Lista książek 2016 Co czytać?
Beauty,  Co przeczytać?,  Inspiracje,  Lifestyle

10 książek, które chcę przeczytać do końca 2016 roku

Na początku tego roku obiecałam sobie, że będę więcej czytać. To ten rodzaj odpoczynku, który najbardziej mnie wycisza, pozwala oderwać od codziennych obowiązków, po prostu sprawia najwięcej frajdy. W dotrzymaniu postanowienia bardzo pomógł mi zakup czytnika Kindle, dzięki któremu mam możliwość ściągnięcia książki w ciągu kilku sekund i w ogóle posiadania przy sobie wielu książek niezależnie od okoliczności. Dodatkową motywacją stała się instagramowa akcja 52 książki w rok. Wprawdzie nie udało mi się czytać jednej na tydzień, ale niewiele brakowało, co uważam za swój mały sukces, biorąc pod uwagę całkiem intensywny tryb życia.

Przy okazji wpisu o czytniku, pytałyście, co obecnie czytam i co mam na swojej liście czytelniczej. Pomyślałam, że podzielę się z Wami moimi planami książkowymi na najbliższe tygodnie. Dziesięć najciekawszych pozycji alfabetycznie wymieniam poniżej. Może czymś Was zainteresuję? 🙂

Lista książek 2016 Co czytać 4

  1. Cykl: Belgravia Julian Fellowes – Belgravia to 11-częściowa powieść wybitnego pisarza, laureata Oscara i twórcy Downton Abbey (za scenariusz został nagrodzony Emmy). Pierwszy odcinek w formie ebooka, który został udostępniony w księgarniach internetowych za darmo, jest klimatycznie podobny do wspomnianego serialu i, z perspektywy fanki widowisk kostiumowych, daje nadzieję na interesującą lekturę. Jeśli lubicie Downton Abbey, myślę, że i Belgravia przypadnie Wam do gustu.
  2. Czarne liście Maja Wolny – po przeczytaniu „Ziarna prawdy” Zygmunta Miłoszewskiego myślami jestem w temacie stosunków polsko – żydowskich. Czarne liście wpisują się w ten nastrój idealnie – dotykają niełatwych kwestii historycznych (w tym rzekomych zabójstw rytualnych) oraz zawierają wątek kryminalny. A pozytywna opinia Olgi Tokarczuk jest kolejnym pretekstem do sięgnięcia po tę pozycję: „Ta książka uzmysławia myślami, jak głęboko sięgają powiązania naszego życia z życiem innych i jak głęboko przeszłość – znana lub wypierana – wpływa na nasz los. Świetnie opowiedziana historia.” Olga Tokarczuk. 
  3. Czesałam ciepłe króliki. Rozmowa z Alicją Gawlikowską-Świerczyńską Dariusz Zaborek – co może inspirować bardziej niż rozmowa z 92-latką, która mimo piekła obozów koncentracyjnych przez resztę życia pozostała pełna optymizmu, dobrego humoru i z nadzieją patrzyła w przyszłość? Książka zainteresowała mnie nie tylko ze względu na wywiad z kobietą silną i z ogromnym bagażem życiowym, ale także z powodu wydźwięku rozmowy – bez patosu, martyrologii, trochę jakby od jaśniejszej strony wojennego koszmaru obozowego.
  4. Eleonora i Park Rainbow Rowell – książka, która na mojej liście czytelniczej była zaledwie kilka dni i którą skończyłam czytać szybciej, niż o niej wspomniałam na blogu. W końcu książka, która, choć dawno odbiorcą docelowym dla tego gatunku nie jestem, bardzo mi się spodobała. Rok 1986, dwójka niebanalnych bohaterów – Eleonora i Park – nieidealna ona i nieidealny on, a między nimi rodząca się pierwsza młodzieńcza miłość, opisywana z taką emocjonalną wiarygodnością, że mogłabym się cofnąć w czasie, żeby poczuć znów te motyle w brzuchu. Nie muszę, na szczęście są książki. 🙂 I mimo, że w tle rozgrywa się rodzinny dramat, po przeczytaniu ostatniego zdania pozostaje zdecydowanie przyjemne uczucie ciepła. Polecam, szczególnie, jeśli pamiętacie czasy walkmanów i szybko rozładowujących się baterii. 🙂
  5. Małe życie Hanya Yanagiharaopisywana jako poruszający obraz dojrzewania, sukcesu, traumy i przyjaźni oraz najgłośniejsza amerykańska powieść 2015 roku. Podobno książka życia, więc nie mogę jej nie przeczytać.
  1. Paryska żona Paula McLain – międzywojenny Paryż, wybitny pisarz Ernest Hemingway oraz pozostająca w jego cieniu żona, Hadley Richardson. Jak wyglądało życie u boku przyszłego noblisty? Jakie było ich małżeństwo? Paryska żona zapowiada się na portret kobiety o niezwykłej osobowości i interesującym charakterze.
  2. Pochłaniacz Katarzyna Bonda – pierwszoplanowymi  bohaterami kryminałów zazwyczaj są mężczyźni, więc, chcąc nie chcąc, Katarzyna Bonda (ponoć królowa polskiego kryminału) zaciekawiła mnie osadzeniem w roli głównej kobiety. Seria z Szaszą Załuską zbiera skrajne opinie, a ja chętnie wyrobię sobie swoją.
  3. Shantaram Gregory David Roberts – nazwa książki tłukła mi się po głowie kilka tygodni (samo brzmienie „Shantaram” bardzo mi się podoba :)), aż w końcu zauważyłam ją w serwisie Audioteka. Włączyłam podczas układania ubrań w szafie i po dwóch kwadransach złapałam się na tym, że zamiast układać, siedzę na podłodze z tą samą koszulką i słucham. Nigdy nie byłam „audiobookowa” (zazwyczaj  łatwo się dekoncentrowałam), ale powoli na nowo oswajam tę formę „czytania”. A o czym jest Shantaram? To inspirowana prawdziwymi zdarzeniami historia Australijczyka, który po ucieczce z więzienia dostaje się do Indii, gdzie ukrywa się w slumsach, leczy biedaków i jest żołnierzem bombajskiej mafii. Jego codzienność to gangsterskie porachunki, handel narkotykami i bronią, fałszerstwa, przemyt, ale też fatalna miłość, niezawodna przyjaźń i poszukiwanie przewodnika duchowego. Oby to było 800 stron dobrej lektury!
  4. Wszystkie jasne miejsca Jennifer Niven – druga, po Eleonorze i Parku, pozycja z gatunku Young Adult, ale po recenzjach znalezionych w internecie, zapowiada się na daleką od stereotypowych, naiwnych czytadełek dla młodzieży. Wszystkie jasne miejsca ma być odważną opowieścią o miłości, przeżywaniu życia i dwojgu młodych ludzi, którzy znajdują siebie nawzajem, gdy stoją na skraju przepaści.
  5. Zanim się pojawiłeś Jojo Moyes – zainteresowałam się nią ze względu na film, który niedawno wszedł na ekrany kin. Później instagram i blogi zasypała seria zdjęć i recenzji z nią w roli głównej. Choć okładka jest tendencyjna i przypomina okładki słabych romansów, książkę na listę wciągnęłam. Przekonały mnie opinie o niezwykłej historii bohaterów i poziomie wzruszenia, jaki dostarcza. Chcę się dowiedzieć, o co tyle hałasu. 🙂

Co znajduje się na Waszych listach czytelniczych na kolejne tygodnie? Co możecie wartego przeczytania możecie polecić? 🙂

Lista książek 2016

68 komentarzy

  • karisha

    Bardzo podoba mi się to, że na swoim blogu piszesz nie tylko o urodzie i kosmetykach, ale też o książkach i czytaniu. Już dawno zauważyłam, że piszesz bardzo starannym językiem i dbasz o to, żeby nie było błędów – co niestety nie jest normą dla wielu blogerek. No ale takie nawyki biorą się po prostu z czytania:-)Kilka pozycji na Twojej liście mnie zainteresowało. Sama mogę polecieć Ci „Madame Hemingway” – o pierwszej żonie pisarza i początkach jego kariery. To tak w nawiązaniu do „Paryskiej żony” 🙂 Sama wiem jak ciężko czasem znaleźć czas na czytanie (mam dwójkę małych dzieci), ale dla mnie też jest to najlepszy sposób na relaks. Teraz czytam „Ścieżki północy” Flanagana. Polecam i pozdrawiam 🙂

  • Gobli.pl

    Bardzo ciekawe propozycje książek, na pewna na niejedną z nich się skuszę, ponieważ ostatnio poszukiwałam ciekawych propozycji książek, które mogłabym w najbliższym czasie przeczytać. Super praktyczny jest pomysł z zaplanowaniem sobie i z rozłożeniem sobie tego w czasie jakie książki mamy zamiar przeczytać, na pewno taki system wprowadzę u siebie.!

  • aga

    Po „Zanim się pojawiłeś” sięgnęłam tylko ze względu na pozytywne recenzje i faktycznie wzruszyłam się jak nigdy. Teraz kończę „Kiedy odszedłeś” ot tak z rozbiegu… jest nieco mniej wciągająca ale myślę, że warto doczytać jako kontynuację i poznać dalsze losy Luisy. Przyznam, że te romanisdłowe okładki to totalne nieporozumienie. Co polecam… „Dziewczynę z pociągu” z równie skrajnymi opiniami ale podobnie jak Ty chciałam wyrobić sobie własną opinię i nie żałuję. Połknęłam w półtora dnia. Dobry kryminał trzymający w napięciu do ostatniej strony.

  • buerliniii

    Hej. Wiem, że jesteś zwolenniczką henny. Chciałabym spróbować khadi w kolorze jasny brąz, jednak obawiam się wysuszenia końcówek i skalpu. Mam już z natury straszliwie suche, wysokoporowate włosy, a ostatnio to już wgl cierpią na spory przesusz i bardzo się puszą, do tego mam podrażniony skalp z łuszczącą się skórą. Czytałam opinie osób, którym henna przesuszyła końcówki, w związku z czym były zmuszone je ściąć. Czy rzeczywiście prawdą jest, że może dojść do takiej sytuacji? Dodam, że jakieś 3 miesiące temu użyłam Cassi + z dodatkiem 6 cytryn. W efekcie straszliwie podrażniłam, wrecz poparzyłam sobie skórę głowy. Choć w tym wypadku zastanawiam się, czy to nie była wina poprostu cytryn…

    Bardzo prosiłabym o pomoc. Moje włosy wymagają już od dawna farbowania, jednak cieżko mi samej podjąc decyzję. Ostatnio używała farby PhytoColor, nie jestem jednak przekonana co do tego, czy nie niszczy włosów.

  • dokus

    „Małe życie” – genialne, chociaż wybitnie smutne! „Shantaram” – bardzo fajna książka, chociaż końcówka mogłaby być trochę lepsza. „Pochłaniacz” – szmira, napisana fatalnym językiem, autorka nie może się zdecydować czy pisze językiem potocznym, czy literackim. Obecnie zabieram się za książki z listy nominowanych do Booker Prize 2016, zawsze staram się czytać wszystkie pozycje 🙂

  • currygreen

    Ja chcę się wziąć za „Lśnienie” ale trochę się boję 😉 nakupowałam kiedyś okazyjnie dużo książek, które czekają na swoją kolej i chyba w końcu nadejdzie ich kolej, większość z nich jest autorstwa Isaaca Bashevisa Singera. 🙂

  • Karolina G.

    Mnie także podoba się brzmienie tytułu książki „Shantaram”. „Zanim się pojawiłeś” czytałam na szczęście w zeszłym roku, bo pewnie obecny szum wokół książki i filmu by mnie teraz zniechęcił. A straciłabym wówczas wiele, bo książka jest niesamowita! Film także jest niezwykle udany.

  • Magda

    „Zanim się pojawiłeś” złamało moje serce! To była pierwsza książka, pzy której uroniłam łzę. Teraz czytam drugą część cyklu „Parabellum” Remigiusza Mroza. Mimo ciężkiego tematu, naprawdę dobra 🙂

  • MarzenaCz

    Hej!!
    Z Twojej listy czytała – oczywiście 🙂 – „Zanim się pojawiłeś”, chyba najbardziej ze względu na film i parę aktorów, która w niej gra no i dlatego, że internet lekko oszalał na punkcie tej książki. Przyznam się, że mam lekkie zboczenie na punkcie książek – nie lubię tych z filmową okładką – więc przekopałam internet i na szczęście udało mi się znaleźć „mniej ckliwą” :). I faktycznie, książka jest piękna, można uronić łzę (a nawet szlochać), przy czym porusza dość kontrowersyjny temat. Polecam.
    Drugą jest Bona i „Pochłaniacz”. Przeczytałam już wszystkie z serii o komisarz Załuskiej i powiem tak – SUPER!! Naprawdę, wciąga, wszystko się „klei”. Mnie bardzo się podoba styl pisania i akcja w książkach.
    Na swojej liście DO PRZECZYTANIA mam „Shantaram”. Z Twojej dodaję jeszcze do swojej „Elenora i Park”, „Małe życie” i „Wszystkie jasne miejsca”. Z serii Young Adult polecam panią Hoover i jej już słynne „Hopeless” oraz kontynuację „Losing Hope”.
    I na pewno mogę Ci polecić książkę bardzo klimatyczną, mądrą, która mnie osobiście bardzo poruszyła, zadumała – już wspomniana w jednym komentarzu – „Lawendowy pokój”.
    Oooo sie rozpisałam 🙂 Pozdrawiam!!

    • Magda • IdaliaStyle.pl

      I super, rozpisuj się bez wyrzutów sumienia! 🙂
      O widzisz, a myślałam, że tylko z filmowymi okładkami są dostępne. Planuję ebooka, więc będzie to miało dla mnie drugorzędne znaczenie, ale gdybym miała kupić wersję papierową, to też wolałabym mniej komercyjną. Lubię tych aktorów, ale okładka mogłaby równie dobrze być okładką współczesnego Harlequina. 🙂
      A czytałaś może od Colleen Hoover Maybe Someday?
      Poczytam o Lawendowym pokoju. Dzięki! 🙂

  • Kosmetyczna strona życia

    Na razie czytam serię Camilli Lackberg i jestem zachwycona, chociaż trzeba przyznać, że dwie pierwsze części były najlepsze. Ale wytrwale czytam dalej 😀
    Z reguły w trakcie roku akademickiego nie czytam praktycznie wcale, ale za to nadrabiam w wakacje 🙂

  • Ania

    Super wpis i piękne zdjęcia! Ja mam ten problem, że nie tyle brakuje mi czasu, co właśnie nie wiem co czytać. Nie bardzo wierzę tym zestawieniom empiku czy matrasu. Wolę polecenia kogoś, kto ma doby gust, kogo lubię czytać, a Ciebie lubię. Dlatego super wpis. Zapisałam sobie kilka pozycji i będę je sprawdzać. Dzięki!

  • Kasia

    Przez to całe zamieszanie z filmem też sięgnęłam po „Zanim się pojawiłeś”. Mnie bardzo irytowała bohaterka, szczególnie na początku jej podejście do Willa, taka głupiutka. „Kiedy odszedłeś” to takie typowe ciągniecie historii po sukcesie 1. części. Bardzo lekka lektura, na odmóżdżenie. Aczkolwiek widzę w komentarzach, że niektórzy się wzruszali, więc może ja jakaś niewrażliwa :). Też z lekkich rzeczy (toż to wakacje) porwał mnie cykl powieści Eleny Ferrante, począwszy od genialnej przyjaciółki. Fantastycznie opisana burzliwa przyjaźń dwóch bohaterek, a to wszystko w otoczeniu dawnego Neapolu. Czuje się włoski klimat. Ciekawe czy naprawdę aż tak źle wyglądało ówczesne życie w tym mieście. Masz konto na lubimy czytać? Może podałabyś je, aby można było na bieżąco obserwować co czytasz?:)

    • Magda • IdaliaStyle.pl

      Zastanawiałam się, czy druga część historii o Willu i Lou jest równie udana, czy to odcinanie kuponów po pierwszej części. Pewnie i tak przeczytam z ciekawości.
      Zainteresowałaś mnie tym cyklem. Lubię kobiety w rolach głównych i lubię czytać o przyjaźni. Mój klimat, więc wpisuję na listę.
      Mam konto, ale zakurzone, raczej czytam opinie, niż się udzielam. Jak uzupełnię o wszystkie lektury to wrzucę na pasek boczny widżet. 🙂

  • isabeel117

    super lista nic nie znam, ale zaraz sobie zapiszę tytuły w kajeciku, w sumie odetchnęłam, że gości u Ciebie beletrystyka +faktografia, a nie te wszystkie modne poradniko-motywacje. Przeczytane: np.Nina George „Lawendowy pokój , Markus Zusack „Zlodziejka ksiażek”, „Nauczycielka muzyki” w trakcie „Intruz”, czekają „Służące” i inne

    • Magda • IdaliaStyle.pl

      Czasem sięgnę po poradniki, ale raczej w poszukiwaniu odpowiedzi na konkretne pytania niż dla samego relaksu. Na przykład, ciekawią mnie Sekrety urody Koreanek. Ostatnio o niej głośno.
      Służące wspominam super, film też mi się podobał. 🙂

  • Dagg

    Z Twojej listy czytałam „Shantaram” i „Zanim się pojawiłeś”.
    „Shantaram” to piękna książka, byłam bardzo zaskoczona, gdy dowiedziałam się, że opowiada o autentycznych przygodach autora. Zdecydowanie najlepsza pozycja, którą przeczytałam w tym roku.
    „Zanim się pojawiłeś” – bardzo poruszająca. Jedna z niewielu, przy których płakałam.

    „Małe życie” zaczęłam, ale szybko odłożyłam. To raczej jeden z tych fenomenów, których nie rozumiem.

    Nie wiem, czy znasz, ale bardzo ciekawym autorem jest Jaume Cabre. „Wyznaję” to jedna z najlepszych książek, jakie czytałam w swoim życiu!

    • Magda • IdaliaStyle.pl

      Zastanawiam się czy przebrnę przez Małe życie, również ze względu na objętość. Dlaczego ją odłożyłaś?
      O Wyznaję czytałam nie dalej jak wczoraj. 🙂 Śledzę Woblink i tam, w związku z podróżami, pojawiąją się różne tytuły. Już sobie wpisałam na listę, a Twoja rekomendacja tylko potwierdziła, że to może być ciekawa lektura. Dzięki! 🙂

  • Dziecko we Mgle

    Też mam „Zanim się pojawiłeś” na liście 🙂 Ja jednak dobieram książki do aktualnego nastroju 😉 Pewniakiem jednak jest, że dalej chcę czytać „Wiedźmina” no i oczywiście najnowszą część Harry’ego Pottera 😉

  • Kika

    Bardzo polecam niesamowicie wzruszającą, rozrywającą serce na kawałki historię Willa i Lou („Zanim się pojawiłeś”). Ekranizacja może i udana, ale moje serce zawsze zostanie przy książce. Obecnie czytam kontynuację tej historii w „Kiedy odszedłeś”.
    Z Twoich propozycji zaciekawiła mnie, zachwalana przez Panią z księgarni – Katarzyna Bonda. Myślę, że przyda mi się jakiś dobry kryminał po tej trudnej historii miłosnej.

  • sandrita86

    Sama niedawno skończyłam czytać „Małe życie” i mogę potwierdzić, że jest to książka obok, której nie można przejść obojętnie. Trudna, wzruszająca, zaskakująca i wciągająca. Z jednej strony pochłania tak, że nie można się od niej oderwać, a z drugiej chce się dawkować czytanie żeby za szybko się nie skończyła. Dawno żadna książka nie wywarła na mnie takiego wrażenia.
    Obecnie czytam „Zanim się pojawiłeś” – na pewno lżejsza niż „Małe życie” ale na pewno nie lekka i przyjemna. Gra na emocjach i pięknie opisuje skomplikowaną relację dwojga ludzi.
    Następna w kolejce jest „Kiedy odszedłeś” Jojo Moyes kontynuacja „Zanim się pojawiłeś” oraz Maria Czubaszek ” Nienachalna z urody” 🙂

  • bibaba

    Sama nie wiem, bo mimo że mam ogromny zapas książek do przeczytania, to czasem pod wpływem chwili kupuję coś nowego i natychmiast zaczynam czytać. 🙂

  • Anita

    Mi też bardzo spodobała się Belgravia :)! Poza tym tytułem mam całkiem inne preferencje czytelnicze, choć muszę przyznać, że K. Bondę tez mam na swojej liście. Tez zamierzam zabrać się za Pottera. Juz kiedyś raz próbowałam ale dam mu jeszcze szansę. Poza tym mam na swojej liście biografię Szymborskiej , Agencja modelek Eileen Ford i Historię pszczół, chciałabym przeczytać też coś Terrego Pratchet’a.

  • Visenna

    A ja poszłam Twoim śladem i postanowiłam w końcu zabrać się za Pottera 🙂 Poza tym chciałabym w końcu przebrnąć przez którąś powieść Lema.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: