się teraz znacznie lepiej, mam więcej energii, rano chętniej wstaje i mam lepsze spojrzenie na świat. Polecam wszystkim bardzo serdecznie. Niby mała zmiana a efekty zachwycające. Nikt nie zrozumie jaki to ma wpływ na organizm zanim sam nie zrozumie 🙂

  22. Fajnie, że poruszasz tutaj ważny temat i że są blogi, z których można dowiedzieć się czegoś mądrego, a nie tylko oglądać kolejne zakupy, pomadki, kremy.
    Ja wody uczę się pić, dlatego dla mnie ten wpis jest bardzo pomocny. Na razie jestem na etapie akceptacji gazowanej mineralki.

  23. Kolejny świetny wpis, bardzo dobrze się go czyta. Proszę o więcej takich 🙂 Może coś o diecie? Jak motywujesz się żeby zdrowo jeść?

  24. Jestem na bakier z piciem wody i potrzebuje motywacji. Chciałabym kupić jakąś wielorazową butelkę, żeby nalewac wodę i zabierać ze sobą do torebki, ake nie wiem w którą warto zainwestować. Szklana czy plastikowa? Masz jakieś doświadczenia?

  25. Ja niestety mam problem z piciem wody, nie dlatego, że mi nie smakuje, albo zapominam.
    Po prostu tak często biegam wtedy do toalety, że odechciewa się jej pić…

  26. Picie wody przed posiłkiem ma też negatywne strony, na przykład rozcieńczanie soku żołądkowego, przez co trawienie trwa dłużej, jest spowolnione i treść żołądkowa nie jest do końca rozłożona na odpowiednie składniki przed przejściem do dalszych etapów trawienia. 🙂

    1. Z tym sokiem to nie jest tak do końca. Ma on duże stężenie i nie tak łatwo go zobojętnić samą wodą. Bardziej chodzi o strukturę jedzenia. Na przykładzie chleba – jak polejesz kwasem całą kromkę to szybciej zostanie rozmiękczony, reakcja pojawia się od razu. Natomiast papka wodno – chlebowa już nie zareaguje tak szybko. Dlatego warto pić kilkanaście minut przed i po posiłku, żeby soki żołądkowe mogły od razu zacząć działać i trawić pokarm bez przeszkód. 🙂

  27. Uwielbiam wodę z ananasem! Jestem właśnie z tych, których było trudno przekonać, bo przez lata piłam głównie colę, ale jakoś się udało. Teraz zdecydowanie częściej kupuję zwykłą wodę (lubię aquarel) niż napoje. Mój sposób to woda przy łóżku, komputerze i do torebki mała butelka.

  28. Dzięki za ten post. Jesienią i zimą trochę opuszczam się w piciu wody na rzecz herbat i kaw, a one, jak wiadomo, wysuszają. Twój wpis bardzo mnie zmotywował. Będę próbować twoimi sposobami.

  29. Nie rozstaje się z buteleczka wody, ale zastanawiam się czy to higieniczne, nosić ja tak przez kilka godzin, trzymać w ciepłym ?

  30. No to teraz mnie zabiłaś… Sprawdziłam swoją wodę i okazało się, że jest wysokozmineralizowana, a piję jej ze 2 l dziennie… Jakie są objawy przemineralizowania?

  31. Kiedyś piłam mało, a za samą wodą średnio przepadałam. Ciąża poniekąd zmusiła mnie do zmiany nawyków i po jakimś czasie po prostu się przyzwyczaiłam. Teraz czasem łapię się na tym, że nie mam kiedy się napić i jakoś mi dzień umyka, ale mam apkę Water Your Body i działa na mnie motywująco.

  32. Wygląda na to, że chyba jestem lekko odwodniona. Do picia 2l wody dziennie podchodziłam już nie raz, ale teraz spróbuję się jeszcze bardziej zmotywować. Dziękuję za tego posta i życzę miłego dnia 🙂

Dodaj komentarz