10 uszczęśliwiajacych rzeczy, o których chcę pamiętać przez cały rok

Plany, cele, marzenia na 2019 rok? Odpuściłam temat. Włożyłam tak zatytułowaną listę między kartki kalendarza, żeby wrócić i uzupełnić ją za jakiś czas. Styczeń odpadł na starcie, doświadczając mnie zdrowotnie jak tylko mógł…

Proza życia. Ale, jak to mówią – co nas nie zabije, to… 🙂 Czy planuję? Tak, lecz krótkoterminowo, raczej dni, niż miesiące. Z osobistych postanowień na tę chwilę mam właściwie jedno – dbać o siebie i pilnować w ciągu całego roku kilku rzeczy, które sprawiają, że czuję się spokojna i szczęśliwa.


  • Drobne przyjemności tylko dla mnie

Kiedy zostaje się mamą, łatwo zapomnieć o sobie. Myślę, że każda matka to powie. Niestety taki stan może trwać miesiącami, a nawet latami. Jak odbije się na kobiecej psychice, pewności siebie i poczuciu atrakcyjności? Moim zdaniem, destrukcyjnie. Ja, na szczęście, powoli wychodzę tego najtrudniejszego momentu macierzyństwa, gdy dzieci są malutkie i potrzebują ciągłej opieki. Mimo wszystko czuję, że są dni, gdy w ogóle o sobie zapominam i trudno mi znaleźć choćby moment, żeby pobyć tylko ze sobą. Chciałabym w tym roku częściej sprawiać sobie drobne przyjemności, jak świeże kwiaty, samotne wyjście na spacer czy ciepła kawa i błoga cisza z książką w fotelu. Bo nie jest mitem, że szczęśliwa mama, to szczęśliwe dzieci.

  • Czytanie

Co roku postanawiam sobie, że osiągnę jakiś wynik w liczbie przeczytanych książek. Bo właściwie jak inaczej mierzyć, ile czytamy? W tym roku daję na luz i chcę po prostu cieszyć się czytaniem, bez statystyk. Choćby kilka stron dziennie, przy śniadaniu, w przerwie w pracy czy przed snem – to da się zrobić!

(Niedawno wykupiłam dla siebie abonament w Legimi i to dodatkowo mnie motywuje, żeby regularnie sięgać po czytnik).

  • Cisza

Nigdy nie doceniałam siły ciszy, aż w końcu taki moment nastał i bez ciszy funkcjonować nie potrafię. W ciszy najlepiej mi się pracuje, czyta, relaksuje. Coraz częściej od głośnej muzyki, nawet ulubionej, wybieram ciszę. Chcę tej ciszy na co dzień więcej.

  • Joga

Moją nową miłością jest joga. Właściwie od dawna interesowała mnie praktyka, ale nigdy nie miałam dość motywacji, żeby iść w tę stronę. Zawsze wydawało mi się, że większe wytchnienie, odstresowanie się i energię przyniosą mi ćwiczenia siłowe i interwałowe, a okazało się, że wcale nie. Dzięki jodze nie tylko czuję się o niebo lepiej fizycznie, ale przede wszystkim jestem totalnie odprężona, wyciszona i pełna wewnętrznego szczęścia. Chciałabym, żeby ten rok należał właśnie do jogi.

  • Ograniczenie social mediów

Od życia online, wolę życie w realu. Uważam, że bycie tu i teraz, z prawdziwymi ludźmi, z prawdziwymi emocjami, to to, co powinno wypełniać większość naszej codzienności, bo to wpływa na nasz poziom szczęścia. Lubię internet, jego niesamowite możliwości, między innymi to, że mogę dzięki niemu pracować z każdego miejsca na Ziemi, przesyłać efekty pracy i kontaktować się, z kim chcę. Cenię go za ogromne zasoby informacji i inspiracji. I choć nie mam większego problemu z czasem przebywania online, bo nie scrolluję bez umiaru tablic, nie oglądam wszystkich stories i potrafię wyłączyć Instagram bez żalu, czasem mam wrażenie, że się zapominam. Że daję się pochłonąć sieci: tym wszystkim pięknym zdjęciom, pomysłom, godzinom rozmów z inspirującymi ludźmi. Wiem, jak uszczęśliwia mnie życie realne, dlatego chcę pilnować swojej aktywności w sieci do niezbędnego minimum. W tym celu aktywowałam w telefonie licznik, który odmierza zaplanowaną ilość czasu, a po upłynięciu tego limitu, program wysyła mi alert o tym, że powinnam zakończyć korzystanie z programu społecznościowego (taką opcję oferuje już Instagram). Myślę, że to świetna sprawa, która może pomóc się zdyscyplinować, znaleźć brakujący w ciągu dnia czas dla siebie i bliskich.

  • Zielone koktajle i zielona herbata

Dwie rzeczy, których nie może zabraknąć w mojej diecie to koktajle i zielona herbata. Nazywam je szczęśliwym jedzeniem, bo ponieważ dają kopa energetycznego i dobrze wpływają na moje zdrowie. Koktajle potrafią zastąpić posiłek, mogą być też deserem lub przekąską. Jeśli nie mam pomysłu, co zjeść, albo chcę coś zjeść na szybko, miksuję garść szpinaku i cząstki owoców (świetny sposób na zużycie dojrzałych bananów czy jabłek) z wodą, roślinnym mlekiem lub jogurtem i mam sycący dzban pełen witamin. Koktajle to także mój sposób na niejadków. Moje dzieci mają co jakiś czas okresy niejedzenia i właśnie wtedy najlepiej sprawdzają się koktajle – ich nigdy nie odmawiają.

Druga rzecz to zielona herbata, która z powodzeniem zastępuje mi kawę. Są dni, kiedy czarny napój kompletnie mi nie wchodzi i nie mogę zmęczyć jednej filiżanki. Z zieloną herbatą nie mam tego problemu. Czuję, że dobrze wpływa na moje samopoczucie, a w zależności od mocy naparu, pobudza i lekko podnosi ciśnienie lub wycisza. To mój napój szczęścia.

  • Fotografowanie tylko dla przyjemności

Fotografia to moja pasja i praca jednocześnie. Na co dzień skupiam się na projektach komercyjnych i nie zawsze mam czas, żeby zdjęcia wykonywać tylko i wyłącznie dla swojej przyjemności. Chcę to w tym roku zmienić – łapać momenty z codzienności, ćwiczyć nowe kadry, bawić się fotografią, żeby podtrzymać to uczucie szczęścia, które towarzyszy sięganiu po aparat.

  • Wspólne posiłki

Jedną z rzeczy, której bardzo mi brakuje w codziennym, zabieganym życiu są wspólne rodzinne posiłki. Prace w różnych godzinach, rozdzielenie w ciągu dnia i wiele obowiązków przy dzieciach sprawiają, że czasem jest trudno nawet raz dziennie usiąść przy wspólnym stole. A to rzecz, która naprawdę mnie cieszy, relaksuje i dzięki której czuję bliskość, miłość i wspólnotę z moją rodziną. Chcę pamiętać o tym, jakie to istotne i robić wszystko, żeby przynajmniej raz dziennie spędzić wspólnie czas podczas posiłku.

  • Zabawa z dziećmi, rodzinne gry, wspólne czytanie bajek

Może to nietypowe, co powiem, ale naprawdę cieszę się, że moje dzieci są coraz większe. Ciągle słyszę, że jak są małe to jest lepiej, bo jest mało problemów, a jak większe, to drżyjcie, dopiero się zacznie. Ja w ich dorastaniu widzę niemal same plusy. Bycie świadkiem tego, jak się usamodzielniają, jak formułują pierwsze słowa, później zdania, obserwowanie jak odbierają świat, jaką nieskrępowaną posiadają wyobraźnię – to jest bezcenne. Myślę, że każdy okres życia ma swoje uroki, ale dla mnie wiek przedszkolny zdecydowanie wygrywa nad niemowlęcym. Dopiero teraz czuję prawdziwe połączenie, zrozumienie, cieszę się, że mogę nawiązać obustronną relację. Dzięki temu wszystkiemu, co pojawia się wraz z dorastaniem dzieci, możemy od niedawna cieszyć się wspólnym czasem spędzanym na grach i zabawach zespołowych. Poczucie szczęścia mam wywindowane na maksa, gdy wieczór upływa nam pod znakiem planszówek, puzzli lub czytania bajek z moimi maluchami. Chcę dbać o nasz wspólny czas, cieszyć się z interaktywnego etapu, w jaki wkraczają, być towarzyszem ich rozwoju, bo to sprawia mi ogromne szczęście.

  • Regularne wypady do kina/ restauracji

Uwielbiam kameralne wypady ze znajomymi na dobre jedzenie lub do kina. Klimat restauracji, dźwięk rozmów, zapach serwowanych dań oraz atmosfera sal kinowych działają na mnie bardzo relaksująco, pozwalają odetchnąć, na chwilę zapomnieć o drobnych troskach. W minionym roku było niewiele okazji, żeby spędzać w ten sposób wolny czas, ale mam nadzieję, że w tym to się poprawi.

A jak jest z Waszymi postanowieniami na ten rok? Sporządziliście listy celów? A może podobnie jak ja odpuściliście i podeszliście do tematu w inny sposób?

I w końcu – co sprawia, że czujecie się szczęśliwi?

2 comments

  1. Childsplay

    Oj tak z ograniczeniem social media się zgadzam, ja już poczyniłam pierwszy krok usuwając Facebooka, bo w sumie tylko czas traciłam, a nie kontaktowałam się przez niego z nikim 🙂

    1. Magda • IdaliaStyle.pl

      Ja też z FB nie lubię się za bardzo, to takie medium prywatnie mi zbędne. Używam go tylko zawodowo, do prowadzenia firmy i bloga. 🙂
      Od jakiegoś czasu zauważam trend usuwania kont z tego portalu wśród swoich znajomych. Najpierw był wielki szał, a teraz sporo ludzi świadomie ucieka.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

error:
%d bloggers like this: